23 grudnia 2016

Krótki przegląd mijającego tygodnia (23.12)

Pamiątki z Westerplatte pod lupą

Ponad 4,5 tysiąca obiektów, w ciągu zaledwie półtora miesiąca, zostało odnalezionych na terenie dawnej polskiej Wojskowej Składnicy Tranzytowej, funkcjonującej w latach 1926-39 na Westerplatte. W ubiegły wtorek (20 grudnia br.) odkrycia oraz wstępne wyniki przeprowadzonych badań zostały zaprezentowane w Centrum Sztuki Współczesnej Łaźnia 2 w Gdańsku.
Prace obejmujące w sumie obszar ok. 8 tys. m2 (tereny dawnej Willi Oficerskiej oraz Wartowni nr 5) rozpoczęły się na początku października br. z inicjatywy władz Muzeum Westerplatte i Wojny Obronnej 1939, a zakończyły wraz z końcem listopada. Archeologom, poza setkami łusek i pocisków, guzików i fragmentów umundurowania czy orzełków z rogatywek, udało się odnaleźć wiele unikatowych i niepowtarzalnych pamiątek. Są wśród nich m.in. plomby towarowe z wyciśniętym orłem oraz napisem „WST Westerplatte”, łyżka z niezbędnika wojskowego, a także niestłuczona butelka z… nalewką na czosnku. “Dość dużo obiektów było związanych bezpośrednio z walkami między 1 a 7 września 1939 roku, w tym z tragicznym wydarzeniem, jakim było zniszczenie Wartowni nr 5 przez bombę o wagomiarze ćwierć tony. W wyniku eksplozji śmierć poniosło tam ok. 10 polskich żołnierzy” – powiedział Mariusz Wójtowicz-Podhorski, dyrektor Muzeum Westerplatte i Wojny Obronnej 1939. Co ciekawe, archeolodzy na miejscu odnaleźli również garść reliktów pochodzących z okresu bitew francusko-rosyjskich z początków XIX w. Wśród nich jest doskonale zachowana kula armatnia. Niemych świadków krwawych wydarzeń czeka teraz proces konserwacji. Szerszej publiczności zostaną zaprezentowane na ekspozycji podczas uroczystego otwarcia Muzeum Westerplatte i Wojny Obronnej 1939, które zaplanowano na 1 września 2019 r.

Średniowieczny pierścień z lasu Robin Hooda.

To się nazywa trafienie! Detektorysta – poszukiwacz skarbów spędził zaledwie dwadzieścia minut na leśnej polanie kiedy jego wykrywacz metali zabrzęczał. Pod warstwą mchu i ziemi mężczyzna spodziewał się odnaleźć w najlepszym wypadku złote monety, a odkrył… złoty pierścień! “Byłem bardzo podekscytowany, gdy dostrzegłem złoto, ale w tamtym momencie nie zdawałem sobie sprawy jak cenne może być” – mówił szczęściarz, Mark Thompson. Pierścień okazał się istotnie cenny i szczególny. Został wykonany najprawdopodobniej w XIV wieku i mógł należeć do zmarłego w 1374 r. Williama Wytleseya, arcybiskupa Canterbury (Anglia). W oczy rzuca się sporej wielkości szafir oraz grawerunki świętych, a znawcy oceniają potencjalną wartość pierścienia nawet na 70 tysięcy funtów (czyli ok. 365 tysięcy złotych!). Co ciekawe, odkrycia dokonano w okolicach słynnego lasu Sherwood, związanego z popularną legendą o Robin Hoodzie. Czyżby pierścień był jednym z łupów księcia złodziei, walczącego w obronie biednych i uciśnionych? A może należał do samej Lady Marion? Być może wkrótce się dowiemy. Pierścień trafił już do British Museum, gdzie jest poddawany szczegółowym badaniom i opracowaniom naukowym.

Dawna sztuka w nowym wydaniu, czyli o tym jak się żyło w Europie

22 grudnia br. miało miejsce wielkie otwarcie Galerii Sztuki Dawnej w Muzeum Narodowym w Warszawie. Ta rewolucyjna zmiana w murach placówki łączy zbiory wcześniej istniejących działów – Galerii Sztuki Zdobniczej oraz Galerii Dawnego Malarstwa Europejskiego i Staropolskiego. Jest to w rezultacie zbiór dzieł powstałych w XV – XVIII w. Zajmują całe drugie piętro zapraszając do świata dawnej Europy. Porcelana miśnieńska obok obrazu Botticelliego? Płaszcz króla Augusta III Wettyna obok Cranacha? Teraz to możliwe! Twórcy koncepcji postawili na nowoczesne podejście do sztuki i zdecydowali znieść tradycyjne podziały na sztukę “wysoką” (malarstwo, rzeźba, grafika) i “niską” (rzemiosło artystyczne). Połączenie gatunków, przemieszanie chronologii i oryginalny scenariusz składają się na ciekawą podróż w czasie i przestrzeni. “W dawnych epokach rzemiosło artystyczne łączyły z malarstwem i rzeźbą wspólne zadania i funkcje, a także miejsca, w których je gromadzono i wystawiano – pałace, wille, dwory, kościoły, kaplice domowe i budynki miejskie.” – mówił prof. Antoni Ziemba, kurator Zbiorów Dawnej Sztuki Europejskiej MNW – „W nowej Galerii odtwarzamy tamtą przestrzeń społeczną i kulturową, dając widzom pełen obraz życia dawnej Europy.” Galerię podzielono na trzy główne działy odwołujące się do “przestrzeni społecznych” – kultury dworskiej, kultury religijnej (“Religia i wiara w Kościele i domu”) oraz kultury miejskiej (“Miasto”). Bogaty program towarzyszący otwarciu nowej Galerii Sztuki Dawnej będzie dostępny do czerwca przyszłego roku. W programie wydarzeń znajdą się m.in. oprowadzania kuratorskie, wykłady, spotkania tematyczne, lekcje muzealne oraz warsztaty.

Czas bez granic – najdłuższe wahadło zegarowe na świecie

W ostatni piątek (16 grudnia br.) pracownicy Muzeum Nauki Gdańskiej zaprezentowali wyjątkowe wahadło zegarowe zamontowane wewnątrz wieży kościoła Św. Katarzyny. Wahadło o długości ponad 31 m jest prawdopodobnie najdłuższym tego typu urządzeniem na świecie (podobne znajdują się w Genewie). Skonstruowane zostało ze stalowego pręta, na którego końcu zainstalowano przypominającą harfę ramę z 12 pionowymi równoległymi stalowymi linkami. Całość wieńczy okrągły, zbudowany z dwóch połączonych ze sobą “patelni”, obciążnik o średnicy 1,4 m i wadze 300 kilogramów. „Źródło sygnału czasu będzie szło z wahadła, ale sam impuls wprawiający w ruch wskazówki będzie przekazany elektrycznie” – powiedział pomysłodawca obiektu i projektant Grzegorz Szychliński. Najdłuższe wahadło na świecie będzie od teraz regulować czas w świątynnych zegarach. Muzealnicy pragną by znalazło się przy tym w Księdze Rekordów Guinnessa a w niedalekiej przyszłości stanowiło “”kolejną – niezwyczajną, niecodzienną rzecz, która będzie atrakcją dla turystów, a mieszkańcom przyniesie dumę z tego, że mają w swoim mieście coś osobliwego.” Muzeum Nauki Gdańskiej (Oddział Muzeum Historycznego Miasta Gdańska) w 2011 r. wykonało dwa równie ciekawe czasomierze. Najdokładniejszy zegar wahadłowy (nazwany Hevelius-2011) oraz pierwszy na świecie zegar pulsarowy (pulsar to gwiazda neutronowa wysyłająca w bardzo regularnych odstępach czasu impulsy elektromagnetyczne). Ciekawe jakie nowe wynalazki przyniosą kolejne pomysły kreatywnych muzealników.

Projekt GENEATAR – tarnowskie dziedzictwo w postaci cyfrowej

W ramach Regionalnego Programu Operacyjnego Województwa Małopolskiego na lata 2014-2020 powstanie „Platforma Tarnowskiego Dziedzictwa – GENEATAR”. Projekt w nowoczesny sposób gromadzić będzie informacje o dziedzictwie kulturowym Tarnowa, powiatu tarnowskiego, dąbrowskiego i brzeskiego. Liczne dokumenty, archiwa (w tym blisko 30 tys. dokumentów Miejskiego Zarządu Cmentarzy w Tarnowie czy 16 kompletnych ksiąg cmentarnych) oraz zabytki sztuki i architektury zostaną zeskanowane i udostępnione w internecie. W pierwszej kolejności na platformę trafi między innymi 50 budynków cennych dla dziedzictwa kulturowego, 30 pomników przyrody oraz 20 najpopularniejszych atrakcji turystycznych. Będzie co oglądać! Wszystkie obiekty zostaną zdigitalizowane w technologii 3D przy użyciu mobilnej infrastruktury skanowania. Pojawią się przy tym również różnego rodzaju filmy, audycje i albumy z fotografiami zasłużonych dla regionu osób. Portal i aplikacja na smartfony pozwolą na wirtualne wycieczki, zaprojektowanie własnego drzewa genealogicznego, czy geopozycjonowanie, umożliwiające odbiorcom określenie lokalizacji najbliższego zabytku. Zasoby dziedzictwa regionalnego mają być dzięki temu w przystępny i łatwy sposób udostępniane szerokiemu gronu odbiorców. Realizacja projektu jest przewidziana na dwa lata – platforma ma być gotowa pod koniec grudnia 2018 r.