23 grudnia 2010

Wywiad z użytkownikiem “centuria”- kolekcjonerem przedmiotów z II Wojny Światowej

Witam serdecznie, na początek pytanie: kto tak naprawdę kryje się pod nazwą kustosza „centuria”?
Mam na imię Damian, na co dzień pracuję, a w ramach hobby kolekcjonuję przedmioty które można znaleźć na moim profilu.

Skąd w ogóle pomysł na kolekcjonowanie, czy wiąże się on z jakąś szczególną historią?

Zaczynałem od znaczków, potem były monety, następnie starsze monety, w końcu trafiły się przedmioty z okresu okupacji, i tak to puszka przeciwgazowa, to bagnet. Małymi krokami fascynacja z monet przeszła na fanty z drugiej wojny światowej.

Czytaj dalej »



15 listopada 2010

Przenieś się z Nami do świata zegarów- wywiad z właścicielem kolekcji ” Czas i urządzenia do jego pomiaru”.

Zgodnie ze zwyczajem Naszych wywiadów proszę abyś na początek przedstawił się Naszym czytelnikom.

Mam na imię Wojtek. Mieszkam na Podkarpaciu. Z wykształcenia jestem niestety magistrem ekonomii. Od 5 lat pracuję jako tapicer w przedsiębiorstwie zajmującym się produkcją mebli.

Tapicerka mebli i kolekcjonerstwo zegarów, ciekawe połączenie.

Moją profesję z hobby raczej trudno powiązać. Łączy je chyba tylko jedynie szeroko pojęty upływ czasu:). A tak poważnie to chyba długo to we mnie dojrzewało. Jak spojrzę z perspektywy czasu to główną determinantą była chyba sama ciekawość, dzisiaj historią i budową, a kiedyś… sam nie wiem czym. Trudno to coś określić.

Czytaj dalej »



13 października 2010

Wywiad z użytkownikiem hucu1- właścicielem kolekcji przedmiotów związanych z Legią Cudzoziemską

Dla wszystkich tych, którzy jeszcze nie wzięli udziału w Naszym konkursie dotyczącym Legii Cudzoziemskiej, na zachętę udostępniamy wywiad z użytkownikiem hucu1- właścicielem licznej kolekcji związanej z Legią. Warto przeczytać:)

MyViMu:Jako, że wśród społeczności MyViMu jesteś bardziej znany jako hucu1, może na początku przedstaw się i powiedz coś o sobie Naszym użytkownikom.
Paweł: Witam, mam na imię Paweł (lat 38) ,od wielu lat pracuję w branży sportowej, stąd też moje zainteresowania: sport i turystyka. Oprócz tego do moich hobby należy historia i oczywiście militaria, dzięki którym mieliśmy szansę się poznać.

No właśnie: militaria, Legia Cudzoziemska; rozumiem, że jesteś byłym legionistą? Czytaj dalej »



27 września 2010

Wywiad z Panem Arturem: kolekcjonerem zdjęć i pocztówek dworców kolejowych.

MyViMu: Witam serdecznie Panie Arturze, bardzo ciekawi mnie czemu zainteresowałeś się akurat dworcami, czy zbierasz również pocztówki i zdjęcia o innej tematyce?

Artur S. : Wielu ojców kupuje swoim synom kolejki i sami się nimi bawią. Ja postanowiłem tego nie robić i nie kryć się za plecami dziecka – dlatego kolekcjonuję pocztówki i zdjęcia dworców. Tak na poważnie to lubię dworce, stare dworce. Jest rzeczą znamienną, że jeszcze pięćdziesiąt lat temu dworzec był żelaznym elementem w zestawie pocztówek każdego miasteczka (o ile ono taki miało). Dworce miały swoją aurę bramy do świata. Stąd się wyjeżdżało w dalekie podróże, które często zmieniały całe życie. Dworce były wizytówkami miast.

Czy ta pasja wiąże się to w jakiś sposób z zawodem jaki uprawiasz?

