Krótki przegląd mijającego tygodnia (15.03)

Gdańskie dziedzictwo online

Muzeum Gdańska właśnie otrzymało dotację w wysokości ponad 100 tys. zł na kontynuację projektu Cyfrowe Dziedzictwo Pomorza – digitalizacja i udostępnianie zbiorów MHMG. Na specjalnie do tego celu przygotowanej platformie internetowej dziedzictwo-gdansk.pl od 2016 r. umieszczane są i udostępniane online zdigitalizowane eksponaty muzealne. W tej chwili jest ich ok 3750, a do 2020 r. ma przybyć kolejnych kilka tysięcy. Już zdigitalizowane zbiory to kolekcja grafik, etykiet piwnych, sreber oraz kolekcja bursztynu z Muzeum Bursztynu. Na stronie znaleźć można ponadto dawne fotografie, w tym Gdańska sprzed II wojny światowej, w jej trakcie oraz w czasie odbudowy z wojennych zniszczeń. Zbiory online zostaną w najbliższym czasie uzupełnione o kolekcje numizmatów, negatywów Kazimierza Lelewicza, pocztówek, a także fotografie Gdańsk z lotu ptaka oraz szklane negatywy i diapozytywy z lat 30. i 40. XX w. Dofinansowanie zostało przyznane z budżetu Ministerstwa Kultury i Dziedzictwa Narodowego.

 

Odnaleziono wrak z zaginionej floty Hitlera

Wrak niemieckiego okrętu podwodnego U-23 z 30 Flotylli U-Bootów (tzw. “Zaginiona flota Hitlera”) został odnaleziony na głębokości 40 m na dnie Morza Czarnego u wybrzeży Stambułu (Turcja). Z pokładu nowoczesnej jednostki TCG „Akin” (A584) podczas realizacji filmu dokumentalnego „Mavi Tutku” (Blue Passion), produkowanego przez turecką telewizję i marynarkę wojenną udało się ustalić dokładną lokalizację jednostki i szczegółowo ją zbadać (pierwsze przypuszczenia o miejscu jej spoczynku pojawiały się już w 2008 r.). Odnaleziony U-23 należał do flotylli Kriegsmarine okrętów podwodnych z okresu II wojny światowej. Okręty podwodne miały za zadanie atakować radzieckie jednostki na Morzu Czarnym. W tym celu częściowo zdemontowane zostały przetransportowane drogą lądową z niemieckiego portu Kilonia nad Bałtykiem aż do Konstancy w Rumunii (ponad 3,2 tys. km!). Pod koniec wojny trzy z nich były zmuszone do samozatopienia w pobliżu wybrzeży Turcji. Dziś wrak U-23 stanie się bohaterem dokumentalnego filmu opowiadającego historię niemieckich okrętów podwodnych działających w rejonie Morza Czarnego.

 

Kontrowersyjna wystawa Mariny Abramović

Od tygodnia w Centrum Sztuki Współczesnej “Znaki Czasu” w Toruniu trwa retrospektywna wystawa “Do czysta/ The cleaner” słynnej artystki Mariny Abramović. Choć wydarzenie wzbudziło wiele kontrowersji (głosy o satanistycznych działaniach artystki, protesty, a nawet zbiorowe modlitwy) wystawa cieszy się nieustającą popularnością i niesłabnącym zainteresowaniem. W ciągu kilku dni CSW odwiedziło ponad 4 tys. osób! Polska jest szóstym krajem, w którym można zobaczyć odsłonę największej w Europie retrospektywy Mariny Abramović, zrealizowanej wspólnie z Moderna Museet w Sztokholmie, we współpracy z Muzeum Sztuki Współczesnej Louisiana w Humlebæk i Bundeskunsthalle w Bonn. „DO CZYSTA” to wyjątkowa, przekrojowa wystawa poświęcona twórczości Mariny Abramović – działającej od około pięciu dekad wybitnej artystki, ikony performansu i niezwykłej postaci świata sztuki współczesnej. – informują kuratorzy wydarzenia. Ekspozycja potrwa do 11 sierpnia br.

 

Zbiory w Sulejówku bogatsze o nowy eksponat!

W środę 13 marca do zbiorów Muzeum Józefa Piłsudskiego w Sulejówku (woj. mazowieckie) trafił brązowy odlew rzeźby Mariana Konarskiego przedstawiającej marszałka na koniu. Odlew został wykonany na podstawie oryginalnego modelu gipsowego przygotowanego na konkurs ogłoszony w 1936 r. Konkursowy pomnik przed wojną planowano ustawić w krakowskich Oleandrach, jednak tak się nigdy nie stało. Dzięki zachowanemu gipsowemu modelowi powstało osiem brązowych odlewów. To już trzeci egzemplarz przekazany placówce w Sulejówku. Rzeźbę ofiarowały fundacje – Fundacja im. Feliksa hr. Sobańskiego i Trzy Trąby. Będzie eksponowana w powstającej właśnie nowej siedzibie muzeum.

 

XIX-wieczna studnia w Łodzi

Na obecnym placu Wolności, a dawnym targowisku w Łodzi odnaleziono pozostałości po jednej z najstarszych publicznych studni z początku XIX w. Podczas prac remontowych fragmentu istniejącej jezdni w pobliżu Muzeum Archeologicznego drogowcy odnaleźli obszerną komorę. Niestety nie trafiono na pozostałości pompy i silnika. Na jej ścianie pozostał jedynie fragment żeliwnego elementu studziennego mechanizmu do czerpania wody. Podziemna komora z czasem była powiększana, ma obecnie kilkanaście metrów sześciennych. Woda czerpana przy użyciu ukrytych pod ziemią mechanizmów trafiała do metalowych zbiorników, ustawianych na strychach budynków i stamtąd grawitacyjnie spływała rurami do łazienek i toalet. Tak też było w przypadku studni na placu Wolności – wyjaśnił rzecznik łódzkich wodociągów Miłosz Wika. Studnię bez trudu można dostrzec na dawnych rycinach i zdjęciach.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *