Archiwa kategorii: Artykuły

28 kwietnia 2017

Krótki przegląd mijającego tygodnia (28.04)

Biblia, sztandar i dyplomy – skarby z parafialnej szafy

Nie trzeba ani daleko wyjeżdżać, ani głęboko kopać, aby odkrywać skarby. Czasami cenne niespodzianki czekają na nas tuż za rogiem. Albo za szafą. Albo w szafie! Tak było z zabytkowymi dokumentami i starodrukami, które odnaleziono w starym parafialnym meblu. Do zamkniętej w wieży kościoła p.w. św. Józefa na krakowskim Pogórzu szafy przez lata nikt nie zaglądał. Ksiądz proboszcz był przekonany, że znajdzie tam jedynie niewiele wartą korespondencję. Nic bardziej mylnego. W starej szafie Andrzej Głuc, opiekun parafialnego archiwum, odkrył bowiem m.in. Biblię Jana Maryszata z 1531 r., weksle, spisy ludności, sztandar cechu kolejowego, dawne dokumenty miejskie, dyplomy i fotografie z początku XIX w. “Zbierałem materiały o mieście Podgórzu, jestem stałym gościem u księdza proboszcza. On mi udostępniał kroniki. Wskazał też na tę szafę, choć od razu stwierdził, że pewnie jest tam jakaś stara korespondencja. Okazało się inaczej.” – powiedział Głuc. Obecnie trwają prace nad uporządkowaniem i zinwentaryzowaniem odkrytego zbioru, który wg historyka Adama Sasinowskiego z Instytutu Historii i Archiwistyki Uniwersytetu Pedagogicznego w Krakowie, powstał najprawdopodobniej w 1826 r. z inicjatywy ks. Marcina Leśniaka i słynnego krakowskiego księgarza Ambrożego Grabowskiego. Po pracach konserwatorskich, wszystkie obiekty zostaną poddane digitalizacji. Za rok zostaną udostępnione mieszkańcom Krakowa podczas specjalnej wystawy. Czytaj dalej

21 kwietnia 2017

Krótki przegląd mijającego tygodnia (21.04)

Lato ‘45 – prezydencki pamiętnik pójdzie pod młotek

26.04 br. w Domu Aukcyjnym RR Auction w Bostonie (Massachusetts, USA) zainteresowani kolekcjonerzy będą mieli okazję wylicytować pamiętnik… Johna Fitzgeralda Kennedy’ego, napisany latem 1945 r.! “Najlepszym politykiem jest człowiek, który nie myśli zbyt wiele o politycznych konsekwencjach swoich czynów” – pisał. Przyszły prezydent USA miał wówczas 28 lat, pracował dla gazety “Hearst” i podróżował po Europie. Trafił do Irlandii, Francji, na konferencję pokojową tzw. Wielkiej Trójki (Józef Stalin, Winston Churchill, Franklin D. Roosevelt) w Poczdamie oraz do zrujnowanego Berlina. Bezpośrednio śledził poczynania przywódców wielkich mocarstw. W 61-stronicowym pamiętniku udokumentował osobiste obserwacje dotyczące powojennego świata oraz jego przedstawicieli, przedstawiając jednocześnie wnikliwe poglądy i prognozy na przyszłość. Niektóre z jego osobistych notatek i prywatnych myśli przelanych na papier szokują. Kennedy przewiduje zimną wojnę, wyborczą przegraną Churchilla, a w Hitlerze widzi przyszłą nieśmiertelną legendę. Jest młody, bezpośredni, za chwilę na zawsze zwiąże się z polityką, aby za 16 lat zostać 35. prezydentem Stanów Zjednoczonych. Pamiętnik trafi na aukcję 26 kwietnia. Amerykańska stacja telewizyjna CBS News szacuje, że może on osiągnąć cenę nawet 200 tysięcy dolarów. Czytaj dalej

14 kwietnia 2017

Krótki przegląd mijającego tygodnia (14.04)

Radziecki czołg ze złotą niespodzianką

Kolekcjoner dawnych militariów, Nick Mead, ma powody do radości. Inwestując 30 tys. funtów w nowy pojazd wojskowy, został… miliarderem! Wszystko zaczęło się od internetowej aukcji, na której Nick zakupił radziecki czołg T54/69, który zapragnął włączyć do swojej pokaźnej kolekcji, liczącej już blisko 150 eksponatów. Ponieważ kolekcjoner często udostępnia swoje pojazdy motoryzacyjnym maniakom, którzy z pasją urządzają sobie historyczne przejażdżki po terenach Helmdon, Northants (Wielka Brytania) – kolekcja stale musi być “na chodzie”. Nowy T54/69 trafił więc od razu w ręce mechanika, Todda Chamberlaina. W warsztacie rozpoczęła się eksploracja czołgu. Po odnalezieniu pierwszych śladów amunicji mężczyźni spodziewali się trafić na ukrytą broń. Zaczęli więc filmować swoje poczynania, na wypadek konieczności przedstawienia dokumentacji odpowiednim służbom. Zamiast broni, w jednym z kanistrów odnaleźli jednak… sztabki złota! Blisko 5 kilogramowe kafle, warte 2 miliony funtów, zostały najprawdopodobniej zrabowane przez irackich żołnierzy w Kuwejcie podczas wojny w Zatoce Perskiej. Aktualnie sztabki złota znajdują się w rękach policji. Nie wiadomo czy powrócą do znalazcy. Ten nie wydaje się być jednak rozczarowany. “Nawet jeśli nie odzyskam złota, wciąż będę miał swój piękny czołg” – mówi Nick Mead. Czytaj dalej

11 kwietnia 2017

Quo vadis, Adidas? Czyli o przedmiotach używanych w rekonstrukcji historycznej

Zyskujące coraz większą popularność wydarzenia rekonstrukcji historycznej, powoli stają się dla Polskiego grona kolekcjonerskiego naturalnym następstwem bądź uzupełnieniem jego dotychczasowych zainteresowań. Jednakże nadal mniej oczywistą kwestią pozostaje używanie odpowiednich rekwizytów podczas odgrywania wydarzeń z przeszłości. Czy użycie do tego typu odtwórstwa oryginalnych przedmiotów to najlepsza decyzja, czy może wręcz przeciwnie – ostateczność?

Czytaj dalej

7 kwietnia 2017

Krótki przegląd mijającego tygodnia (07.04)

Dwa w jednym, czyli Muzeum II Wojny Światowej w Gdańsku

“Dziś podjąłem decyzję o połączeniu muzeów II Wojny Światowej i Westerplatte, w związku tym powstało nowe Muzeum II Wojny Światowej” – powiedział w czwartek, 06.04 br., Minister Kultury i Dziedzictwa Narodowego prof. Piotr Gliński. Decyzją ministra na stanowisko p.o. dyrektora nowo utworzonej placówki został powołany dr Karol Nawrocki, historyk, absolwent Instytutu Historii Uniwersytetu Gdańskiego, pracownik Instytutu Pamięci Narodowej w Gdańsku. Fuzja nie wpłynie jednak na dotychczasowy skład kadry pracującej w obu muzeach oraz na nowo otwartą (23.03. br.) wystawę stałą Muzeum II WŚ. Statut zintegrowanej instytucji łączy zadania obu dotychczasowych placówek i przewiduje w jej strukturze Oddział pod nazwą Muzeum Westerplatte i Wojny 1939. Przypomnijmy, że spór o połączenie obu instytucji trwa od września 2016 r. Odtąd łańcuch wniosków, zażaleń, postanowień i odwołań zdawał się nie mieć końca. Dopiero teraz zapadła ostateczna decyzja kończąca konflikt. “Funkcjonowanie dwóch muzeów o podobnej tematyce i profilu na terenie jednego miasta nie było uzasadnione ze względów ekonomicznych ani organizacyjnych. Połączenie obydwu placówek nastąpi niezwłocznie i oznaczać będzie wydatne zwiększenie ich potencjału” – oświadczyło Ministerstwo Kultury i Dziedzictwa Narodowego. Tylko czy tak brzmiący komentarz ma jakikolwiek sens w obliczu faktu powołania Muzeum Westerplatte i Wojny 1939 (będącego ciągle w organizacji i nie mającego do tej pory stałej siedziby) w 2015 r., czyli siedem lat po powołaniu Muzeum II Wojny Światowej? Warto się nad tym chwilę zastanowić. Czytaj dalej

31 marca 2017

Krótki przegląd mijającego tygodnia (31.03)

Żywy zapis Powstania Warszawskiego

We wtorek, 28.03 br., zbiory Muzeum Powstania Warszawskiego powiększyły się o nowe eksponaty. Do kolekcji włączono prace malarza i grafika Leona Michalskiego, który w czasie okupacji pracował w Biurze Informacji i Propagandy Komendy Głównej Armii Krajowej. Osiemnaście rysunków z sierpnia 1944 r. i dwa obrazy (“Mamo, czy jest niebieskie niebo?” oraz “Patrol”) przekazała w darze córka artysty, spełniając marzenie ojca o tym, aby dzieła trafiły do przyszłego Muzeum Powstania Warszawskiego. „Mój ojciec byłby bardzo zadowolony, że udało mi się przekazać te prace muzeum warszawskiemu. Rysunki znajdowały się na kartkach z notesu, który miał ze sobą w czasie powstania i później, po powstaniu, idąc do niewoli” – powiedziała Ewa Gawron. Szkice i rysunki (12,3 x 17,5 cm) Michalskiego są żywym zapisem zdarzeń Powstania Warszawskiego. To ludzie, których artysta spotkał, żołnierze, których zobaczył. To emocje, ekspresja i rodzaj fotograficznego utrwalenia minionych dni. Notes z tymi osobliwymi notatkami szczęśliwie przetrwał liczne podróże, zmiany punktów zbiórki i powstańcze walki. Dotąd był prezentowany na dwóch wystawach: w 1986 r. w galerii Stara Kordegarda w Łazienkach Królewskich oraz w 2015 r. w Centrum Promocji i Kultury na Saskiej Kępie. Teraz zasilą one stałą ekspozycję Muzeum Powstania Warszawskiego. Czytaj dalej

24 marca 2017

Krótki przegląd mijającego tygodnia (24.03)

Wielkie otwarcie Muzeum II Wojny Światowej

W czwartek, 23.03 br., o godz. 10:00 miało miejsce oficjalne i długo oczekiwane otwarcie Muzeum II Wojny Światowej w Gdańsku. Dobiegły końca trwające od 2008 r. prace nad budową nowego muzeum, jego koncepcją oraz realizacją stałej ekspozycji. Muzeum II Wojny Światowej, nazywane jedną z architektonicznych ikon Gdańska, jest aktualnie największym historycznym muzeum w Polsce. Na wystawie głównej, zlokalizowanej na najniższym poziomie budynku, 14 metrów pod ziemią, znalazło się blisko 2 tys. eksponatów. W towarzystwie nowoczesnych stanowisk multimedialnych tworzą one bogatą opowieść o tragicznych doświadczeniach II wojny światowej, o jej genezie i skutkach, zwykłych ludziach, bohaterach i oprawcach. Wystawa została przy tym podzielona na trzy bloki narracyjne: „Droga do wojny”, „Groza wojny” oraz „Długi cień wojny”. „Wierzymy w to, że nasze Muzeum, nasza wystawa stanie się tematem ogólnonarodowej debaty o polskiej historii, o polskiej świadomości historycznej, a dla cudzoziemców wielką lekcją polskiej historii.” – mówił w trakcie otwarcia prof. Paweł Machcewicz, dyrektor placówki. Wśród gości znaleźli się w znaczącej ilości darczyńcy oraz wojenni kombatanci, m.in. Joanna Muszkowska-Penson – 96-letnia lekarka, więźniarka Pawiaka i Ravensbruck, działaczka AK i „Solidarności” oraz b. wicemarszałek Sejmu Olga Krzyżanowska. Muzeum czynne będzie od niedzieli do wtorku w godz. 10-19. Ostatni zwiedzający zostaną wpuszczeni do wnętrza o godz. 17. Wtorek będzie w placówce dniem bezpłatnego zwiedzania. Szczegóły dotyczące odwiedzin znajdują się na stronie internetowej Muzeum: www.muzeum1939.pl. Czytaj dalej

17 marca 2017

Krótki przegląd mijającego tygodnia (17.03)

Ekspozycja szaleństwa i nieznany obraz Hitlera

W miniony weekend we włoskim Salò koło Brescii (Północne Włochy) została otwarta druga wystawa pt. “Muzeum Szaleństwa” (Museo della Follia). Jej pierwszą edycję, zorganizowaną w Katanii na Sycylii, obejrzało ponad 50 tysięcy osób! Znalazły się na niej dzieła sztuki artystów naznaczonych głównie przez choroby psychiczne i uzależnienia, jak m.in. Vincent van Gogh, Francisco Goya, Francis Bacon czy Jean-Michel Basquiat. Było to w sumie blisko 200 obiektów – obrazów, zdjęć, rzeźb i instalacji multimedialnych z wiodącym motywem szaleństwa. Tym razem na wystawie ma znaleźć się jeszcze jedno dzieło – nieznany i niepokazywany dotąd obraz Adolfa Hitlera. Mroczny, „klaustrofobiczny”, niewielkich rozmiarów olej został w tym celu wypożyczony przez niemieckiego, anonimowego kolekcjonera. Trafi na część ekspozycji ściśle związaną z szaleństwem politycznym. jest to szczególnie znaczące, gdyż miasteczko Salo było swojego czasu głęboko związane z faszyzmem jako siedziba Włoskiej Republiki Socjalnej Benito Mussoliniego. Pomysłodawcą ekspozycji jest znany krytyk sztuki Vittorio Sgarbi, który w bardzo nieprzychylnym tonie wypowiada się o poziomie artystycznym obrazu Hitlera: „Ten obraz to g**no, namalowane przez zdesperowanego człowieka. Nie widać w nim wielkości tylko nędzę. To nie obraz dyktatora, ale nędznika”. Wystawa będzie dostępna dla odwiedzających do 16 listopada br. Więcej (po włosku) można przeczytać na stronie Museo di Salò. Czytaj dalej

10 marca 2017

Krótki przegląd mijającego tygodnia (10.03)

Czternastolatek, praca domowa i wrak samolotu z 1944

Okazuje się, że przygotowania do lekcji historii mogą przerodzić się w prawdziwą przygodę. Takiej doświadczył 14 letni Duńczyk – Daniel Kristiansen, który podczas niewinnych zabaw z wykrywaczem metalu wraz z ojcem odnalazł… wrak niemieckiego samolotu myśliwskiego z czasów II wojny światowej. Messerschmitt znajdował się pod ziemią na polu nieopodal Birkelse (północna Dania), na terenie farmy należącej do Kristiansenów. Do poszukiwań zachęcał chłopca ojciec – Klaus Kristiansen. “Kiedy mój syn Daniel ostatnio otrzymał pracę domową dotyczącą II wojny światowej, zażartowałem żeby wyszedł na zewnątrz i znalazł samolot, który miał się rozbić w przeszłości na polu” – wyjaśniał. Klaus nawiązujący w tym zdaniu do katastrofy samolotu z listopada 1944 r., o której opowiadał mu ojciec, zapewne nie spodziewał się, że chłopak rzeczywiście go odnajdzie. Jeśli jakiś samolot rzeczywiście rozbił się na polu w trakcie wojny, to na pewno wrak został usunięty wiele lat temu – tak nakazywał mu myśleć rozsądek.
Jednak teraz  to właśnie Daniel ma się czym pochwalić. Dużo błota, kawałki metalu, kości, szczątki ubrań pilota oraz jego rzeczy osobiste, a w końcu cały wojskowy niemiecki samolot. Na miejscu wciąż pracują służby wezwane przez Kristiansenów, które zabezpieczają amunicję i inne niebezpieczne materiały, znajdujące się do tej pory głęboko pod ziemią. Kurator Muzeum Historycznego w Północnej Jutlandii przekazał, że już niedługo jego zespół, będzie w stanie potwierdzić tożsamość mężczyzny, którego kości zostały odnalezione. A co do Daniela… trzeba przyznać, że po mistrzowsku poradził sobie z pracą domową ;) Czytaj dalej

3 marca 2017

Krótki przegląd mijającego tygodnia (03.03)

Magda Ogórek w akcji, czyli zrabowane dzieła wracają do Polski

Polska nie traci nadziei na powrót zaginionych w czasie II wojny światowej dzieł sztuki. Tylko w ostatnią niedzielę, 26 lutego br., do kraju trafiły aż trzy skradzione w grudniu 1939 obrazy! Zostały one zwrócone przez Horsta Wächtera, syna gubernatora dystryktu krakowskiego Generalnej Guberni i wysokiego funkcjonariusza SS Otto Wächtera, który wraz z żoną Charlotte przywłaszczył sobie dzieła należące wówczas do Muzeum Narodowego w Krakowie. Para okradła placówkę prawdopodobnie już na początku wojny, pragnąc ozdobić nimi Pałac Potockich pod Baranami, który stanowił ich siedzibę. Poza cennymi obrazami łup stanowiły także antyczne meble i cenne militaria. Teraz dzięki potomkowi jednego z największych hitlerowskich przywódców do Krakowa powróciły m.in. grafika z widokiem na pałac Potockich w Krakowie  autorstwa Julii z Potockich Liechtenstein (wnuczce Jana Potockiego, będącego autorem „Rękopisu znalezionego w Saragossie”); XVII-wieczna mapa Rzeczypospolitej Obojga Narodów oraz miedzioryt przedstawiający renesansowy Kraków, pochodzący prawdopodobnie z początku XVI w. W odzyskaniu dzieł sztuki pośredniczyła Magdalena Ogórek, która przy okazji badań naukowych przeprowadziła z Horstem serie wywiadów. Kobieta nie ukrywa nadziei, że podobnych odkryć może być w przyszłości więcej. Przekazanie obiektów odbyło się z udziałem wojewody małopolskiego Józefa Pilcha oraz wicedyrektora Muzeum Narodowego w Krakowie Andrzeja Szczerskiego. Czytaj dalej