- Na co dzień pracuję w firmie zajmującej się wyposażeniem wnętrz, więc raczej ciężko połączyć te dwie profesje.

Obie sugerują, że posiadasz artystyczny zmysł, więc jakieś powiązanie z pewnością jest:) Czy nie myślałeś o stworzeniu kolekcji współczesnych dworców kolejowych?

- Chętnie zbierałbym współczesne pocztówki o tej tematyce… tylko, że temat jest wstydliwy i nikt takich nie wydaje. Najmłodsze z mojej kolekcji pochodzą z przełomu lat siedemdziesiątych i osiemdziesiątych ubiegłego wieku.

Skoro poruszyłeś już temat „wstydliwości”, jeśli chodzi o współczesne dworce. Nie wydaje Ci się, że patrząc na ich obecny wizerunek, ciężko odnaleźć cokolwiek z dawnego piękna, które posiadały? Przecież jeszcze nie tak dawno dworce to były tętniące życiem serca miast.

Czytaj dalej »



30 lipca 2010

Gwiżdząca z ptaszkami…

MyViMuBogatszy – po ostatnim wywiadzie – o znajomość profesjonalnego określenia kolekcjonowania etykiet zapałczanych, rozpocząłem poszukiwania oficjalnej nazwy Twojego hobby. Czy Twoja, wręcz unikalna pasja, ma jakąś – równie niecodzienną – nazwę ? Jeśli tak, to jak ona brzmi ?

- p. Kamila Bartmańska: Nie słyszałam o takiej, ale nie oznacza to, że jej nie ma. Możemy też zabawić się w jej stworzenie. Proponuje – kolekcjoner aerofonów wargowych o zoomorficznych kształtach – trochę długie, pewnie się nie przyjmie :)

O kurka wodna! Nazwa “nie w kij dmuchał” ;). Przechodząc do pytań “tendencyjnych”  – czytaj standardowych – zaczniemy od pytania o bodziec, który dał początek Twojemu hobby.

- Od dziecka coś zbierałam; znaczki, pocztówki, historyjki z Donalda lecz zawsze też darzyłam wielkim szacunkiem stare przedmioty. Bez znaczenia dla mnie było czy jest to leciwa książka, zapomniana fotografia osoby której już nie ma, butelka z nieistniejącego browaru czy zagubiony przed laty guzik. Gwiżdżące ptaszki wybrałam bardzo świadomie. W pewnym momencie zobaczyłam, że zanika coś, co pamiętam z dzieciństwa, że jeden po drugim upadają sklepy Cepelii i nie ma już święta Trybuny Ludu, na którym zawsze byli sprzedawcy glinianych gwizdków. Chyba chciałam ocalić coś, co ginie na moich oczach.

Od kiedy zajmuje Cię to hobby i ile eksponatów udało Ci się więc zebrać ?

- Pierwsze ptaszki kupiłam w połowie 1996 roku i bardzo żałuję, że nie zaczęłam ich zbierać 15 lat wcześniej. Początkowe lata były „chude” i dopiero od roku 2003 kolekcja zaczełą się rozrastać w zadowalającym mnie tempie. Nie potrafię podać dokładnej liczby eksponatów, bo nie jestem pewna jak mam je liczyć. Czy ptaszek z formy inaczej szkliwiony to kolejny egzemplarz czy dublet ? Czy ręcznie klejone ptaszki – gdzie jeden jest normalny a drugi ma jedną nóżkę bardziej – liczyć pojedyńczo czy podwójnie :). W zależności od systemów przeliczania eksponatów jest ich ok. 400 – 500 sztuk.

Ograniczasz się tylko i wyłącznie do eksponatów “ornitologicznych” ;), czy “gwiżdżesz na zasady” ;) i pozwalasz sobie na odstępstwo od tej reguły ?

- Przez długi okres, w tej kolekcji, znajdowały się wyłącznie gliniane gwizdki w kształcie ptaków. Nie pozwalałam sobie na żadne odstępstwo od reguły wiedząc, że jeśli to zrobię choć jeden raz to….polegnę. Jak nie trudno się domyśleć poległam. Jeśli mielibyśmy doliczyć te koniki, żabki, łasiczki i łosie to liczba eksponatów znowu się zwiększy :)

Czy któryś z eksponatów uznajesz za swoistego “białego kruka” ?

- O białym kruku będę mówiła gdy zdobędę prekolumbijskiego ptaka. Teraz mam egzemplarze bezcenne – np. gwizdek wykonany przez chrześniaka na moje urodziny. Bezcenne są dla mnie również gwizdki odkupione od Pani Władysławy Prucnal z Medyni Głogowskiej, należące wcześniej do jej prywatnej kolekcji.

A jak wygląda Twoje źródło pozyskiwania eksponatów ? Jak zdobywasz kolejne przedmioty do swoich kolekcji ?

- Dużo podróżuję więc często są to pamiątki z wyjazdów. Czasami jeżdżę do istniejących jeszcze ośrodków garncarskich i kupuję bezpośrednio od artystów. Odwiedzam wszelkiego rodzaju imprezy folklorystyczne i targi staroci, no i oczywiście dostaje je w prezencie od moich znajomych.

Co z narzędziami do katalogowania ? Czy i jak katalogujesz swoje zbiory ?

- Od samego początku zapisuje podstawowe informacje o eksponatach, prowadzę coś w rodzaju księgi inwentarzowej, gdzie wpisuję kolejne eksponaty dodając ich zdjęcie.

Powiedz mi gdzie prezentujesz swoje zbiory ? Czy można je oglądać gdzieś poza MyViMu.com? Może bierzesz udział w giełdach, wystawach ?

- Niestety – z powodu przeprowadzki – moja kolekcja w znacznej części spakowana jest w kartony i upchnięta w magazynie /szafie/:). Będzie tam czekała do czasu zakończenia wszystkich remontów i wykonania gablotek. MyViMu jest jedynym miejscem gdzie można obejrzeć moje zbiory.

Po naszej rozmowie i obejrzeniu zbiorów aż chce się zagwizdać z zachwytu. Muszę stwierdzić, że Twoja pasja i zgromadzona kolekcja są “nie w kij dmuchał”. Dziękując za wywiad, życzę owocnego kontynuowania tak nietuzinkowego hobby.

Link do muzeum http://myvimu.com/museum/1157-muzeum-glinianego-gwizdka

Zespół MyViMu



15 lipca 2010

Wywiad z kolekcjonerem – pasjonatem filumenistyki Tomaszem Plewką.

MyViMu: Zawsze wydawało mi się, że jestem w miarę kulturalnym i oczytanym człowiekiem, nie mającym problemów ze zrozumieniem słowa pisanego i mówionego.

A tu nagle aż mnie zatkało – FILUMENISTYKA!? Musiałem sięgnąć do Wikipedii przed wywiadem z Tobą !

T.P.(śmiech ) :))

Czy na samym początku swojej pasji wiedziałeś, że jej nazwa brzmi tak poważnie ?

- W wieku, w jakim rozpoczęła się moja pasja, trudno było mówić o znajomości profesjonalnego słownictwa :). Po prostu zacząłem zbierać !

Nie znęcajmy się więc nad tymi, którzy jeszcze nie zajrzeli do Wikipedii lub słownika i uchylmy rąbka tajemnicy. Wyjaw czym jest filumenistyka !

- To po prostu kolekcjonowanie etykiet zapałczanych :)

Tajemnica została objawiona :)) Teraz przejdziemy do pytań “tendencyjnych” – czytaj standardowych ;). Zaczniemy od pytania o bodziec, który dał początek Twojemu hobby.

- W zasadzie zbieraniem etykiet zainteresował mnie mój dziadek, na początku lat 60-tych. Pierwszy zbiór, który udało mi się skolekcjonować, to etykiety z serii fauna http://myvimu.com/collection/304

Ohoho… To Twoja pasja trwa już ładnych parę lat. Ile eksponatów udało Ci się więc zebrać w ciągu tego okresu ?

- Obecnie kolekcja liczy około 3000 sztuk, a może i będzie tego trochę więcej…


Ograniczasz się tylko i wyłącznie do etykiet, czy pozwalasz sobie na odstępstwo od tej reguły ?

- Oprócz kolekcji etykiet zapałczanych w mojej kolekcji można również odlaneźć znaczki pocztowe. Na dzień dzisiejszy będzie ich około trzech tysięcy. Większość z nich pochodzi z czasów PRL’u. Posiadam również zbiór monet oraz banknotów – w tym okolicznościowych. W niedalekiej przyszłości zbiory te chcę również udostępnić w wirtualnym muzeum.

Jednym słowem jesteś “człowiekiem renesansu” w kwestii kolekcjonerstwa :)

- Nie zaprzeczam :)

Czy którąś z etykiet uznajesz za swoistego “białego kruka” ?

- W przypadku etykiet zapałczanych to bardzo trudne pytanie. :)Uważam, że cenna jest cała kolekcja, natomiast pojedyncze sztuki nie mają dużego znaczenia.

http://myvimu.com/museum/1111-etykiety-zapalczane-i-inne-cud

A jak wygląda Twoje źródło pozyskiwania eksponatów ? Jak zdobywasz kolejne przedmioty do swoich kolekcji ?

- Jedynym źródłem, z którego czerpałem eksponaty do mojej bogatej kolekcji, był kiosk “Ruch” i zakup kolejnych paczek zapałek. Oczywiście dużą rolę odgrywała tutaj rodzina oraz znajomi, którzy sumiennie pomagali mi w powiększaniu zbiorów.

Masz szczęście, że nie zaczynałeś od zbierania etykiet i paczek papierosów, bo prawdopodopnie sprzedawczynie z kiosku szybko uniemożliwiłyby kontynuowanie Twojej pasji ;)

– (śmiech) :))

A co z narzędziami do katalogowania ? Czy i jak katalogujesz swoje zbiory ?

- Do niedawna cała kolekcja spoczywała w klastrach na znaczki pocztowe.Pojawienie się serwisu MyViMu obudziło we mnie chęć, by w najbliższym czasie je skatalogować, korzystając z narzędzi które oferujecie.

( i w tym miejscu pojawił się mój uśmiech i rozparła mnie duma :))


Powiedz mi gdzie prezentujesz swoje zbiory ? Czy można je oglądać gdzieś poza MyViMu.com? Może bierzesz udział w giełdach, wystawach ?

- Od pewnego czasu, z braku wolnego czasu – oraz w związku ze zmianą priorytetów i zainteresowań – moje hobby uznaję za wygasłe.Jedyne miejsce gdzie można je oglądać to MyViMu oraz moje klastry :)

No to mamy wyłączność – prawie ;)) !

I tu dochodzimy do finału naszej rozmowy. Lecz przed jej zakończeniem chcę Ci powiedzieć, że jestem pełen uznania dla Twojego zaangażowania się w hobby. Chylę czoła za wytrwałość i życzę Ci aby kuchenki gazowe z samozapalarkami i mikrofalówki nie uniemożliwiły kontynuowania pasji .



28 maja 2010

Wywiad z kolekcjonerem etykiet piwnych – Panem Leszkiem

MyViMu: Skąd się wzięła Twoja pasja, od jakiego przedmiotu zaczęła się kolekcja?

- W 1991 roku kolega pokazał mi swoją, nieliczną jeszcze wtedy, kolekcję etykiet od piwa. Bardzo mi się spodobały, pomyślałem więc, że może też zacznę zbierać etykiety piwne. Poszedłem więc do piwnicy mojej babci i znalazłem tam kilka butelek po piwie. Odkleiłem od nich etykiety, wysuszyłem je i w ten sposób uzyskałem pierwsze eksponaty do mojego zbioru.


Pan Leszek we własnej osobie


MyViMu: Jak liczna jest Twoja kolekcja?

- Początki były bardzo trudne, ponieważ nie miałem żadnych kontaktów. Wszystkie moje etykiety pochodziły z butelek. Były to etykiety z piw niemieckich, czechosłowackich i polskich.
 Jakimś trafem zdobyłem adres Bielskiego Klubu Kolekcjonerów, wkrótce 
zostałem jego członkiem. Od tej chwili mój zbiór zaczął się gwałtownie rozrastać. Klub wydawał biuletyn z informacjami o browarach, adresy innych kolekcjonerów itp.

Zaczęły się też wyjazdy na giełdy: Bielsko-Biała, Tychy, Żywiec, gdzie zdobywałem kolejne etykiety do zbioru oraz nowe kontakty do wymiany korespondencyjnej. Obecnie moja kolekcja etykiet piwnych wynosi ponad 40 tysięcy sztuk ze 170 krajów świata. Kilka lat temu zaprzestałem powiększania kolekcji z Niemiec, Czech, Słowacji i Chin. Skoncentrowałem się natomiast na zbieraniu etykiet
 tematycznych. Wizerunek Kobiety na etykiecie piwnej, Sport, Fauna, Samoloty, Pociągi, Statki i Żaglowce to moje główne kolekcje tematyczne, których część można zobaczyć w MyViMu.


Giełda w Krakowie – luty 2010 r.


MyViMu: Co jeszcze można znaleźć w Twoich zbiorach?

- Poza etykietami mam bardzo dużo innych gadżetów związanych z Birofilistyką: piękna kolekcja kufli i pokali, odznaki typu “pin”, 
otwieracze do piwa czy breloczki.
 Poza birofilistyką mogę pochwalić się kolekcjami: kart telefonicznych 
- ok. 2000 szt. oraz biletów komunikacji miejskiej w Krakowie.
 Nie mam jakiegoś ulubionego eksponatu, ale wiele etykiet piwnych jest 
dla mnie bardzo cennych. Szczególnie trudne do zdobycia były etykiety z Afryki oraz krajów zamorskich tj.: Tonga, Vanuatu, Samoa, Papua-Nowa Gwinea ,Wyspy Salomona itp. W niewielu zbiorach można znaleźć etykiety
 z takiego kraju, jak np. Tanganyika (obecna Kenia).

MyViMu: Skąd pochodzą kolejne przedmioty, jak zdobywasz elementy do swoich kolekcji?

- W chwili obecnej 99% etykiet w mojej kolekcji to etykiety nowe, nigdy nie klejone na butelki. Ponieważ od kilku lat dzięki Internetowi świat stał się globalną wioską, kolejne etykiety pozyskuję bezpośrednio z browarów, bądź z wymiany z kolekcjonerami z całego świata. Innym źródłem są aukcje internetowe, zarówno w Polsce, jak też za oceanem.


Kolekcja etykiet piwnych liczy 40 000 sztuk


MyViMu: Czy bierzesz udział w giełdach, wystawach? Czy Twoje zbiory można 
oglądać poza MyViMu.com?

- Informacje o mojej kolekcji można znaleźć na mojej stronie 
internetowej: http://beerlabels.w.interia.pl/.
 Z kolei pod tym adresem można zobaczyć zwiastun reportażu 
Kolekcjonerzy z moim udziałem: http://www.ipla.tv/VOD,2958/Rozrywka,2985/Kolekcjonerzy,5163/Kolekcjonerzy,128087/Kolekcjonerzy__Odcinek_5,235552/index.html. Cały reportaż dostępny po zainstalowaniu programu IPLA.

MyViMu: Czy w jakiś sposób katalogujesz swoje zbiory?

- Etykiety podklejam tzw. gęsią skórką i przyklejam na kartce A4. Następnie wkładam w “koszulkę” i do segregatora. Każdy segregator jest
 opisany, więc w łatwy sposób mogę odnaleźć interesujące mnie etykiety. Etykiety z polskich browarów posegregowane mam alfabetycznie, zagraniczne kontynentami i państwami. Prowadzę też statystykę, więc 
dokładnie wiem ile mam etykiet z konkretnego kraju.

MyViMu: Dziękujemy Panu za poświęcony czas.

- Dziękuję za wywiad.



12 kwietnia 2010

Poznaj bliżej “Salę 216″ – Wirtualną Salę Tradycji Wojskowego Instytutu Geograficznego

Relief nad Salą 216

MyViMu: Sala 216”, czyli jak piszecie Wirtualna Sala Tradycji, czy moglibyście przybliżyć naszym czytelnikom o co chodzi?

Sala 216: Wymieniona „Sala 216”, to dawna biblioteka Wojskowego Instytutu Geograficznego, która mieściła się w Warszawie na drugim piętrze budynku w Alejach Jerozolimskich 97 – http://myvimu.com/exhibit/353. Przez lata w pomieszczeniu tym gromadzono wszystkie kluczowe wydawnictwa WIG, znajdowała się tam również sala odpraw i było to miejsce wszystkich najważniejszych uroczystości. Można śmiało powiedzieć, że „Sala 216” była niemym świadkiem wszystkiego, co było najistotniejsze w Służbie Geograficznej (Topograficznej) Wojska Polskiego. „Sala 216” to też swego rodzaju fundament całej Służby. Niestety kilkanaście lat temu pomieszczenie to zostało podzielone na kilka mniejszych i zaadoptowane na potrzeby innej instytucji resortu obrony narodowej. Jeden z naszych kolegów zadbał o to, aby pracujący obecnie tam ludzie wiedzieli cokolwiek na temat tego miejsca. Dzisiaj o dawnej świetności tego pomieszczenia przypomina tylko przepiękny relief, który dumnie prezentuje się nad jego wejściem – http://myvimu.com/exhibit/354

Czytaj dalej »



24 marca 2010

Wywiad z właścicielem wirtualnego muzeum ekwipunku niemieckiego

Część kolekcji ekwipunku niemieckiego Frozzera

Część kolekcji ekwipunku niemieckiego Frozzera

Michał od dziecka miał styczność z niemieckimi przedmiotami z okresu II Wojny Światowej, więc Ekwipunek Niemiecki zebrany w jego wirtualnym muzeum jest naturalną rzeczą. Dziś dowiemy się więcej o specjaliście od niemieckich odznaczeń, umundurowania i wszelkich innych elementów żołnierskiego ekwipunku. Zapraszamy na rozmowę z Frozzerem.

Czytaj dalej »



8 marca 2010

Tyfus: “Samych monet z PRL mam ok. 20 kilogramów” Wywiad z kolekcjonerem numizmatów z całego świata

Tyfus

Dariusz na co dzień jest żołnierzem zawodowym w jednostce topograficznej w Toruniu, gdzie jest specjalistą od map wojskowych i zdjęć lotniczych. Po godzinach służby moderuje forum gazety dla poszukiwaczy Odkrywca.pl oraz wzbogaca swoją kolekcję numizmatów. Kolekcję tę można obecnie oglądać w MyViMu w jego wirtualnym muzeum mieszczącym się pod adresem http://myvimu.com/museum/10.

Prezentujemy wywiad z kolejnym kolekcjonerem, który zdecydował się zaprezentować swoje zbiory MyViMu. Dziś poznamy bliżej Tyfusa.

MyViMu: Skąd się wzięła ta pasja, od jakiego przedmiotu zaczęła się kolekcja?

Tyfus: Wszystko zaczęło się już w szkole podstawowej, gdy trafiły w moje ręce pierwsze stare monety. Nie pamiętam już dokładnie jakie to były monety (carska kopiejka? niemiecki pfenning?) ani skąd pochodziły – możliwe, że od wuja, kolegi albo też może znalazłem je przypadkiem.

Po szkole podstawowej pasja odeszła na jakiś czas na dalszy plan. Część zbiorów poginęła, resztę natomiast udało się zachować i stanowiły podstawę do kontynuowania hobby po latach.

Czytaj dalej »



« Newer PostsOlder Posts »


© Copyright 2012 MyViMu.com