11 sierpnia 2017

Krótki przegląd mijającego tygodnia (11.08)

Madonna z poziomką i cudowna moc sztuki

Od wtorku, 08 sierpnia br., w Muzeum Narodowym w Krakowie można oglądać “Madonnę z poziomką” – gotycki obraz z końca XV wieku. Obiekt na co dzień stanowi “perłę w zbiorach Muzeum Miejskiego w Żywcu”, gdzie jest przechowywany jako depozyt parafii katedralnej Narodzenia NMP. Tym razem dzieło można zobaczyć w krakowskim Ośrodku Kultury Europejskiej Europeum, oddziale Muzeum Narodowego w Krakowie. “Obrazem chcieliśmy wprowadzić Państwa w świat średniowiecznej florystyki i jej znaczeń symbolicznych” – powiedział podczas otwarcia ekspozycji kurator Filip Chmielewski. Tempera na desce, pędzla nieznanego artysty, powstała najprawdopodobniej w latach 1465 – 1477. Do Żywca “Madonna z poziomką” trafiła dzięki kanonikowi katedralnemu z Krakowa – Andrzejowi Kozatiusowi. To za jego sprawą na obrazie pojawiły się w 1625 r. dwie klęczące postaci (Kozatius i św. Andrzej) oraz napis „Żywiec”. W następnych stuleciach dzieło poddawane było innym “poprawkom”, które ukryły wcześniejsze średniowieczne warstwy malarskie, oraz badaniom i pracom konserwatorskim, które ponownie wydobyły na światło dzienne najcenniejszą wersję majestatycznej Madonny. Pokaz „Madonny z poziomką” wpisuje się w cykl Cudowna Moc Sztuki, realizowany od 2015 r. przez MNK i stowarzyszenie Instytut Dziedzictwa. Prezentacja jest także zapowiedzią konkursu Cudowna Moc Bukietów, odbywającego się co roku 15 sierpnia na Małym Rynku w Krakowie. Ekspozycja obrazu w Europeum potrwa do 10 września br.

Nazistowski orzeł z Urugwaju pójdzie pod młotek

Nazywany “gapą”, “wroną”, “czarnym orłem”, nazistowski symbol ze swastyką w postaci blisko 400 kilogramowej rzeźby trafi na licytację! Orzeł został wydobyty z morza w pobliżu Urugwaju już 11 lat temu. Odlany z brązu pochodzi z niemieckiego krążownika Admiral Graf Spee, zbudowanego w 1934 r. w Wilhelmshaven. Krążownik został zniszczony wskutek samozatopienia po 5 latach służby. Orzeł przez lata, od momentu wydobycia ukryty w magazynach wojskowych, czekał na decyzję o swoim dalszym losie. Wreszcie, wyrokiem sądu, pełnię własności przyznano państwu urugwajskiemu. Ponieważ akcja “połowu” orła została sfinansowana przez urugwajskiego biznesmena Alfredo Etchegaraye – połowa kwoty otrzymanej z ewentualnej sprzedaży – ma trafić właśnie w jego ręce. A jest na co liczyć, bowiem wartość wydobytego z dna urugwajskich wód obiektu wynosi dziś około 10 milionów funtów (czyli około 47 milionów złotych!). Licytacji sprzeciwiają się jednak władze niemieckie. Ich zdaniem wystawianie na licytację czy ekspozycję symboli faszystowskiej władzy może spowodować wzrost zainteresowania ideologią nazistowską.

Nowy poczet władców Polski we Wrocławiu

Na wystawie we Wrocławiu, od wtorku 8 sierpnia br., można oglądać niecodzienną konfrontację. Zostały na niej zestawione 42 nieśmiertelne portrety władców polskich autorstwa Jana Matejki (reprodukcje) z 49 kolorowymi interpretacjami Waldemara Świerzego. W 2004 r. plakacista Andrzej Pągowski zainicjował malarski, edukacyjny projekt Nowy poczet władców Polski. „Zadzwoniłem do 50 moich znajomych i niemal wszyscy potwierdzili, że to rysunki Matejki są podstawą ich wyobrażeń o naszych władcach. Dlatego postanowiłem przekonać prof. Świerzego, by namalował poczet w kontrze do tamtej wizji” – powiedział Pągowski. Świerzy bez wahania podjął się uruchomienia własnej wyobraźni i stworzenia wizji na temat polskich królów i księżniczek. W nowym poczcie znalazło się siedem dodatkowych osób, których portrety pominął Matejko. „Nowy poczet władców Polski” zaprezentowano publicznie po raz pierwszy na Zamku Królewskim w Warszawie w 2015 r., a w 2016 r. trafił do Gdańska. W Muzeum Miejskim Wrocławia ekspozycja potrwa do 15 listopada br. Pojawiły się na niej również oryginalne dzieła Matejki wypożyczone z Muzeum Narodowego we Wrocławiu, kolekcje monet, banknotów, znaczków pocztowych, czy kopert wykorzystujących wizerunki władców Polski.

Paciorki, blaszki i naszyjnik z epoki brązu

W pobliżu Sulęcina (woj. lubuskie) odnaleziono cenne artefakty z epoki brązu. Większość stanowi biżuteria, a dokładniej elementy naszyjnika – zawieszki spiralne i koszyczkowate, bursztynowy paciorek, kółka z drutu, ozdoby druciane oraz blaszki z otworami. Jest też zoomorficzna figurka. Łącznie ponad 170 obiektów, odnalezionych… w jednym miejscu! Kierownik Delegatury Wojewódzkiego Urzędu Ochrony Zabytków w Gorzowie Wlkp. – Błażej Skaziński podejrzewa, że większość odnalezionych “skarbów” mogło składać się na jeden naszyjnik. Jest to cenne znalezisko i można powiedzieć unikatowe, ponieważ jest (…) prawdopodobnie kompletne i pozwoli na zrekonstruowanie naszyjnika niemal w całości” – powiedział. Po kompletnych badaniach i pracach konserwatorsko-rekonstrukcyjnych biżuteria trafi na ekspozycję w Muzeum Lubuskim w Gorzowie Wielkopolskim.

Kolekcjonerska edycja “Zbioru praw sądowych” Andrzeja Zamoyskiego

“Zbiór praw sądowych” Andrzeja Zamoyskiego (1717-92), czyli próba pełnej kodyfikacji prawa I Rzeczypospolitej przed Konstytucją 3 Maja, ukaże się w formie reprintu! Dzięki Muzeum Wsi Mazowieckiej w Sierpcu i finansowemu wsparciu prywatnych darczyńców – oprawiony w płótno i skórę ze złoceniami reprint ukaże się w limitowanej wersji 500 numerowanych egzemplarzy. Zostanie on uzupełniony o słownik wyrazów staropolskich i łacińskich, w tym pojęć prawnych. „Chciałbym, żeby oficjalna prezentacja nowego kodeksu, którą planujemy na początku przyszłego roku, odbyła się w Sejmie i Senacie, czyli tam gdzie wykuwa się prawo Rzeczpospolitej” – powiedział Jerzy Piotrowski, kierownik Muzeum Małego Miasta w Bieżuniu (woj. mazowieckie). Oryginał kodeksu, którego pełny tytuł brzmi: „Zbiór Praw Sądowych na mocy Konstytucyi 1776 przez J. W. Andrzeia Zamoyskiego ex-kanclerza koronnego, kawalera Orderu Orła Białego ułożony, y na Seym roku 1778 podany” znajduje się w zbiorach Muzeum Małego Miasta w Bieżuniu.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *