17 marca 2017

Krótki przegląd mijającego tygodnia (17.03)

Ekspozycja szaleństwa i nieznany obraz Hitlera

W miniony weekend we włoskim Salò koło Brescii (Północne Włochy) została otwarta druga wystawa pt. “Muzeum Szaleństwa” (Museo della Follia). Jej pierwszą edycję, zorganizowaną w Katanii na Sycylii, obejrzało ponad 50 tysięcy osób! Znalazły się na niej dzieła sztuki artystów naznaczonych głównie przez choroby psychiczne i uzależnienia, jak m.in. Vincent van Gogh, Francisco Goya, Francis Bacon czy Jean-Michel Basquiat. Było to w sumie blisko 200 obiektów – obrazów, zdjęć, rzeźb i instalacji multimedialnych z wiodącym motywem szaleństwa. Tym razem na wystawie ma znaleźć się jeszcze jedno dzieło – nieznany i niepokazywany dotąd obraz Adolfa Hitlera. Mroczny, „klaustrofobiczny”, niewielkich rozmiarów olej został w tym celu wypożyczony przez niemieckiego, anonimowego kolekcjonera. Trafi na część ekspozycji ściśle związaną z szaleństwem politycznym. jest to szczególnie znaczące, gdyż miasteczko Salo było swojego czasu głęboko związane z faszyzmem jako siedziba Włoskiej Republiki Socjalnej Benito Mussoliniego. Pomysłodawcą ekspozycji jest znany krytyk sztuki Vittorio Sgarbi, który w bardzo nieprzychylnym tonie wypowiada się o poziomie artystycznym obrazu Hitlera: „Ten obraz to g**no, namalowane przez zdesperowanego człowieka. Nie widać w nim wielkości tylko nędzę. To nie obraz dyktatora, ale nędznika”. Wystawa będzie dostępna dla odwiedzających do 16 listopada br. Więcej (po włosku) można przeczytać na stronie Museo di Salò.

Polska odzyskuje kolejne zaginione dzieło sztuki

We wtorek, 14 marca br., Polska odzyskała kolejne dzieło sztuki utracone podczas II wojny światowej. W Konsulacie Generalnym RP w Monachium Ministerstwu Kultury i Dziedzictwa Narodowego został przekazany obraz “Na przypiecku” autorstwa polskiego malarza Franciszka Mrażka. Dzieło, datowane na lata 20/30-te XX wieku, do 1940 r. znajdowało się w Pałacu Prezydenckim w Spale (woj. łódzkie). Niewielka leśna osada, której początki świetności sięgają czasów cara Aleksandra III (2 poł. XIX w.), przez cały okres dwudziestolecia międzywojennego chętnie odwiedzana była przez kolejnych polskich prezydentów. Jeszcze we wrześniu 1939 r., mocą dekretu Adolfa Hitlera, letnia rezydencja w Spale stała się siedzibą Naczelnego Dowództwa Wojskowego „Wschód” (Oberost). Najprawdopodobniej właśnie wtedy jeden z niemieckich oficerów, stacjonujących w Spale do 1940 r., wywiózł obraz Mrażka. Dzisiaj, po latach niewiedzy i poszukiwań, dzieło zostało Polsce oddane przez wnuka niemieckiego grabieżcy. Zgłosił się on w styczniu br. do Ambasady RP w Berlinie, deklarując chęć zwrotu obrazu, zabranego z pałacu przez jego dziadka. Wnuk pokazał przy tym skany fotografii niemieckich żołnierzy, którzy ograbiają wnętrza z dzieł sztuki. Analiza przedwojennych zdjęć jednoznacznie potwierdziła, że fotografie te wykonano w rezydencji w Spale. W trakcie uroczystości stronie polskiej wypożyczone zostały również dwa albumy zawierające przeszło 700 zdjęć z okresu 1939-1941, które w Polsce zostaną poddane badaniom naukowym, a szczęśliwie odzyskane dzieło trafi do Muzeum Okręgowego w Nowym Sączu.

Faraon z błota, czyli archeologiczne odkrycia w Kairze

 

Zespół archeologów pracujących na przedmieściach Kairu odnalazł dwa gigantyczne posągi egipskich faraonów liczące ponad 3 tysiące lat! Odkrycie może świadczyć o ogromnym znaczeniu antycznego Heliopolis, które znajdowało się we wschodniej części współczesnego miasta. Archeolodzy już okrzyknęli znalezisko jednym z najważniejszych w historii. Pierwszy z posągów, będący ośmiometrową statuą z kwarcytu, to najprawdopodobniej wizerunek Ramzesa II zwanego Wielkim. Był on trzecim przedstawicielem 19. dynastii egipskiej i rządził od 1279 do 1213 r. p.n.e. Części odkrytego posągu zanurzone były dotąd w wodzie gruntowej. Pierwsze oczom archeologów ukazało się popiersie z dolną częścią głowy. Z czasem badacze natrafili również na fragment z koroną, uchem i okiem. Drugim z pomników okazało się wapienne, naturalnej wielkości popiersie Setiego II – wnuka Ramzesa II. Eksperci mają nadzieję na wyodrębnienie i dopasowanie kolejnych fragmentów rzeźb, a ubytki zostaną poddane próbie rekonstrukcji. Jeśli badania faktycznie potwierdzą tożsamość obu władców – posągi trafią do Wielkiego Muzeum Egipskiego w Kairze, którego otwarcie planowane jest w 2018 r.

Nowe technologie i wirtualny Zabrost

Nowe technologie ponownie przyczynią się do odtworzenia dawnych czasów. Tym razem padło na pruską wieś Zabrost Wielki (Gross Sobrost) z 1917 r. (woj. warmińsko-mazurskie) – szczególnie wyjątkową ze względu na kompleksową i bardzo nowoczesną odbudowę tuż po zniszczeniach związanych z I wojną światową w 1916-1917 r. Plan architektoniczno-urbanistyczny powstał wówczas na podstawie projektu pruskiego architekta Carla Kujatha i był najbardziej jednolity oraz wyjątkowy w skali całych Prus Wschodnich. „Nie znam drugiego przykładu realizacji całościowego założenia wedle jednego projektu” – wyjaśnia prof. Jan Salm z Politechniki Łódzkiej. Dodatkowej wyjątkowości całemu projektowi Kujatha nadaje jeszcze fakt, że architekt wykorzystał w nim połączenie różnych form niemieckiej architektury ludowej wyłączając z nich… formy wschodniopruskie! Prof. Salm zwraca uwagę szczególnie na bardzo charakterystyczne bramy wjazdowe, które były niespotykane na tamtym terenie. Naukowcy z Wydziału Historycznego Uniwersytetu Warszawskiego postanowili powrócić do projektu Kujatha i stworzyć jego wirtualną makietę. Pomysłodawcy zapowiadają, że będzie to pierwsze użycie tak szerokiego spektrum nowoczesnych technologii. Znaczące ma być tu wykorzystanie skanerów mobilnych, tzw. kinematycznych, do udokumentowania dzisiejszych zabudowań wsi. Skanery znajdujące się jedynie w Monachium i Szwajcarii do tej pory nie były wykorzystywane na terenie Polski. „Zintegrujemy różnego rodzaju metody skanowania laserowego: naziemne i mobilne, lotnicze, ale też fotogrametrię lotniczą oraz modelowanie budynków na podstawie zachowanych zdjęć sprzed stu lat” – mówi Janusz Janowski z UW. Pierwsze efekty w postaci wirtualnej rekonstrukcji wsi zostaną przedstawione w czerwcu na corocznej konferencji Centre for Digital Heritage w Holandii. Planowane jest również cyfrowe udostępnienie projektu na stronie internetowej Laboratorium Cyfrowego Humanistyki UW.

Tors Belwederski po 200 latach opuszcza Watykan

Dwa wieki słynny Tors Belwederski – marmurowa rzeźba grecka z I w. p.n.e., spędził w murach watykańskich muzeów. Teraz dzieło przypisywane Apolloniosowi z Aten zostanie wypożyczone Senatowi Włoch, który szykuje obchody 60-lecia podpisania Traktatów Rzymskich, które dały początek powstaniu Unii Europejskiej. Do 26 marca rzeźbę można bezpłatnie oglądać w  Palazzo Madama w Rzymie – siedzibie Senatu, na parterze w sali Caduti di Nassirya. To najważniejsze artystyczne wydarzenie towarzyszące jubileuszowi. Watykan wszedł w posiadanie marmurowego torsu na początku XVI w. i został umieszczony na dziedzińcu Belwederu (stąd jego nazwa). Pierwszy i ostatni raz rzeźba opuściła to miejsce w 1798 r., kiedy Francuzi wywieźli ją do Paryża jako zdobycz wojenną. Do Włoch powróciła zaraz po upadku Napoleona w 1815 r. Gest wypożyczenia antycznego dzieła przez Watykan ma być symbolicznym dołączeniem do obchodów i podkreśleniem proeuropejskiego zaangażowania. Papież Franciszek dzień przed szczytem, 24 marca, osobiście przywita wszystkich przywódców państw członkowskich na specjalnej audiencji. Zaś dziś, 17 marca, w Palazzo Madama będzie miała miejsce ceremonia z udziałem przewodniczących parlamentów krajów członkowskich UE oraz szefów Parlamentu Europejckiego (Antonio Tajaniego) i Rady Europejskiej (Donalda Tuska).