Archiwa kategorii: Kto i czym zdobywał Dziki Zachód?

31 stycznia 2017

Kto zdobywał Dziki Zachód? Kobiety!

W opowieściach o czasach Old West nie mogło zabraknąć pań. Dżentelmeni z pewnością zarzucą mi, że wbrew dobrym obyczajom nie dałem paniom pierwszeństwa. Otóż zapewniam panów, że zachowałem się jak przystało na dżentelmena z Dzikiego Zachodu. Tutaj bowiem zawsze przodem podążają panowie. Nie jest to bynajmniej skutkiem złego wychowania, lecz wynika z troski o bezpieczeństwo dam. W realiach powszechnego używania broni palnej, rozluźnienia obyczajów, małej skuteczności organów ścigania i wymiaru sprawiedliwości mężczyzna zawsze i wszędzie wchodził pierwszy. Dopiero po upewnieniu się, że jego towarzyszce nie zagrażają kule lub niezbyt wyszukane towarzystwo, daje jej znak aby weszła za nim. Ku zdziwieniu pań z innych krajów zwyczaj „panowie przodem” jest jeszcze w Stanach Zjednoczonych często praktykowany.

Panie przodem? Nie zawsze. Źródło: True West Magazine.

Czytaj dalej

29 sierpnia 2016

Kto zdobywał Dziki Zachód? Żydzi. Pionierzy, kupcy, krawcy i kowboje.

The Jewish Messenger, Nowy Jork, 29 grudnia 1882 roku:

Nekrolog
Informujemy, że w dniu 9 grudnia 1882 roku w San Francisco zmarł Benjamin Levi znany jako człowiek, który w dniu 9 października 1867 roku podczas formalnego przekazania terytorium Alaski władzom Stanów Zjednoczonych mającym miejsce w Nowym Archangielsku (obecnie Sitka) opuścił flagę Rosji i na jej miejsce wciągnął Stars and Stripes. Po tym fakcie Pan Levi udał się wraz z rodziną do Fort Wrangell, gdzie prowadził działalność handlową. Od niedawna z powodów zdrowotnych przebywał z San Francisco. Przez wiele lat był pracownikiem Alaska Commercial Company.

Alaska, Sitka 9 października 1867 r. Benjamin Levi wciąga na maszt flagę Stanów Zjednoczonych. Źródło:  Alaska Historical Library.

Alaska, Sitka 9 października 1867 r. Benjamin Levi wciąga na maszt flagę Stanów Zjednoczonych. Źródło:  Alaska Historical Library.

Magiczny Nowy Świat. Mityczne miejsce pobudzające wyobraźnię zarówno osób z darem przedsiębiorczości, jak i niemających nic do stracenia desperatów. Wśród rzeszy imigrantów nie mogło zabraknąć i tych, którzy od kilkunastu wieków nie mieli ojczyzny.

Czytaj dalej

28 czerwca 2016

Czym zdobywano Dziki Zachód? Tymczasem w Polsce…

Rozpoczynając cykl opowieści dotyczących Dzikiego Zachodu obiecałem czytelnikom podróż na inny kontynent, w miejsca usytuowane daleko od ziem polskich. Tym razem w ramach tegoż cyklu, śledząc historię rewolweru, nieco przewrotnie proponuję, aby na chwilę wrócić do naszej Ojczyzny z czasów drugiej połowy XIX wieku. Jak dobrze wiemy, mówienie wówczas o Polsce byłoby nieco nieprecyzyjne, gdyż nie posiadaliśmy własnej państwowości, a nasze ziemie były rozdzielone pomiędzy trzech zaborców. Nie było też na naszych ziemiach kowbojów, albowiem panowały na nich zupełnie inne stosunki polityczne, społeczne i gospodarcze. Ale i tu używano rewolwerów, a więc byli też rewolwerowcy… i to nawet wśród pań!

Powstańcy z 1863 roku na ilustracji pochodzącej z książki pt. „Szymona Kobylińskiego gawędy o broni i mundurze”. Trzy z sześciu postaci posiadają rewolwery!

Powstańcy z 1863 roku na ilustracji pochodzącej z książki pt. „Szymona Kobylińskiego gawędy o broni i mundurze”. Trzy z sześciu postaci posiadają rewolwery!

Czytaj dalej

25 maja 2016

Kto zdobywał Dziki Zachód? William Quantrill – wyklęty żołnierz Wojny Secesyjnej

W poprzedniej części cyklu naszych opowieści z Dzikiego Zachodu poznaliśmy sympatycznego Nata Love – jednego z licznych kowbojów wywodzących się z czarnoskórej społeczności amerykańskiego Południa. Życiorys naszego dzisiejszego bohatera jest zupełnym przeciwieństwem zaprezentowanej uprzednio postaci. Biały, pochodzący z dobrego domu, dobrze wykształcony i inteligentny, zgodnie z wolą ojca miał objąć posadę nauczyciela. Jego kariera potoczyła się jednak nieco inaczej…

Pomyśleć tylko, że William Quantrill był dobrze zapowiadającym się nauczycielem. Źródło: zbiory własne autora.

Pomyśleć tylko, że William Quantrill był dobrze zapowiadającym się nauczycielem. Źródło: zbiory własne autora.

Czytaj dalej

23 marca 2016

Kto zdobywał Dziki Zachód? Niewolnik, rolnik, kowboj, konduktor, ochroniarz i pisarz. W jednym!

Miłym zaskoczeniem było dla nas duże zainteresowanie serią artykułów o rozwoju rewolweru. Skoro już rozbudziliśmy Waszą ciekawość historią Dzikiego Zachodu to z pewnością nie pozostawimy Was samych z uczuciem niedosytu. Postanowiliśmy, że co pewien czas będziemy wracać do klimatu bezkresnej prerii, Gór Skalistych, szlaków dyliżansów i sennych miasteczek, w których czasem rozbrzmiewają rewolwerowe wystrzały. Skoro znamy już historię rewolweru to dowiedzmy się kto go używał!

Redakcja

Gdyby zapytać Państwa jak wygląda kowboj, to z pewnością wyobraźnia przywołałaby postać o wyglądzie jakiegoś znanego amerykańskiego aktora z okresu kiedy western był jednym z popularniejszych gatunków filmowych w hollywoodzkiej kinematografii. Wysoki, przystojny mężczyzna z nieodłącznym kapeluszem i rewolwerem. W dodatku gładko ogolony i pachnący jakby dopiero co opuścił barber shop. Wyobrażamy sobie na podstawie filmu i literatury, że życiorys takiego bohatera był interesujący i niebezpieczny, a co za tym idzie krótki. W najlepszym przypadku mógłby on dożyć sędziwego wieku jako żałosny starzec wysadzony w pewnym momencie z siodła przez postęp techniczny i społeczny. No i oczywiście z całą pewnością jest on rasy białej. Bohater, którego za chwilę zaprezentuję będzie się diametralnie różnił od potocznych wyobrażeń. Oto on:

Czy to Django? Nie, to właśnie nasz bohater – kowboj Nat Love.

Czytaj dalej

30 grudnia 2015

Czym zdobywano Dziki Zachód? cz.4 (ostatnia)

Panowie Smith & Wesson przewiercają bęben na wylot. Pan Colt nie może.

Amunicja scalona, a więc mówiąc potocznie znane nam dzisiaj naboje do broni palnej, pojawiła się w podobnej do współczesnej postaci około połowy XIX wieku. Pierwsze rewolwery na amunicję scaloną w USA wyprodukowała firma Smith & Wesson. Były to małe rewolwery Model 1 o łamanym, otwieranym do góry szkielecie. Rewolwerowy bęben przewiercony „na wylot” tak, aby można było do niego wsunąć od tyłu naboje został opatentowany w roku 1855 przez innego rusznikarza Pana Rollina White. Sprzedał on licencję firmie Smith & Wesson za sumę 25 centów od każdej wyprodukowanej jednostki broni. Smaczku tej historii dodaje fakt, że White pracował wcześniej w zakładzie… Colta. Tam tez wykonał prototyp przelotowego bębna wykorzystując bęben Colta odrzucony z produkcji i przeznaczony na złom! White z całą stanowczością bronił swojego patentu. W przypadku zakładu Allena zachował się nawet bardzo perfidnie. Poczekał mianowicie aż wyprodukuje on 7500 sztuk po czym wytoczył mu proces. Wyprodukowane jednostki broni przepadły oczywiście na rzecz powoda.

Nowa broń jest ciekawa, ale na początku nie zdobywa popularności. Podczas Wojny Secesyjnej królują niepodzielnie rewolwery rozdzielnego ładowania. Naboje scalone na większą skalę są stosowane do broni długiej. Małe smith-wessony trafiają do cholew butów, za pazuchę, do mankietów, z tyłu za pas i w inne dziwne miejsca jako back side gun, czyli broń ostatniej szansy żołnierzy obydwu stron. Obok nich trafiają tam nie mniej popularne jednostrzałowe pistoleciki i pistolety na amunicję scaloną, jak np. Harmond Bulldog. Po Wojnie Secesyjnej White bezskutecznie walczył w Kongresie o przedłużenie czasu obowiązywania praw patentowych. Przeciwko temu lobbował między innymi prezydent Ullyses S. Grand argumentując, że obostrzenia patentowe uniemożliwiły praktyczne wykorzystanie wynalazku podczas wojniy domowej. Ostatecznie prawa patentowe wygasły w 1871 roku. Do tego czasu Colt nadal produkował rewolwery rozdzielnego ładowania. Znamiennym jest fakt, że obostrzenia licencyjne nie dotyczyły rzemieślników – rusznikarzy. Zachowało się wiele jednostek indywidualnie przerabianej broni. Zwykle nie grzeszą one urodą ale z pewnością ich walory użytkowe w nowej postaci były bez zarzutu.

foto 13

Colt Dragoon model 3 przerobiony w epoce na amunicję scaloną przez rzemieślnika. Źródło: www.icollector.com

Czytaj dalej

25 listopada 2015

Czym zdobywano Dziki Zachód? cz. 3

Rewolwer trafia na pas kowboja

W 1843 roku udziałowcy Patent Arms Manufacturing Company of New Jersey ogłosili bankructwo. Nie pomogła ani wojna z Indianami, ani zainteresowanie żołnierzy nową bronią. Przełom nastąpił w związku z wybuchem wojny z Meksykiem o Teksas. Kapitan Samuel Walker był jednym z oficerów Texas Rangers, którzy doceniali zalety rewolweru. Zamówił on u Colta tysiąc rewolwerów zmodyfikowanych według jego uwag. Tak powstał Colt model 1847 zwany Coltem Walkerem (patrz foto 1 z pierwszej części). Biorąc do ręki Colta Wakera pierwsze co przyjdzie nam na myśl to pytanie, czy kapitan Walker był przodkiem naszego Pudziana. Potężna, przeszło dwukilogramowa broń, długości 39 cm. Równie zabójczy kaliber – 11 milimetrów. Komory bębna mieściły około 4 gramów czarnego prochu (objętość ok. czterech łusek Parabellum). Broń zyskała sobie do dnia dzisiejszego opinię the most powerful handgun ever made – najsilniejsza broń ręczna kiedykolwiek wyprodukowana. Pierwszeństwo odebrały mu dopiero w latach trzydziestych XX wieku rewolwery magnum oraz późniejsze wynalazki jak słynny pistolet Desert Eagle. Miłośnicy Walkera nie poddają się i przy pomocy rozmaitych wzorów fizycznych udowadniają, że nadal jest on most poweful.

Czytaj dalej

12 listopada 2015

Czym zdobywano Dziki Zachód? cz.2

Pan Samuel Colt buduje prototyp rewolweru. Z… drewna.

Pioruniany to substancje będące solami niektórych metali detonujące gwałtownie pod wpływem wstrząsu, uderzenia, podwyższenia temperatury. Ich działanie opisywano już w XVII wieku. Piorunian rtęci jest jednym z takich związków. To dość stabilna chemicznie substancja eksplodująca gwałtownie przy uderzeniu. Edward Howard w 1820 roku opracował bezpieczną metodę otrzymywania tego związku. Tym razem postacią, która nada naszej historii rozpędu nie będzie rusznikarz ale… duchowny. Wielebny Aleksander Forsyth doktor teologii, proboszcz parafii Belhevie w Szkocji. Miłośnik polowań, amator kaczek. W poprzedniej części wspomnieliśmy o wadzie zamka skałkowego. Jego szczęk płoszył zwierzynę na ułamek sekundy przed oddaniem strzału. Na dzika, sarnę można było wziąć poprawkę „do przodu” ale ulubiona przez Forsytha kaczka niestety nurkowała i wielebny pozostawał często bez kolacji. Na szczęście był on człowiekiem o ogromnej wiedzy i inteligencji a przy tym był człowiekiem rozsądnym. Skonstruował on zamek „flakonowy” dozujący odpowiednią ilość piorunianu rtęci zbijanego przez kurek. Nad udoskonaleniem wynalazku pracowali niezależnie Joseph Egg, Joseph Manton czy Joshua Shaw. Tak powstał kapiszon.

foto 5

Kapiszony produkowane współcześnie do replik broni czarnoprochowej. Zdjęcie autora.

Czytaj dalej

29 października 2015

Czym zdobywano Dziki Zachód? cz. 1

1280px--Judge_Roy_Bean,_the_`Law_West_of_the_Pecos,'_holding_court_at_the_old_town_of_Langtry,_Texas_in_1900,_trying_a_horse_th_-_NARA_-_530985

Proponujemy Państwu cykl artykułów na dosyć egzotyczny temat, w trakcie którego oddalimy się nieco od głównego źródła pochodzenia naszych zbiorów czyli ziem polskich. Oddalimy się nawet od naszego kontynentu i przeniesiemy się na drugą stronę oceanu. Temat wiodący – historia rewolweru, zostanie opowiedziana w nieco lżejszej tonacji, z odrobiną przygody, a nawet ze szczyptą awanturnictwa. Stosownie do formuły naszego portalu nie zejdziemy z drogi rzetelności i fachowości, a po zapoznaniu się z artykułami z pewnością posiądą Państwo podstawową wiedzę bronioznawczą dotyczącą danej epoki i miejsca wydarzeń. Mamy nadzieję, że rozbudzimy w Państwu głód fachowej literatury tematu, a nawet zaszczepimy nowego kolekcjonerskiego bakcyla. Lektura tekstów odpowie na pytania kto naprawdę wynalazł rewolwer, czy można zabić człowieka pieprzniczką, kiedy pojawiły się naboje na kowbojskim pasie, kto nosił buldoga w cholewie buta i czy rewolwerowiec mógł spotkać „pistoletowca”. Dowiedzą się Państwo także jakie są możliwości nabycia i kolekcjonowania historycznych rewolwerów w Polsce w zgodzie z obowiązującym prawem. Jak się bowiem okazuje są one bardzo duże.

Redakcja

Rewolwer pojawia się i zdobywa popularność. W… Anglii.

Istnieje szereg wynalazków, które zupełnie zmieniają relacje międzyludzkie, formułują nowe zasady zachowania i zmieniają stosunki społeczne tworząc nowe ustroje – a więc mających bezpośredni wpływ na naszą historię. Jednym z takich wynalazków jest rewolwer. „Bóg stworzył człowieka, a Colt sprawił, że ludzie stali się sobie równi” – to znane amerykańskie powiedzenie, któremu nie sposób odmówić racji. Farmer, czy prosty pasterz, po założeniu kapelusza i pasa z rewolwerem całkowicie zerwał z korzeniami europejskiego poddaństwa. Stawał się wolnym i pewnym siebie człowiekiem.

foto 1

Foto 1. “Be man. Be free man” – Bądź człowiekiem. Bądź wolnym człowiekiem – głosi napis znajdujący się na podstawie lufy wyprodukowanego współcześnie pamiątkowego Colta Walkera. Źródło: www.americamembers.com.

Czytaj dalej