27 kwietnia 2018

Krótki przegląd mijającego tygodnia (27.04)

Cenna kolekcja w zbiorach Muzeum Historii Polski

Dzięki darowi Marii Starczewskiej-Lambasa Muzeum Historii Polski w Warszawie wzbogaciło się o jedną z największych (obok Muzeum Polskiego w Chicago) kolekcji eksponatów pochodzących z pawilonu polskiego historycznej Wystawy Światowej w Nowym Jorku 1939 r. (Building the World of Tomorrow – Świat Jutra). Polski pawilon został otwarty trzy dni po otwarciu samej wystawy, w 148. rocznicę proklamowania Konstytucji 3 maja. Jestem żoliborzanką, kocham Żoliborz, kocham Warszawę. Gdy dowiedziałam się, że zbiory będą w Cytadeli, to była wielka radość. Proszę mnie nie dziękować (…) ja jestem tylko pośredniczką, ogniwem, ale wierzę, że te rzeczy były z miłością przechowywane i w dobrym miejscu teraz się znajdą – powiedziała Maria Starczewska-Lambasa podczas spotkania w tymczasowej siedzibie Muzeum Historii Polski 23 kwietnia br. Wśród blisko 50 podarowanych obiektów znalazły się ceramika, meble, takniny, wydawnictwa książkowe, sztuka ludowa, w tym m.in. stół zaprojektowany przez Jana Bogusławskiego, publikacja „Kaczka dziwaczka” Jana Brzechwy z ilustracjami F. Themerson, wyd. J. Mortkowicza z 1939 r., naczynia ceramiczne twórców z kręgu warszawskiej ASP, w tym Julii Kotarbińskiej, Lucy Brzezińskiej i Juliana Mickuna. Obiekty, które wzbogaciły zbiory MHP, uzupełnią planowaną wystawę stałą w Cytadeli.

Bombowe odkrycie z czasów II wojny światowej

W okolicach Krzczonowa (woj. świętokrzyskie) odnaleziono silnik i elementy bombowca Liberator, zestrzelonego w 1944 r. Amerykański ciężki samolot bombowy i patrolowy dalekiego zasięgu został zaprojektowany przez koncern Consolidated Aircraft Corporation. Szybko stał się głównym bombowcem strategicznym aliantów w czasie II wojny światowej. Odnalezione elementy samolotu należą do Liberatora B24J EW250 L, który brał udział w transporcie zrzutów broni i leków dla Armii Krajowej, a 16 października 1944 r., podczas lotu z lotniska Brindisi we Włoszech, razem z innymi samolotami RAF został zaatakowany w rejonie Krakowa przez niemiecką Luftwaffe. Ten bombowiec uderzył z ogromną siłą w ziemię. Niektóre z jego elementów wbiły się na głębokość kilku metrów, natomiast szczątki maszyny rozrzucone były na powierzchni w promieniu kilkuset metrów. Silnik, który znaleźliśmy, był 3,5 metra pod ziemią, a trzeba pamiętać, że w każdym Liberatorze było ich cztery – powiedział Michał Sochoń, rzecznik prasowy Stowarzyszenia Wizna 1939. Prace były prowadzone na zaproszenie Społecznego Komitetu Upamiętnienia Poległych Pilotów SAAF RAF w katastrofie Liberatora B24L EW-250 w 1944 r. Komitet planuje postawienie pomnika w miejscu katastrofy samolotu.

Nagość w cenie, czyli Modgliani na aukcji sztuki

Akt „Nu couché (Sur le coté gauche)” Amedeo Modiglianiego z 1917 r. trafi pod młotek na majowej aukcji w nowojorskim Domu Aukcyjnym Sotheby’s. Szacuje się, że wartość, jaką osiągnie wylicytowane dzieło będzie oscylować w granicach 150 mln dolarów! Jest to najwyższa estymacja obrazu na aukcji, dlatego już wkrótce dzieło Modglianiego może stać się nowym najdroższym dziełem sztuki w historii! „Nu couché (Sur le coté gauche)” to największy z obrazów w karierze artysty, jeden z kobiecych aktów słynnego cyklu, który na wystawie w 1917 r. swoją bezpośrednią wymową wywołał tak wielkie poruszenie, że interwencja policji doprowadziła do zamknięcia ekspozycji. Dziś seria jest uznawana za jedno z najważniejszych osiągnięć współczesnego malarstwa. „Nu couché (sur le côté gauche)” został kupiony przez obecnego właściciela na aukcji w 2003 r. za 26,9 mln dolarów. Czy pięciokrotnie wyższa kwota padnie na nadchodzącej licytacji? Dowiemy się już 14 maja br.

