16 grudnia 2016

Kolekcjonerstwo to nie kaprys

Świat sztuki, a dokładniej jej odsłona wizualna, zawdzięcza kolekcjonerom naprawdę sporo. Dzisiaj śmiało możemy stwierdzić, że kolekcjonerzy wykonują swoja pracę nie tylko dla siebie. To właśnie dzięki ich zaangażowaniu, determinacji i wieloletniej pracy, zapełniają się przestrzenie muzealne i galerie.

Wszystko się starzeje, jednak nie wszyscy to widzą tak, jak kolekcjonerzy

Domy, samochody, przedmioty, a nawet pieniądze – wszystko się starzeje. W wielu przypadkach wraz z upływem lat, spada także dana ich wartość. Jedynie sztuka pozostaje poza zasięgiem tego negatywnego trendu, ona się nie dewaluuje.

Kolekcjonerzy to trochę poszukiwacze przygód, a trochę inwestorzy. Z jednej strony gen kolekcjonerstwa łączy się bezpośrednio z zainteresowaniem sztuką i tym, co stare, z drugiej strony inwestowanie w dzieła i antyki to wyraz przedsiębiorczości i biznesowej intuicji. Pewne jest jednak, że to właśnie od wątków kolekcjonerskich rozpoczynają się imponujące zbiory.

Kolekcjoner, czyli kto?

Gen kolekcjonerstwa można odziedziczyć. Można także go w sobie wyhodować. Kolekcjonerzy po prostu lubią otaczać się rzeczami, które stymulują ich estetycznie i intelektualnie. Niezależnie od kolekcji – książki, płyty, obrazy, monety – długie obcowanie ze zbiorem rozwija, wzbogaca w konkretną wiedzę, w końcu daje określone korzyści duchowe.

Kolekcjonerzy mają różną motywację w tworzeniu swoich prywatnych zbiorów. Z pewnością wyróżnia ich brak pośpiechu i praktycyzm. Zdobywanie eksponatów pod wpływem impulsu tutaj nie wchodzi w grę. Miłość do sztuki i tego, co stare – owszem.

Kolekcjonerstwo w Polsce – więcej z przygody niż z inwestowania

Niestety rzeczywistość w Polsce nie sprzyja kolekcjonerom. Po pierwsze zdecydowanie za mało zarabiamy, by poważne inwestowanie w sztukę wchodziło w grę. Poza tym tutejsze warunki w niczym nie przypominają zachodnioeuropejskich domów mieszczańskich, naturalnie otoczonych z każdej strony antykami i dziełami sztuki dziedziczonymi z pokolenia na pokolenie. Kolekcjonerstwo w Polsce, a nawet sam fakt posiadania choć kilku zabytkowych eksponatów, rodzi się od podstaw.

Z drugiej strony, analizując polskie kolekcjonerstwo warto zwrócić uwagę na fakt, że twórcy zbiorów kierują się także nieco innymi, aczkolwiek istotnymi pobudkami, jak patriotyzm, potrzeba zachowania czegoś dla przyszłych pokoleń, miłość do historii i tradycji, zachwyt sztuką, a czasem wręcz poczucie obowiązku wobec kraju i społeczeństwa. Takie motywy działalności kolekcjonerskiej w połączeniu z zaangażowaniem i wieloletnią pracą tworzą imponującą spuściznę, która w wielu przypadkach zasila zbiory muzealne. W czasach, gdy muzea nie posiadają wystarczających środków na zakup wartościowych eksponatów i dzieł sztuki, współpraca z kolekcjonerami zyskuje wyjątkowe, kluczowe wręcz znaczenie.

Obecnie kolekcjonerzy chętnie pokazują swoje, często imponujące, zbiory. Eksponaty są wypożyczane i udostępniane, a korzystają na tym praktycznie wszyscy. Wiele placówek muzealnych oraz galerii przyznaje się do współpracy z co najmniej kilkoma prywatnymi kolekcjonerami. Wiele z istniejących wystaw to depozyty i zabytki wypożyczone.

Każdy kolekcjoner jeśli już coś zbiera, nie chce tego zachowywać jedynie dla siebie. Ta potrzeba pokazania kolekcji innym, staje się zatem publiczną korzyścią wypływającą z prywatnej pasji.

Kolekcjonerstwo generujące zysk?

Koniunktura na rynku antyków trwa niemal nieprzerwanie. Wystarczy prześledzić wydarzenia aukcyjne dotyczące sprzedaży unikatowych książek, rękopisów, czy dzieł sztuki. Skąd ta popularność zabytkowych eksponatów? Otóż nawet najbardziej luksusowy samochód może zostać zdublowany, a jego posiadanie może nie być czymś szczególnie wyjątkowym. Unikatowy rękopis lub książka – antyk bywa przedmiotem unikatowym, niepowtarzalnym, robiącym zdecydowanie większe wrażenie, za które wiele osób jest w stanie sporo zapłacić. Stąd też rosnące zainteresowanie antykwariatami posiadającymi w swojej ofercie takie właśnie, unikalne zbiory. Ekskluzywne unikaty z dziedziny publikacji, dostępne między innymi na http://tezeusz.pl/, to z pewnością interesująca propozycja. Czy to także sposób na inwestycję? Czas pokaże.

Materiał partnera zewnętrznego

Jedna myśl nt. „Kolekcjonerstwo to nie kaprys

  1. vidalit

    Kolekcjonerstwo czyli innymi słowy… pasja! Jeżeli należysz do grona prawdziwych kolekcjonerów to bezapelacyjnie powinieneś zajrzeć na jeden z lepszych serwisów w Polsce czyli http://kolekcjonuj.net.pl/ :)
    Świetne forum dyskusyjne, wiele artykułów/porad, a co najlepsze jest tu nawet giełda dla kolekcjonerów!
    Pozdrawiam.

Możliwość komentowania jest wyłączona.