Krótki przegląd mijającego tygodnia (16.02)

Staruszek walec przejdzie renowację!

Zabytkowy, stuletni parowy walec drogowy firmy Chataignier przejdzie renowację! To jedna z czterech zachowanych (obok francuskiej, angielskiej i belgijskiej) tego typu maszyn na świecie, znajdująca się pod opieką łódzkiego oddziału Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad. Po wojnie walec pracował w Wieluniu. Gdy przyszła era maszyn spalinowych, które są wygodniejsze w eksploatacji, trafił do obwodu drogowego w Dobroniu. Mimo pozornej niezgrabności, maszyny parowe mają swój wdzięk i duszę. – powiedział Maciej Zalewski, rzecznik łódzkiej GDDKiA. Maszyna przejdzie teraz generalny demontaż, piaskowanie, uzupełnianie ubytków, naprawę części uszkodzonych, skompletowanie brakujących detali, zabezpieczenie antykorozyjne oraz malowanie. Wszystko po to aby walec mógł w niedalekiej przyszłości pełnić rolę atrakcyjnego eksponatu, którego ustawienie planowane jest przed siedzibą GDDKiA w Łodzi.

Walentynkowy anioł z paczki

Z kościoła p.w. Matki Bożej Częstochowskiej w Czachowie (woj. zachodniopomorskie) w okresie między 1962 a 1992 r. zaginęła jedna z trzech późnobarokowych rzeźb aniołów umiejscowionych nad ołtarzem. Zabytek datowany jest na drugą połowę XVIII w. i od kilku miesięcy, w związku z interwencją miejscowego proboszcza, trwały jego intensywne poszukiwania. W ostatnią środę, 14 lutego br., na komendę szczecińskiej komendy wojewódzkiej dotarła tajemnicza paczka, przesłana przez anonimowego nadawcę. W jej wnętrzu znajdował się… poszukiwany anioł! Zaskoczenie było ogromne. To pierwszy przypadek, kiedy ktoś przysłał zaginiony zabytek do komendy. Do tej pory dostawaliśmy zwykle informacje, wysyłane przez anonimowe osoby, o tym, gdzie mogą się znajdować poszukiwane obiekty – powiedział podkom. dr Marek Łuczak, koordynator ds. zabytków Komendy Wojewódzkiej Policji w Szczecinie. Oby takich “ogromnych zaskoczeń” było jak najwięcej!

Poszukiwana, poszukiwany… Józef Brandt.

Czy ktoś widział? Czy ktoś wie? Muzeum Narodowe w Warszawie planuje organizację monograficznej wystawy, do której poszukuje dzieł Józefa Brandta. Ekspozycja czasowa „Józef Brandt 1841-1915” ma być otwarta już w czerwcu br. i będzie pierwszą w historii polskiego wystawiennictwa tak kompleksową prezentacją twórczego dorobku artysty. Pojawi się na niej ok. 300 dzieł, w tym obrazów olejnych, akwarel i rysunków reprezentatywnych dla kolejnych okresów twórczości znanego malarza. Wartością dodaną ma być próba rekonstrukcji oryginalnej, tzw. Wschodniej pracowni w Monachium, w której artysta zgromadził kolekcję zabytkowych przedmiotów, w tym liczne militaria i orientalne kostiumy. W związku z prowadzeniem prac badawczych, których wyniki zostaną opublikowane w katalogu tej wystawy, muzeum zwraca się z apelem do kolekcjonerów dzieł sztuki w Polsce i za granicą o udostępnianie posiadanych prac malarskich lub rysunkowych Brandta. Kontakt w tej sprawie: muzeum@mnw.art.pl

Muzeum bitwy o ciężką wodę

Niedawno odkryta, piwniczna część fabryki zakładów chemicznych Norsk Hydro, położonych przy hydroelektrowni Vemork, niedaleko miasta Rjukan (Norwegia), która w 1943 r. była celem największej akcji sabotażowej norweskiego ruchu oporu, ma zostać przekształcona w muzeum! Placówka ma upamiętniać bitwę o tzw. ciężką wodę, uniemożliwiającą Niemcom prowadzenie badań nad bronią atomową. Jedną z głównych akcji sabotażowych przeprowadzonych przez norweski ruch oporu było właśnie wysadzenie fabrycznej piwnicy, w której odbywała się produkcja związku chemicznego – ciężkiej wody. Pomysł i plany budowy muzeum są dopiero w fazie początkowej, przypuszcza się, że projekt będzie gotowy w 2019 r. Teraz możemy pokazać naszym gościom, gdzie miała miejsce akcja i co zdarzyło się w pomieszczeniu w 1943 roku. Kanał, którym przeszli sabotażyści i części sprzętu do produkcji wciąż tam jest – mówi Runar Lia, dyrektor Muzeum Pracowników Przemysłowych w Rjukan.

Bydgoski skarb cieszy oko na wystawie

Około 480 złotych monet oraz 200 innych zabytków, w tym broszek, biżuterii, paciorków czy dewocjonaliów ze szczerego złota można oglądać w Europejskim Centrum Pieniądza na Wyspie Młyńskiej w Bydgoszczy (woj. kujawsko-pomorskie). Prezentowana na ekspozycji skrzynia pełna skarbów została na początku roku odnaleziona podczas rutynowych prac remontowych w prezbiterium katedry p.w. św. Marcina i Mikołaja w Bydgoszczy. To musiał być zasób majątkowy należący do bogatego mieszczanina, kupca, duchownego. Nie znamy jego personaliów, ale musiał być w dobrym kontakcie z proboszczem – podejrzewa prof. Michał Woźniak, dyrektor Muzeum Okręgowego w Bydgoszczy, którego Centrum Pieniądza jest oddziałem. Bydgoski skarb to jedno z największych w Polsce archeologicznych odkryć ostatnich lat. Wciąż nie ma pewności dlaczego i w jakich okolicznościach skarb znalazł się w bydgoskiej katedrze. Sprawą zajmą się specjaliści przeprowadzając na odnalezionych kosztownościach odpowiednie badania historyczne i artystyczne.

 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *