13 października 2017

Krótki przegląd mijającego tygodnia (13.10)

Jedyne takie dzieło na rynku sztuki

Czy ktoś ma w zanadrzu 100 mln dolarów? Właśnie za taką kwotę już 15 listopada br. możliwe będzie nabycie płótna samego… Leonarda da Vinci! Zbawiciel świata (Salvador Mundi), jedyne dzieło renesansowego mistrza znajdujące się w rękach prywatnych, trafi na aukcję nowojorskiego Domu Aukcyjnego Christie’s. Ma to być główna atrakcja listopadowej aukcji sztuki powojennej i współczesnej. Umieszczenie dzieła pośród prac sztuki nowoczesnej nie jest przypadkowe. Możliwość wprowadzenia tego rodzaju arcydzieła na rynek sztuki jest zaszczytem, ​​który pojawia się raz w życiu. Pomimo, że sprzed 500 lat – twórczość Leonarda jest tak samo znacząca dla sztuki, która powstaje dzisiaj, jak i dla tej z XV i XVI wieku. Uznaliśmy, że zaoferowanie płótna na aukcji dzieł sztuki powojennej i współczesnej jest dowodem na trwałe znaczenie tego obrazu – komentuje Loic Gouzer z Chriestie’s. Obraz wraz z innymi obiektami, które pojawią się na listopadowej aukcji, trafi wcześniej na kluczowe wystawy na całym świecie. Od dziś do 16 października dzieła goszczą w Hongkongu, od 17 do 21.10. będą prezentowane w San Francisco, później przez kilka dni (24-26.10.) można będzie zobaczyć je w Londynie. Do Nowego Jorku trafią 28.10. Więcej na temat głównej atrakcji listopadowej aukcji można przeczytać na stronie internetowej Chriestie’s.

 

Mars w 3D

Dzięki pracom archeologów podwodnych z Södertörn University (Szwecja) pod kierownictwem prof. Johanna Rönnby zrekonstruowano wrak legendarnej szwedzkiej jednostki “Mars”. Dzięki dokumentacjom prowadzonym przez kilka ostatnich lat naukowcom udało się zgromadzić bogaty materiał badawczy, który pozwolił na stworzenie wirtualnego modelu okrętu wykonanego w technologii 3D. Wchodzący w skład szwedzkiej floty okręt króla Eryka XIV został zatopiony u wybrzeży Olandii w 1564 r. przez floty Danii i Lubeki. Na swoim potężnym pokładzie mógł zmieścić ponad 100 armat i 800 członków załogi. Był największą jednostką pływającą, jaka w XVI wieku pojawiła się na Morzu Bałtyckim. Nurkowie przez wiele lat, aż do 2011 r., poszukiwali jego wraku. Na pokładzie wciąż znajdowały się monety i inne kosztowności, w związku z czym jego lokalizacja nie została ujawniona. W eksploracji wraku brał udział między innymi Polak – Tomasz Stachura.

 

Dzięki aplikacji poznasz dzieła sztuki

Royal Academy of Art w Londynie zaprezentowała właśnie nową aplikację, dzięki której użytkownicy w natychmiastowy sposób będą mogli zidentyfikować i poznać dzieła sztuki. Obrazy, w tym ich reprodukcje, często prezentowane są z wyłączeniem podstawowych informacji na ich temat. Dzięki aplikacji Smartify zaraz po zeskanowaniu dzieła otrzymamy ich tytuł, nazwisko autora, miejsce i czas powstania oraz inne niezbędne dane. Inteligentna aplikacja działa na tej samej zasadzie, co popularny wykrywacz muzyki Shazam. Tym razem nie dźwięki, ale kompozycja pozwala zidentyfikować dzieło. Fotografujemy wszystkie dzieła sztuki w muzeach i galeriach, a potem tworzymy bazę danych z zapisaniem indywidualnych ‚odcisków’ dla każdego dzieła. Odciski to nic innego specyficzne układy kropek i linii. Później każdorazowe zeskanowanie obrazu przez użytkownika dopasowuje jego zdjęcie do tego, które może znajdować się w naszej bazie – tłumaczy Anna Lowe, jedna z twórczyń Smartify. A wszystko to dzięki ścisłej współpracy z ponad 30 największymi światowymi instytucjami, w tym z Narodową Galerią w Londynie, Rijksmuseum w Amsterdamie, The Met w Nowym Jorku czy LACMA w Los Angeles. Do akcji wciąż przyłączają się kolejne galerie oraz muzea.

 

Tajemnicze kręgi w zbożu pod Oławą

Kręgi w zbożu to już w naszym kraju przeżytek? Nic bardziej mylnego! Pod Oławą (woj. dolnośląskie) kręgi w zbożu okazały się śladami monumentalnej konstrukcji, tzw. rondla z 4900-4600 lat p.n.e. Drewniano-ziemny system rowów i palisad chronił konstrukcję wzniesioną przez społeczność z okresu młodszej epoki kamienia. Struktura składa się z podwójnego systemu rowów. Po ich wewnętrznej stronie znajdowała się centralna część obiektu złożona z potrójnej palisady. Do wnętrza budowli prowadziły cztery regularnie rozmieszczone wejścia. Będąca rodzajem świątyni jest w Polsce nieczęsto spotykana. Znamy zaledwie kilka jej przykładów: w Wenecji pod Biskupinem, w Bodzowie koło Głogowa oraz pod Chojną w okolicach Szczecina. Najprawdopodobniej za zasłoną palisad odbywały się zróżnicowane obrzędy i rytuały. To specjalne miejsce w ówczesnym krajobrazie przyczyniało się do wzmacniania tożsamości i integracji grupowej, przekazywania wartości i wzorców zachowań oraz utrwalania pamięci społecznej – mówi dr Mirosław Furmanek z Instytutu Archeologii Uniwersytetu Wrocławskiego. Archeolodzy planują kolejne prace i badania nad odkrytą konstrukcją.

 

Internetowe dokumenty Rady Pomocy Żydom “Żegota”

Na stronie internetowej Archiwum Akt Nowych opublikowano blisko 60 skanów dokumentów Rady Pomocy Żydom „Żegota” – jedynej instytucji państwowej w Europie ratującej Żydów od zagłady podczas okupacji hitlerowskiej. Wśród opublikowanych przez AAN materiałów są m.in. pismo Witolda Bieńkowskiego „Jana” z 27 grudnia 1942 r., pisma Rady Pomocy Żydom do pełnomocnika Rządu na Kraj Jana Piekałkiewicza, „projekt rozwiązania aktualnych zagadnień organizacyjnych społeczności żydowskiej” z 1943 r. czy dokumenty Rady dotyczące petycji o zaopatrzenie ludności żydowskiej w broń lub walki z szantażowaniem ukrywających się Żydów. Można także zapoznać się z raportem Referatu Żegoty Departamentu Spraw Wewnętrznych Delegatury Rządu RP na Kraj z 21 kwietnia 1943 r., który opisuje powstanie w getcie warszawskim. Żegota działała do początku 1945 r. Została uhonorowana medalem Sprawiedliwy Wśród Narodów Świata. Teraz mały fragment jej działalności możemy poznać dzięki udostępnionym w wirtualnej przestrzeni archiwalnym dokumentom.

 

 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *