30 lipca 2010

Gwiżdząca z ptaszkami…

MyViMuBogatszy – po ostatnim wywiadzie – o znajomość profesjonalnego określenia kolekcjonowania etykiet zapałczanych, rozpocząłem poszukiwania oficjalnej nazwy Twojego hobby. Czy Twoja, wręcz unikalna pasja, ma jakąś – równie niecodzienną – nazwę ? Jeśli tak, to jak ona brzmi ?

- p. Kamila Bartmańska: Nie słyszałam o takiej, ale nie oznacza to, że jej nie ma. Możemy też zabawić się w jej stworzenie. Proponuje – kolekcjoner aerofonów wargowych o zoomorficznych kształtach – trochę długie, pewnie się nie przyjmie :)

O kurka wodna! Nazwa “nie w kij dmuchał” ;). Przechodząc do pytań “tendencyjnych”  – czytaj standardowych – zaczniemy od pytania o bodziec, który dał początek Twojemu hobby.

- Od dziecka coś zbierałam; znaczki, pocztówki, historyjki z Donalda lecz zawsze też darzyłam wielkim szacunkiem stare przedmioty. Bez znaczenia dla mnie było czy jest to leciwa książka, zapomniana fotografia osoby której już nie ma, butelka z nieistniejącego browaru czy zagubiony przed laty guzik. Gwiżdżące ptaszki wybrałam bardzo świadomie. W pewnym momencie zobaczyłam, że zanika coś, co pamiętam z dzieciństwa, że jeden po drugim upadają sklepy Cepelii i nie ma już święta Trybuny Ludu, na którym zawsze byli sprzedawcy glinianych gwizdków. Chyba chciałam ocalić coś, co ginie na moich oczach.

Od kiedy zajmuje Cię to hobby i ile eksponatów udało Ci się więc zebrać ?

- Pierwsze ptaszki kupiłam w połowie 1996 roku i bardzo żałuję, że nie zaczęłam ich zbierać 15 lat wcześniej. Początkowe lata były „chude” i dopiero od roku 2003 kolekcja zaczełą się rozrastać w zadowalającym mnie tempie. Nie potrafię podać dokładnej liczby eksponatów, bo nie jestem pewna jak mam je liczyć. Czy ptaszek z formy inaczej szkliwiony to kolejny egzemplarz czy dublet ? Czy ręcznie klejone ptaszki – gdzie jeden jest normalny a drugi ma jedną nóżkę bardziej – liczyć pojedyńczo czy podwójnie :). W zależności od systemów przeliczania eksponatów jest ich ok. 400 – 500 sztuk.

Ograniczasz się tylko i wyłącznie do eksponatów “ornitologicznych” ;), czy “gwiżdżesz na zasady” ;) i pozwalasz sobie na odstępstwo od tej reguły ?

- Przez długi okres, w tej kolekcji, znajdowały się wyłącznie gliniane gwizdki w kształcie ptaków. Nie pozwalałam sobie na żadne odstępstwo od reguły wiedząc, że jeśli to zrobię choć jeden raz to….polegnę. Jak nie trudno się domyśleć poległam. Jeśli mielibyśmy doliczyć te koniki, żabki, łasiczki i łosie to liczba eksponatów znowu się zwiększy :)

Czy któryś z eksponatów uznajesz za swoistego “białego kruka” ?

- O białym kruku będę mówiła gdy zdobędę prekolumbijskiego ptaka. Teraz mam egzemplarze bezcenne – np. gwizdek wykonany przez chrześniaka na moje urodziny. Bezcenne są dla mnie również gwizdki odkupione od Pani Władysławy Prucnal z Medyni Głogowskiej, należące wcześniej do jej prywatnej kolekcji.

A jak wygląda Twoje źródło pozyskiwania eksponatów ? Jak zdobywasz kolejne przedmioty do swoich kolekcji ?

- Dużo podróżuję więc często są to pamiątki z wyjazdów. Czasami jeżdżę do istniejących jeszcze ośrodków garncarskich i kupuję bezpośrednio od artystów. Odwiedzam wszelkiego rodzaju imprezy folklorystyczne i targi staroci, no i oczywiście dostaje je w prezencie od moich znajomych.

Co z narzędziami do katalogowania ? Czy i jak katalogujesz swoje zbiory ?

- Od samego początku zapisuje podstawowe informacje o eksponatach, prowadzę coś w rodzaju księgi inwentarzowej, gdzie wpisuję kolejne eksponaty dodając ich zdjęcie.

Powiedz mi gdzie prezentujesz swoje zbiory ? Czy można je oglądać gdzieś poza MyViMu.com? Może bierzesz udział w giełdach, wystawach ?

- Niestety – z powodu przeprowadzki – moja kolekcja w znacznej części spakowana jest w kartony i upchnięta w magazynie /szafie/:). Będzie tam czekała do czasu zakończenia wszystkich remontów i wykonania gablotek. MyViMu jest jedynym miejscem gdzie można obejrzeć moje zbiory.

Po naszej rozmowie i obejrzeniu zbiorów aż chce się zagwizdać z zachwytu. Muszę stwierdzić, że Twoja pasja i zgromadzona kolekcja są “nie w kij dmuchał”. Dziękując za wywiad, życzę owocnego kontynuowania tak nietuzinkowego hobby.

Link do muzeum http://myvimu.com/museum/1157-muzeum-glinianego-gwizdka

Zespół MyViMu



15 lipca 2010

Wywiad z kolekcjonerem – pasjonatem filumenistyki Tomaszem Plewką.

MyViMu: Zawsze wydawało mi się, że jestem w miarę kulturalnym i oczytanym człowiekiem, nie mającym problemów ze zrozumieniem słowa pisanego i mówionego.

A tu nagle aż mnie zatkało – FILUMENISTYKA!? Musiałem sięgnąć do Wikipedii przed wywiadem z Tobą !

T.P.(śmiech ) :))

Czy na samym początku swojej pasji wiedziałeś, że jej nazwa brzmi tak poważnie ?

- W wieku, w jakim rozpoczęła się moja pasja, trudno było mówić o znajomości profesjonalnego słownictwa :). Po prostu zacząłem zbierać !

Nie znęcajmy się więc nad tymi, którzy jeszcze nie zajrzeli do Wikipedii lub słownika i uchylmy rąbka tajemnicy. Wyjaw czym jest filumenistyka !

- To po prostu kolekcjonowanie etykiet zapałczanych :)

Tajemnica została objawiona :)) Teraz przejdziemy do pytań “tendencyjnych” – czytaj standardowych ;). Zaczniemy od pytania o bodziec, który dał początek Twojemu hobby.

- W zasadzie zbieraniem etykiet zainteresował mnie mój dziadek, na początku lat 60-tych. Pierwszy zbiór, który udało mi się skolekcjonować, to etykiety z serii fauna http://myvimu.com/collection/304

Ohoho… To Twoja pasja trwa już ładnych parę lat. Ile eksponatów udało Ci się więc zebrać w ciągu tego okresu ?

- Obecnie kolekcja liczy około 3000 sztuk, a może i będzie tego trochę więcej…


Ograniczasz się tylko i wyłącznie do etykiet, czy pozwalasz sobie na odstępstwo od tej reguły ?

- Oprócz kolekcji etykiet zapałczanych w mojej kolekcji można również odlaneźć znaczki pocztowe. Na dzień dzisiejszy będzie ich około trzech tysięcy. Większość z nich pochodzi z czasów PRL’u. Posiadam również zbiór monet oraz banknotów – w tym okolicznościowych. W niedalekiej przyszłości zbiory te chcę również udostępnić w wirtualnym muzeum.

Jednym słowem jesteś “człowiekiem renesansu” w kwestii kolekcjonerstwa :)

- Nie zaprzeczam :)

Czy którąś z etykiet uznajesz za swoistego “białego kruka” ?

- W przypadku etykiet zapałczanych to bardzo trudne pytanie. :)Uważam, że cenna jest cała kolekcja, natomiast pojedyncze sztuki nie mają dużego znaczenia.

http://myvimu.com/museum/1111-etykiety-zapalczane-i-inne-cud

A jak wygląda Twoje źródło pozyskiwania eksponatów ? Jak zdobywasz kolejne przedmioty do swoich kolekcji ?

- Jedynym źródłem, z którego czerpałem eksponaty do mojej bogatej kolekcji, był kiosk “Ruch” i zakup kolejnych paczek zapałek. Oczywiście dużą rolę odgrywała tutaj rodzina oraz znajomi, którzy sumiennie pomagali mi w powiększaniu zbiorów.

Masz szczęście, że nie zaczynałeś od zbierania etykiet i paczek papierosów, bo prawdopodopnie sprzedawczynie z kiosku szybko uniemożliwiłyby kontynuowanie Twojej pasji ;)

– (śmiech) :))

A co z narzędziami do katalogowania ? Czy i jak katalogujesz swoje zbiory ?

- Do niedawna cała kolekcja spoczywała w klastrach na znaczki pocztowe.Pojawienie się serwisu MyViMu obudziło we mnie chęć, by w najbliższym czasie je skatalogować, korzystając z narzędzi które oferujecie.

( i w tym miejscu pojawił się mój uśmiech i rozparła mnie duma :))


Powiedz mi gdzie prezentujesz swoje zbiory ? Czy można je oglądać gdzieś poza MyViMu.com? Może bierzesz udział w giełdach, wystawach ?

- Od pewnego czasu, z braku wolnego czasu – oraz w związku ze zmianą priorytetów i zainteresowań – moje hobby uznaję za wygasłe.Jedyne miejsce gdzie można je oglądać to MyViMu oraz moje klastry :)

No to mamy wyłączność – prawie ;)) !

I tu dochodzimy do finału naszej rozmowy. Lecz przed jej zakończeniem chcę Ci powiedzieć, że jestem pełen uznania dla Twojego zaangażowania się w hobby. Chylę czoła za wytrwałość i życzę Ci aby kuchenki gazowe z samozapalarkami i mikrofalówki nie uniemożliwiły kontynuowania pasji .



12 lipca 2010

Wyczuliśmy trend – wyprzedziliśmy epokę :)

Obserwując działania promujące  szeroko pojętą kulturę i sztukę, widoczny jest trend promowania prywatnych kolekcji zawierających unikatowe zasoby. ( http://www.rp.pl/artykul/501614_Prywatni_kolekcjonerzy_wychodza_z_ukrycia.html -  źródło rp.pl, autor Janusz Miliszkiewicz )

Na dzień dzisiejszy, muzea instytucjonalne  eksponują głównie kolekcje obrazów, grafik i rycin znanych twórców, znajdujące się w posiadaniu osób prywatnych.

Wydaje się, iż trend ten utrzyma się, wpisując się na stałe w działania muzeów, chociażby ze względu na ograniczoną ilość posiadanych eksponatów oraz coraz większą ciekawość zwiedzających w odniesieniu do kolekcji nietypowych, unikalnych.

Miejmy nadzieję, że z czasem muzea będą dysponowały coraz bardziej zindywidualizowaną ofertą, dostosowaną do oczekiwań odbiorcy.

Wymusi to sięganie po coraz mniejsze kolekcje, mniej znanych autorów. W tym cała szansa prywatnych kolekcjonerów, pasjonatów wszelkich zabytków kultury materialnej. Wierzymy więc, że narzędzie jakie oddaliśmy w Państwa ręce – w postaci wirtualnego muzeum – pozwoli w niedalekiej przyszłości, docierać z Państwa pasją kolekcjonerstwa do jak najszerszego grona odbiorców.

Z pozdrowieniami,

Zespół MyViMu



6 lipca 2010

Święto pasjonatów historii, wojskowości i średniowiecza

Inscenizacja bitwy pod Grunwaldem – zobacz na żywo największe starcie polskiego średniowiecza

W tym roku mija 600-lecie bitwy pod Grunwaldem, jednej z największych bitew średniowiecznej Europy, wspaniałego zwycięstwa wojsk Jagiełły nad Zakonem Krzyżackim. Z okazji okrągłej rocznicy organizatorzy przygotowują nie tylko widowiskową bitwę, ale też bogaty program imprez towarzyszących. Rycerze zjadą się z całej Europy by wziąć udział w inscenizacji.

Wydarzenia związane z rocznicą bitwy zaczną się już w środę 14.07 i będą trwać do niedzieli 18.07. Będzie można zobaczyć m.in. turnieje bojowe miecza długiego, turnieje pocztów rycerskich, turnieje łucznicze i konne, walki na maczugi i kopie, obejrzeć występy zespołów muzyki dawnej, firedance czy wziąć udział w mszy trydenckiej w oprawie średniowiecznej. W tym roku zapowiada się rekordowa liczba uczestników – będzie można zobaczyć odtwórców wieków średnich w historycznych strojach, mieszkających przez cały tydzień w średniowiecznych obozowiskach, a także rzemieślników wytwarzających dawną broń i uzbrojenie oraz przedmioty codziennego użytku, które będzie można zakupić na licznych kramach. Bitwa (17.07) także zapowiada się wyjątkowo – rycerze z całej Europy zjadą się by w prawdziwych, ręcznie wykonanych zbrojach stoczyć legendarną bitwę na polach Grunwaldu.

Program imprezy

14.07.2010 – Środa

  • Międzynarodowy Turniej Piłki Średniowiecznej „Grundial 2010” (Mistrzostwa Europy 2010)
  • Rozpoczęcie warsztatów „Płomieni i ognia oraz sztuk cyrkowych”
  • Rozpoczęcie warsztatów tańców dawnych
  • 10.00 Grunwaldzki Turniej Bojowy Miecza Długiego – eliminacje
  • 12.00 Turniej łuczniczy
  • 18.00 Grunwaldzki Turniej Bojowy Miecza Długiego – półfinał i finał. W przerwach pokazy walk w wykonaniu Polskiej Federacji Dawnych Europejskich Sztuk Walki „FEDER”
  • 22.00 Grunwaldzki Turniej Bojowy Pocztów Rycerskich 5×5 – eliminacje

15.07.2010 – Czwartek

  • 15.00 „Grunwaldzkie wici”. Przybycie Króla Władysława Jagiełły, Księcia Witolda oraz Wielkiego Mistrza Urlyka von Jungingen wraz z chorągwiami konnymi na Pola Grunwaldu. – rozpoczęcie, prezentacja uczestników, wręczenie glejtów.
  • 11.00-14.00 Turniej Gier Planszowych
  • 12.00 Turniej Bojowy Martina – Eliminacje
  • 18.00 rozpoczęcie warsztatów chorału gregoriańskiego w kaplicy polowej – Polowym Oratorium Najświętszej Marii Panny – znajdującej się w centralnej części obozu Chorągwi Wielkiego Mistrza.
  • 20.00 – V Grunwaldzki Turniej Konny

16.07.2010 – Piątek

  • 10.00 – 12.00 Próby konni (od 11.00 WM i Kraków)
  • Grunwaldzki Turniej Pocztów Rycerskich 5×5 (drużynowy)- półfinały i finały
  • 14.00 – Msza św. w rycie trydenckim w oprawie średniowiecznej – obóz Wielkiego Mistrza
  • 15.00 Turniej Bojowy Martina – Finał
  • 17.00 Próba generalna dla wszystkich chorągwi
  • 18.00-22.00 Wieczór muzyki dawnej
  • 22.00 V Festival „Flames of the night”
  • 22.00 Wspólny pokaz uczestników warsztatów „Flames of the night”
  • 22.30 Część konkursowa „Flames of the night”

17.07.2010 – Sobota

  • 10:00 Msza De Divisione Apostolorum (ten sam formularz co w 1410!) – Msza św. trydencka w oprawie średniowiecznej
  • 11.30 – Apel Grunwaldzki
  • 13.00 – Zbiórka i wyjście na pole bitwy
  • 14.00 – Inscenizacja „Bitwa pod Grunwaldem”

18.07.2010 – Niedziela

  • 10:00 Msza św. według formularza z niedzieli – Msza św. trydencka w oprawie średniowiecznej

Więcej informacji: www.grunwald1410.pl

Autor artykułu – Jaśmina Kurczewska http://histmag.org/?id=4392



1 lipca 2010

Zakaz fotografowania w muzeach zakazany!

“Fotografowanie możliwe jest po uzyskaniu zgody i uiszczeniu opłaty” – takie zapisy w regulaminach muzeów są nielegalne. Tyle że w teorii, bo ani zwiedzający, ani też sami muzealnicy nie wiedzą o wyroku Sądu Ochrony Konkurencji i Konsumentów


Muzea otwarte dla fotoamatorów to zasługa jednego człowieka – Michała Kosiarskiego, który złożył pozew w tej sprawie do Sądu Ochrony Konkurencji i Konsumentów przeciwko Muzeum Regionalnemu im. Dzieci Wrzesińskich we Wrześni. Zakwestionował w nim zasadność zapisu zakazującego robienie zdjęć bez pozwolenia dyrektora i wniesienia stosownej opłaty. Sąd po wielu miesiącach przyznał mu rację.

- To jest śmieszna sprawa. W ub. roku mieliśmy pożar, musieliśmy się pozbierać. Więc wprowadziłem zapis, żeby podczas remontu zwiedzający robili zdjęcia za moją zgodą. No ale komuś się to nie spodobało. Sprawę przegraliśmy. Wszystko przez to, że przepisy są niejasne – broni się Sebastian Mazurkiewicz, dyrektor muzeum.

Po uprawomocnieniu wyroku decyzja została przesłana do Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów, który niezgodny z prawem zapis umieścił w Rejestrze klauzul niedozwolonych.

- Wpis do rejestru oznacza, że żaden przedsiębiorca, niezależnie od branży, nie może stosować klauzuli zakazującej wykonywania fotografii i pobierania za to opłat. Muzea będą więc musiały zmienić swoje regulaminy – mówi Agnieszka Majchrzak z UOKiK.

Muzea powinny znieść zakazy już 25 maja b.r., bo wtedy klauzula została wpisana do rejestru. Muzealnicy mają jedynie prawo ograniczyć robienie zdjęć z lampą błyskową.

Niestety, tylko nieliczne placówki zniosły opłaty, np. wspomniane muzeum we Wrześni i Muzeum Wojska Polskiego w Warszawie. – Nikt nas o tym nie poinformował. Nie dostaliśmy żadnych wytycznych z nadzorujących nas urzędów, więc pracujemy na starych zasadach i pobieramy opłaty za fotografowanie – mówi ze zdumieniem Magdalena Włazewicz z Muzeum Kolejnictwa w Warszawie.

- Rzeczywiście, otrzymaliśmy od przypadkowej osoby e-mail z linkiem do tekstu opisującego sprawę. Ale na razie niczego nie zmieniliśmy. Można u nas robić zdjęcia, ale za opłatą – mówi zaś Agnieszka Krzyżaniak z Muzeum Archeologicznego w Poznaniu.

Sprawa budzi wiele kontrowersji, a muzealnicy, z którymi rozmawialiśmy, nie ukrywają, że muszą wyjaśnić sprawę. Wątpliwości ma też dyrektor pozwanego muzeum. – Już po wyroku dostałem interpretacje art. 25 ustawy o muzeach z ministerstwa kultury, które twierdzi, że opłaty są legalne. Sam jestem ciekaw, co z tego wyjdzie – dodaje Sebastian Mazurkiewicz.

Ministerstwo Kultury i Dziedzictwa Narodowego nie chciało wczoraj komentować sprawy. W biurze prasowym usłyszeliśmy, że sprawa jest bardzo skomplikowana i wymaga głębokiej analizy prawnej.

Sporne paragrafy ustawy o muzeach

Art. 25. 1. Muzeum pobiera opłaty za przygotowanie i udostępnianie zbiorów do celów innych niż zwiedzanie, w szczególności za kopiowanie, sporządzanie reprodukcji lub fotografii, przygotowywanie zbiorów do wypożyczenia oraz ich wypożyczenie.

2.Wysokość opłat, o których mowa w ust. 1, ustala dyrektor muzeum. W uzasadnionych przypadkach dyrektor muzeum może ustalić opłatę ulgową lub zwolnić z opłaty. Art. 25a. 2. Muzeum pobiera opłaty za udostępnianie wizerunków muzealiów z wykorzystaniem informatycznych nośników danych. Bezpośredni dostęp do wizerunków muzealiów drogą elektroniczną jest bezpłatny. 3. Wysokość opłat, o których mowa w ust. 2, ustala dyrektor muzeum. W uzasadnionych przypadkach dyrektor muzeum może ustalić opłatę ulgową lub zwolnić z opłaty.

Źródło:
Dziennik Metro
Justyna Dybcio

http://www.emetro.pl/emetro/1,88815,8085192,Zakaz_fotografowania_zakazany.html

Poniżej numer decyzji Sądu Ochrony Konkurencji i Konsumentów:

Numer wpisu: 1945
Data wpisu: 2010-05-25
Data wydania wyroku: 2010-03-05
Sygnatura akt: XVII AmC 1145/09
Nazwa i siedziba sądu: Sąd Okręgowy w Warszawie-Sąd Ochrony Konkurencji i Konsumentów
Oznaczenie powoda: Michał Kosiarski
Oznaczenie pozwanego: Muzeum Regionalne im. Dzieci Wrzesińskich we Wrześni
Postanowienie uznane za niedozwolone: “Zabrania się fotografowania i filmowania eksponatów oraz sal ekspozycyjnych bez uzyskania pozwolenia dyrektora Muzeum. Fotografowanie możliwe jest po uzyskaniu zgody i uiszczeniu opłaty”
Branża: Inne usługi




© Copyright 2012 MyViMu.com