Archiwa kategorii: Wszystkie wpisy

10 stycznia 2018

Jaką licencję Creative Commons wybrać?

Ok, a więc wiesz już, że każda licencja Creative Commons jest kombinacją wybranych z czterech warunków: oznaczenia autora, zgody na modyfikacje, zgody na użycie komercyjne i wymagania udostępniania dalej na takiej samej licencji. Ale jak to wygląda w praktyce? Załóżmy, że właśnie dodajesz nowy eksponat ze zdjęciem do swojego muzeum – jakie pytania musisz sobie zadać zanim wybierzesz najlepszą dla siebie licencję?

Poniższa infografika pomoże przejść Ci proces decyzji krok po kroku:

Klikając tutaj możesz pobrać infografikę w PDF

 

9 stycznia 2018

Cztery podstawowe warunki Creative Commons

Jak pamiętasz, licencje Creative Commons to możliwość udostępniania swoich zdjęć innym z zastrzeżeniem tylko części praw do nich. Przed publikacją sam decydujesz, czego oczekujesz od osób, które chciałyby wykorzystać potem Twoje zdjęcie. Czy chcesz, aby wyraźnie oznaczano Cię jako autora? Czy chcesz, aby Twoje zdjęcie było wykorzystywane tylko w celach niekomercyjnych? Czy inni mogą je w jakikolwiek sposób modyfikować? Czy po zmodyfikowaniu mogą dowolnie korzystać z powstałych na ich bazie utworów?

Odpowiedzi na te cztery pytania to tzw. cztery warunki Creative Commons. Każda z sześciu licencji Creative Commons składa się z różnych kombinacji tych właśnie czterech warunków.

Prześledźmy to jeszcze raz:

Jutro podpowiemy Ci, jak krok po kroku wybrać odpowiednią licencję dla swojego zdjęcia, aby potem tego nie żałować ;)

 

26 grudnia 2017

„My już od Lublina do Was idziemy” Pierwszy Samodzielny Morski Batalion Zapasowy

Marynarze! Pamiętajcie, że jesteście pierwszą jednostką morską w wyzwolonej Ojczyźnie. Bądźcie pilni, aby to pierwszeństwo utrzymać. Gorliwa nasza praca będzie cegiełką pod fundament silnej, niepodległej, demokratycznej Polski.

kmdr Karol Kopiec

 

W świetle ogromnego wysiłku bojowego Polskiej Marynarki Wojennej walczącej podczas drugiej wojny światowej u boku Royal Navy historia Pierwszego Samodzielnego Morskiego Batalionu Zapasowego jest właściwie znikomym epizodem. Warto jednak ten epizod przypomnieć, gdyż właśnie z uwagi na swoją znikomość jest on skazany na zapomnienie.

Marynarze Batalionu na terenie Stoczni Gdańskiej. Źródło: Rosarchiv

Czytaj dalej

12 grudnia 2017

Hej! Opowiesz nam o sobie?

Jak wiecie dwoimy się i troimy, żeby uczynić korzystanie z serwisu łatwiejszym i przyjaźniejszym i żeby dawać Wam nowe, lepsze funkcjonalności. Żeby jednak to robić, musimy Was znać jak najlepiej :) To co? Opowiecie nam trochę o sobie? :)

Zapraszamy do wypełnienia krótkiej ankiety na temat Waszego sposobu korzystania z internetu i mediów społecznościowych!

Dziękujemy! :)

    This is a required question
    This is a required question
    This is a required question
    This is a required question
    This is a required question

 

17 listopada 2017

Krótki przegląd mijającego tygodnia 17.11

Cyfrowe skarby Łodzi

Już w tym miesiącu rusza projekt #dzilimysięŁodzią. Dzięki inicjatywie w sieci pojawi się ponad 500 unikatowych fotografii i archiwalnych pocztówek pochodzących ze zbiorów Muzeum Miasta Łodzi, które będą pierwszą fazą procesu digitalizacji muzealnej kolekcji. Do obróbki cyfrowej wybraliśmy 500 obiektów. To m.in. fotografie z przełomu wieków autorstwa Bronisława Wilkoszewskiego, którego wszyscy interesujący się historią Łodzi doskonale znają oraz kilkadziesiąt lat młodsze zdjęcia wykonane przez Ignacego Płażewskiego. Ale w wersji cyfrowej będzie można oglądać nie tylko Łódź, także fotografie portretowe łodzian robione w najbardziej prestiżowych atelier – powiedziała Barbara Kurowska, dyrektor placówki. Poza zbiorem cennych zdjęć, możliwe będzie zapoznanie się z archiwalnymi widokówkami. Co ciekawe MMŁ udostępni również ich rewersy, dzięki czemu można będzie zapoznać się z ich treścią. Muzeum Miasta Łodzi jest pierwszą miejską placówką, która rozpoczęła digitalizację swoich zbiorów w tak szerokim zakresie. Jak dodała w jej ślady wkrótce mają pójść kolejne łódzkie instytucje, w tym m.in. Centralne Muzeum Włókiennictwa. Projekt #dzielimysięŁodzią został dofinansowany przez Ministerstwo Kultury i Dziedzictwa Narodowego.

Czytaj dalej

16 września 2017

Kryptonim „Goodwood” cz. 1

W lipcowy upalny dzień setki czołgów runęły falangą na niemieckie pozycje. Nie minęło wiele czasu, gdy starannie przygotowany plan bitwy zaczął brać w łeb w obliczu niesamowitego zamieszania, jakie zapanowało wśród wiosek, sadów i uprawnych pól. Wszędzie wznosił się kurz i pył, płonęły łany kukurydzy, a wśród nich dochodziło do dantejskich scen. Zdesperowani pancerniacy, wiedząc o przewadze jakościowej niemieckich dział i czołgów, starali się skracać dystans, aby zwiększyć w ten sposób swoje szanse na równorzędną walkę. Doborowe jednostki gwardii, zgodnie ze swą tradycją, walczyły z szaleńczą odwagą, nie oglądając się na straty. Dochodziło do walk „lufa w lufę”, a nawet do taranowania. W górze ryczały silniki samolotów. Dym z setek płonących pojazdów przysłaniał słońce…

Ten opis jota w jotę pasuje do wydarzeń na łuku kurskim, a dokładniej – do słynnej bitwy pod Prochorowką, uchodzącej za największe starcie czołgów w historii. Ale to nie była Prochorowka. Ani Biełgorod, ani Obojan, Charków, czy Brody. Ani żadne inne starcie na froncie wschodnim. To opis bitwy, która rozegrała się ponad trzy tysiące kilometrów na zachód. W Normandii.
Atakowali zaś Brytyjczycy…

Pancerna szarża na armaty, czyli kilka obrazków z wielkiej bitwy

Był lipiec 1944. Od lądowania na normandzkich plażach upłynął już ponad miesiąc. Początkowo sukces Aliantów był bezdyskusyjny. To do nich należał „Najdłuższy Dzień”, to oni przełamali umocnienia Wału Atlantyckiego, nie dali się zepchnąć do morza i umacniali się na przyczółku. Każdego dnia z brytyjskich portów do Francji przybywały kolejne tysiące żołnierzy, samochody, działa, czołgi. Wyrwanie się w głąb Francji wydawało się oczywistą kwestią kilku dni.

Brytyjski „Sherman V C” z pułku Staffordshire Yeomanry wśród normandzkich żywopłotów, 13 czerwca 1944. Po lipcowych walkach, ocalałe resztki pułku ewakuowano do Wlk. Brytanii celem odtworzenia jednostki. Fot.: Imperial War Museum, kolor: Royston Color.

Czytaj dalej

11 maja 2017

Wystawa Misiów Bruna w Rybniku!

Z nieukrywaną przyjemnością informujemy, że w najbliższą sobotę (13 maja 2017) o godzinie 18:00 w Domu Kultury w Rybniku-Chwałowicach odbędzie się Wieczór Sztuk dedykowany najmłodszym pt. „Świat Dziecka”, podczas którego odbędzie się wernisaż wystawy Misiów Bruna Zielonki – znanego w MyViMu po prostu jako Bruno :)

Czytaj dalej

14 kwietnia 2017

Krótki przegląd mijającego tygodnia (14.04)

Radziecki czołg ze złotą niespodzianką

Kolekcjoner dawnych militariów, Nick Mead, ma powody do radości. Inwestując 30 tys. funtów w nowy pojazd wojskowy, został… miliarderem! Wszystko zaczęło się od internetowej aukcji, na której Nick zakupił radziecki czołg T54/69, który zapragnął włączyć do swojej pokaźnej kolekcji, liczącej już blisko 150 eksponatów. Ponieważ kolekcjoner często udostępnia swoje pojazdy motoryzacyjnym maniakom, którzy z pasją urządzają sobie historyczne przejażdżki po terenach Helmdon, Northants (Wielka Brytania) – kolekcja stale musi być “na chodzie”. Nowy T54/69 trafił więc od razu w ręce mechanika, Todda Chamberlaina. W warsztacie rozpoczęła się eksploracja czołgu. Po odnalezieniu pierwszych śladów amunicji mężczyźni spodziewali się trafić na ukrytą broń. Zaczęli więc filmować swoje poczynania, na wypadek konieczności przedstawienia dokumentacji odpowiednim służbom. Zamiast broni, w jednym z kanistrów odnaleźli jednak… sztabki złota! Blisko 5 kilogramowe kafle, warte 2 miliony funtów, zostały najprawdopodobniej zrabowane przez irackich żołnierzy w Kuwejcie podczas wojny w Zatoce Perskiej. Aktualnie sztabki złota znajdują się w rękach policji. Nie wiadomo czy powrócą do znalazcy. Ten nie wydaje się być jednak rozczarowany. “Nawet jeśli nie odzyskam złota, wciąż będę miał swój piękny czołg” – mówi Nick Mead. Czytaj dalej

11 kwietnia 2017

Quo vadis, Adidas? Czyli o przedmiotach używanych w rekonstrukcji historycznej

Zyskujące coraz większą popularność wydarzenia rekonstrukcji historycznej, powoli stają się dla Polskiego grona kolekcjonerskiego naturalnym następstwem bądź uzupełnieniem jego dotychczasowych zainteresowań. Jednakże mniej oczywistą kwestią nadal pozostaje używanie odpowiednich rekwizytów podczas odgrywania wydarzeń z przeszłości. Czy użycie do tego typu odtwórstwa oryginalnych przedmiotów to najlepsza decyzja, czy może wręcz przeciwnie – ostateczność?

Czytaj dalej

31 marca 2017

Krótki przegląd mijającego tygodnia (31.03)

Żywy zapis Powstania Warszawskiego

We wtorek, 28.03 br., zbiory Muzeum Powstania Warszawskiego powiększyły się o nowe eksponaty. Do kolekcji włączono prace malarza i grafika Leona Michalskiego, który w czasie okupacji pracował w Biurze Informacji i Propagandy Komendy Głównej Armii Krajowej. Osiemnaście rysunków z sierpnia 1944 r. i dwa obrazy (“Mamo, czy jest niebieskie niebo?” oraz “Patrol”) przekazała w darze córka artysty, spełniając marzenie ojca o tym, aby dzieła trafiły do przyszłego Muzeum Powstania Warszawskiego. „Mój ojciec byłby bardzo zadowolony, że udało mi się przekazać te prace muzeum warszawskiemu. Rysunki znajdowały się na kartkach z notesu, który miał ze sobą w czasie powstania i później, po powstaniu, idąc do niewoli” – powiedziała Ewa Gawron. Szkice i rysunki (12,3 x 17,5 cm) Michalskiego są żywym zapisem zdarzeń Powstania Warszawskiego. To ludzie, których artysta spotkał, żołnierze, których zobaczył. To emocje, ekspresja i rodzaj fotograficznego utrwalenia minionych dni. Notes z tymi osobliwymi notatkami szczęśliwie przetrwał liczne podróże, zmiany punktów zbiórki i powstańcze walki. Dotąd był prezentowany na dwóch wystawach: w 1986 r. w galerii Stara Kordegarda w Łazienkach Królewskich oraz w 2015 r. w Centrum Promocji i Kultury na Saskiej Kępie. Teraz zasilą one stałą ekspozycję Muzeum Powstania Warszawskiego. Czytaj dalej