Wirtualna podróż po barokowej świątyni

Kościół Świętego Stanisława Biskupa w Rydzynie (pow. leszczyński, woj. wielkopolskie) stał się pierwszym obiektem sakralnym w kraju, w którym zastosowano nowoczesną technologię wirtualnego spaceru 3D. Późnobarokowa świątynia została wybudowana w latach 1746-51 z fundacji Aleksandra Józefa Sułkowskiego, wg projektu Karola Marcina Frantza, praskiego architekta, który działał w Legnicy. W trakcie wirtualnego zwiedzania można w domowym zaciszu zajrzeć do zakamarków kościoła, przyjrzeć się bogatemu wyposażeniu (przeważnie w stylu Ludwika XVI z 2. poł. XVIII w.), stiukowej dekoracji żeglastych sklepień, wykonanej w latach 1785-86 wg projektu Ignacego Graffa, czy ukrytej za ołtarzem płycie nagrobnej zm. w 1423 r. Jana z Czerniny, założyciela miasta, jednej z najcenniejszych rzeźb późnego średniowiecza w Polsce. Dostępny na stronie parafiarydzyna.pl wirtualny spacer został zrealizowany w jakości obrazu 4K, a przestrzeń została wzbogacona o punkty informacyjne.

Globalny model ojczyzny na wystawie w krakowskim MOCAK’u

W czwartek, 26 kwietnia br. w Muzeum Sztuki Współczesnej MOCAK w Krakowie odbył się wernisaż wystawy “Ojczyzna w sztuce”. Ekspozycja jest największą spośród nowych wystaw w placówce, składa się z dzieł ponad 60 artystów z Polski i z zagranicy. W muzealnych salach zgromadzono obiekty autorstwa m.in. Edwarda Dwurnika, Krzysztofa Wodiczko, Jana Matejki, Władysława Hasiora, Mony Hatoum, Zofii Rydet, czy Jarosława Kozłowskiego. Wystawa podzielona na dwie główne części z jednej strony tradycyjnie prezentuje symbole narodowe, z drugiej poświęcona została najbliższemu otoczeniu człowieka i kulturze danego kraju. Artyści już dawno przeszli na „globalny model ojczyzny”. Mówią uniwersalnym językiem obrazów i z łatwością zmieniają kraje zamieszkania, wszędzie odnajdując pokarm dla wyobraźni. (…) Dlatego, szukając odpowiedzi na pytanie: „czym jest dla nas ojczyzna?”, warto zaglądnąć do katalogu odpowiedzi artystycznych. Wystawa Ojczyzna w sztuce zamierza zebrać i przedstawić najciekawsze rozwiązania. – czytamy w zapowiedziach organizatorów. Wystawa „Ojczyzna w sztuce” potrwa do 30 września br.

 

Jedna myśl nt. „Krótki przegląd mijającego tygodnia (27.04)

  1. TeddyBear

    Siły lotnicze RPA do dzisiaj uznają wojenne loty do Polski („Warsaw Airlift”) za szczególny powód do dumy. Uczestniczyły w nich dwa dywizjony – 31 i 34, a ich straty wyniosły ponad 30% w czasie od połowy sierpnia do połowy października 1944 (dla porównania – straty przekraczające 10% w porównywalnym okresie, uznawano w lotnictwie bombowym RAF za bardzo ciężkie). Odnośnie wspomnianego „Liberatora” EW 250 – chodzi o samolot z 34 Dywizjonu SAAF, którego pilotem (zarazem dowódcą) był porucznik Denis Culingworth z Pretorii. Jego samolot został zestrzelony tuż przed godzina 21:00 przez nocnego myśliwca Bf-110 G z jednostki 2./NJG100, pilotowanego przez oberfeldwebla Maischa. Kilka minut wcześniej, obfw Maisch zestrzelił innego „Liberatora” z 34 Sq SAAF – samolot porucznika Jamesa Lighgowa.
    Groby południowoafrykańskich lotników, którzy zginęli podczas lotów ze zrzutami do Polski znajdują się na cmentarzu Rakowickim w Krakowie.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *