Narcyz Witczak-Witaczyński – kronikarz polskiej kawalerii

Kojarzysz zdjęcia marszałka Piłsudskiego z okresu międzywojennego? Te z oficjalnych uroczystości, defilad, wśród ważnych osobistości i wśród swoich żołnierzy? Jeśli tak, jest duże prawdopodobieństwo, że znasz już prace bohatera naszej dzisiejszej opowieści.

Narcyz Witczak-Witaczyński był bowiem jednym z nielicznych, którzy mieli prawo fotografowania Marszałka i wiele z jego znanych wizerunków wyszło właśnie spod jego ręki. Przede wszystkim Witaczyński był jednak fotoreporterem wojskowym, który przez 20 lat pracy stworzył prawdziwą, złożoną z tysięcy fotografii, kronikę wojska II Rzeczypospolitej.

 

Piłsudski z oficerami podczas uroczystości jubileuszu 15-lecia wyruszenia ułańskiej siódemki Beliny-Prażmowskiego, 1929 rok

 

Urodził się w 1898 roku w Warszawie. W wieku 16 lat uciekł z domu, by – w ślad za starszymi braćmi – wstąpić do wojska. Walczył w I Pułku Ułanów Polskich przy armii rosyjskiej, następnie w I Korpusie Polskim gen. Józefa Dowbor-Muśnickiego przeciwko bolszewikom. Niedługo po rozwiązaniu Korpusu został aresztowany i wcielony do Mazowieckiego Pułku Ułanów a następnie do I Łotewskiego Pułku Kawalerii walczących z kolei po stronie bolszewików. Po ucieczce z tego ostatniego szybko został aresztowany i osadzony w więzieniu w Mitawie (dzisiejsza Jełgawa). Kiedy ta zajęta została przez Niemców, wywieziono go z kolei do Niemiec jako jeńca wojennego. Ucieczka z obozu we Frankfurcie nad Odrą powiodła się i latem 1919 Witczak-Witaczyński wrócił do odradzającej się Polski.

 

Konna przeprawa przez rzekę, 1928 rok

 

Podjął służbę w Szwadronie Przybocznym Naczelnika Państwa (w 1922 przemianowanym na Szwadron Przyboczny Prezydenta Rzeczypospolitej). W wojnie polsko-bolszewickiej brał z nim udział w walkach na froncie wołyńskim. W latach 20-tych i 30-tych służył w I Pułku Szwoleżerów Józefa Piłsudskiego i I Pułku Strzelców Konnych w Garwolinie.

To właśnie w Szwadronie Przybocznym od początku służby zaczął zajmować się dokumentowaniem ważnych uroczystości oraz codziennego życia kawalerii.

 

Trębacz I Pułku Szwoleżerów, lata 1921-1928

 

Jego zdjęcia stały się więc cennym źródłem wiedzy o okresie odtwarzania się polskiej armii – o jej funkcjonowaniu, o umundurowaniu, zwyczajach, życiu i pracy codziennej w koszarach. Są też wśród nich portrety znanych postaci, jak wspomniany wcześniej Piłsudski, jak Mościcki, Wieniawa-Długoszowski, Teodor Drewitz, Józef Szostak. I często nie są to wystudiowane, pozowane portrety a ujęcia uchwycone „w akcji” podczas uroczystości, spotkań, rozmów.

Fotografie są też wreszcie zapisem międzywojennej polskiej rzeczywistości nie tylko koszarowej. Dzięki zdjęciom przyjaciół i rodziny fotografa dowiemy się też, jak wówczas się ubierano, jak spędzano czas, jak mieszkano, jak wyglądały polskie ulice.

 

Żona fotografa, Zofia Witczak-Witaczyńska (z lewej) z przyjaciółką, lata 1922-1923

 

Witczak-Witaczyński był w swoich czasach całkiem popularnym fotografem. Jego zdjęcia chętnie publikowano jako pocztówki i foldery. Pojawiały się w prasie, wygrywały konkursy. I choć tematyka kawaleryjska wydawać się może dość wąska, to wszak kawalerię kochała cała Polska międzywojenna!

Sam fotograf był też sekretarzem redakcji tygodnika „Wiarus”, pisał do „Polski Zbrojnej”, „Jeźdźca i Hodowcy”.

 

Wachmistrz Narcyz Witczak-Witaczyński w Szwadronie Przybocznym, lata 1919-1926

 

W kampanii wrześniowej brał udział wraz z I Pułkiem Strzelców Konnych. Po kapitulacji rozpoczął w Garwolinie działalność konspiracyjną. Aresztowany w 1942 roku przez niemieckie władze okupacyjne, był więziony na Pawiaku a następnie w obozie na Majdanku, gdzie zginął prawdopodobnie 27 marca 1943 roku.

 

Wizyta króla Afganistanu w Warszawie w 1928 roku. W limuzynie m.in. gen. Bolesław Wieniawa-Długoszowski. W wypolerowanym boku limuzyny odbijają się nogi fotografa i jego statyw.

 

Patrząc na jego prace musimy pamiętać, że zaczynał on jako młody chłopak na początku XX wieku, gdy fotografowanie wcale nie było jeszcze sztuką prostą, zwyczajną i oczywistą. Wymagało sporej wiedzy, ostrożności, topornego wciąż sprzętu. Witaczyński sam zajmował się wywoływaniem zdjęć, przygotowywaniem odbitek do publikacji. W razie potrzeby wykonywał retusze na negatywach, kadrowanie czy szparowanie w celu usunięcia niepożądanych elementów.

Fotografia była jego pasją przez całe życie, by finalnie stać się też źródłem utrzymania. W 1940 roku w Warszawie ukończył profesjonalny kurs dla fotografów zakończony wydaniem dyplomu Izby Rzemieślniczej i nadaniem tytułu mistrza fotograficznego. W 1941 roku otworzył własny zakład fotograficzny pod szyldem „Foto-Wit”, który po jego śmierci przejęła żona z córkami.

 

Chłopcy podczas zabawy w kawalerzystów, 1930 rok

 

W 2014 roku fotograficzne archiwum Witczaka-Witaczyńskiego liczące około 4,5 tysiąca w większości szklanych, świetnie zachowanych negatywów zostało w całości przekazane przez jego rodzinę – córki Krystynę i Barbarę oraz wnuka i prawnuka – Narodowemu Archiwum Cyfrowemu. Tam poddane zostały konserwacji a następnie digitalizacji, dzięki której dziś każdy może przejrzeć je online w serwisie Audiovis. Przejrzeć i zatopić się w tym nostalgicznym wspomnieniu świata, który przeminął bezpowrotnie. Przeminął a jednak pozostał po nim wszak trwały ślad w naszej zbiorowej świadomości – topos kawalerii jako chluby polskiej armii.

 

Wszystkie zdjęcia wykorzystane w artykule pochodzą z Narodowego Archiwum Cyfrowego

 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *