27 stycznia 2017

Krótki przegląd mijającego tygodnia (27.01)

Policja kontra “łowcy skarbów”, czyli operacja PANDORA

W ramach międzynarodowej operacji PANDORA, przeprowadzonej w 18 europejskich krajach w celu zwalczania kradzieży i nielegalnego handlu dziełami sztuki, odzyskano ponad 3,5 tysiąca dóbr kultury i zatrzymano 75 osób. Akcja, koordynowana przez hiszpański resort spraw wewnętrznych, została przeprowadzona przy współpracy Europolu, Interpolu, UNESCO i Światowej Organizacji Celnej. Blisko połowa zabezpieczonych obiektów to zabytki archeologiczne, nierzadko skradzione z muzeów. Łącznie skontrolowano 48,6 tys. osób, 29,3 tys. pojazdów i 50 statków. Nie zabrakło również wątku polskiego. Przy wsparciu służby celnej, Ministerstwa Kultury i Kościoła, policjanci z całego kraju postanowili wymierzyć sprawiedliwość podejrzanym “łowcom skarbów”. Rewelacyjne wyniki przyniosły śledztwa m.in. w Bydgoszczy, Łodzi i Poznaniu. W rezultacie zabezpieczono tysiące przedmiotów z różnych okresów historycznych, m.in. cenne fibule rzymskie z czasów Cesarstwa Rzymskiego (27 r. p.n.e. – 2 poł. III w. n.e.), elementy ceramiki nowożytnej, cenne monety, hełmy, zabytkową broń białą i palną (np. karabiny maszynowe i pistolety), amunicję artyleryjską, granatniki przeciwpancerne, czy wyrzutnie rakiet. W trakcie kontroli tzw. giełdy staroci „Stara Rzeźnia” w Poznaniu zabezpieczono nawet zabytkowe XVIII-wieczne epitafium wpisane do ewidencji poznańskiego Muzeum Narodowego. Podczas całej operacji EUROPOL zapewniał wsparcie analityczne m.in. w kwestiach obsługi międzynarodowej bazy danych „Skradzione Dzieła Sztuki” Sekretariatu Generalnego Interpolu w Lyonie. Światowa Organizacja Celna zapewniała ścisłą współpracę i komplementarne wsparcie działań policji. Natomiast UNESCO zadbało o materiały szkoleniowe oraz doradztwo krajom uczestniczącym w działaniach, Przy tak silnym wsparciu międzynarodowego składu akcja po prostu była skazana na powodzenie. Czytaj dalej

20 stycznia 2017

Krótki przegląd mijającego tygodnia (20.01)

Woda odsłania starożytne tajemnice

Spadający drastycznie poziom wody w jeziorze Zuixian, znanym również jako zbiornik Hongmen, w Fuzhou (powiat Nancheng, południowo-wschodnia część Chin), odsłonił wykutą w skale starożytną rzeźbę Buddy, o której istnieniu wcześniej nie wiedziano. Przybyli na miejsce archeolodzy, na czele z Xu Changqing – szefem wojewódzkiego instytutu badawczego, uważają, że wydrążona w klifie figura może pochodzić z czasów chińskiej dynastii Ming (XIV – XVII w.) i najprawdopodobniej jest częścią kompleksu świątynnego starożytnego miasta Xiaoshi. Ośrodek przez wiele stuleci zajmował strategiczne położenie między prowincjami Fujian i Jiangxi i był ważnym miastem handlowym. Miasto funkcjonowało już od II w p.n.e., ale wraz z pobliskimi 63 wioskami zostało zalane w 1958 r., tworząc sztuczny zbiornik retencyjny. Obok pomnika, opadająca woda odsłoniła również wykuty w skale cesarski dekret. Ponadto odnaleziono również otwory w ścianie zbiornika, które według ekspertów mogą świadczyć, że kiedyś właśnie w tym miejscu znajdowała się świątynia. Naukowcy planują dokładną analizę odkrytych obiektów. Co jeszcze przez tyle lat skrywała tafla wody? Czytaj dalej

18 stycznia 2017

Co nowego w MyViMu?

Witamy Cię w 2017 roku! :) Styczeń jeszcze się nie skończył, a w naszym serwisie już pojawiły się kolejne ze zmian zapowiadanych jeszcze w starym roku. Mamy nadzieję, że każda z nich wyszła nam wyłącznie na dobre. Usiądź wygodnie i zobacz co dla Ciebie przygotowaliśmy!

Dla zalogowanych:

Nowy uploader do zdjęć

Czytaj dalej

13 stycznia 2017

Krótki przegląd mijającego tygodnia (13.01)

Każdy krok zostawia ślad, czyli but na wystawie

Kolekcje bywają różne, czasem bardzo specyficzne i zaskakujące. Taki jest zbiór Muzeum Archeologicznego w Gdańsku, który zawiera… buty! Blisko siedemdziesiąt sztuk obuwia historycznego (wszystkie rekonstruowane wyłącznie z oryginalnych fragmentów) można oglądać od wczoraj (12.01. br.) w Muzeum Archeologicznym w Poznaniu, które jest współorganizatorem wystawy „Każdy krok zostawia ślad”. “Wszyscy kochający buty, buciory i buciki” mają okazję zobaczyć eksponaty pochodzące z badań wykopaliskowych prowadzonych od wielu lat na terenie Gdańska. Realizowany przez gdańskie Muzeum Archeologiczne kompleksowy program konserwacji i rekonstrukcji pozwolił zgromadzić unikatową w skali Europy i największą w Polsce kolekcję butów. Jedynym elementem współczesnym, użytym przy rekonstrukcji, są nici, które przeprowadzono dokładnie po śladach zostawionych przez dawne szwy. Dzięki tej metodzie udało się nadać odkrywanym w częściach butom pierwotny kształt i wygląd. Chronologiczny układ ekspozycji pozwala prześledzić zmiany w technikach wytwarzania i wzornictwie obuwia europejskiego na przestrzeni kilku stuleci. Na wystawie pojawiło się ponad 130 zabytków związanych z historią obuwia, takich jak zestaw oryginalnych narzędzi służących do wyrobu butów. Zrekonstruowano również XV-wieczny warsztat szewski. Kolekcja po raz pierwszy prezentowana jest w tak szerokim zakresie. Wystawa czynna będzie do 7 maja 2017 r. w sali wystaw czasowych na parterze Pałacu Górków. Czytaj dalej

6 stycznia 2017

Krótki przegląd mijającego tygodnia (06.01)

Starożytny gabinet chirurga na Cyprze

Jak mógł wyglądać starożytny gabinet lekarski? Jakimi narzędziami posługiwali się chirudzy? Na te i inne pytania być może wkrótce znajdą się precyzyjne odpowiedzi. A wszystko za sprawą ciekawego odkrycia polskich archeologów z Instytutu Archeologii Uniwersytetu Jagiellońskiego. Badacze w pomieszczeniu sprzed ponad 2 tys. lat w Nea Pafos, jednym z najważniejszych stanowisk archeologicznych na Cyprze, odnaleźli zestaw narzędzi chirurgicznych z brązu (pięć sztuk) i żelaza (jeden obiekt) oraz inne przedmioty związane z dawną medycyną. Wśród nich znalazła się m.in. cienka długa łyżeczka, szczypce i inne przyrządy, które mogły w przeszłości służyć do składania złamanych kości. Naukowcy przypuszczają, że wszystkie narzędzia znajdowały się pierwotnie w brązowej skrzynce, po której zachowały się szczątki. Odkryto również zachowane w całości szklane unguentarium (flakonik, który służył do przechowywania olejków, pachnideł i medykamentów), dwie ceramiczne lampki oliwne oraz monety wybite z brązu. “Rzymski lekarz Aulus Cornelius Celsus (ok. 25 p.n.e. – 50 n.e.) w swoim dziele De Medicina wymienił ponad sto różnych narzędzi, jakimi posługiwali się antyczni lekarze. Wiele z podobnych stosuje się w medycynie do dziś” – wspomniała prof. Ewdoksia Papuci-Władyka, kierowniczka wykopalisk z Instytutu Archeologii UJ. Zatem być może ziemia skrywa znacznie więcej tajemnic i starożytności niż dotąd odkryto. Polacy nie ustają w poszukiwaniach. W ciągu kilku ostatnich lat krakowska ekspedycja prowadzona z z ramienia Zakładu Archeologii Klasycznej IA UJ (w ramach Paphos Agora Project) zmieniła istniejący w publikacjach obraz początków i rozwoju Pafos, przesuwając datę jego powstania na okres hellenistyczny (wcześniej uważano, że jest o blisko 200 lat młodsza) i odkrywając liczne pozostałości dużych budowli publicznych z tego czasu. Czytaj dalej

30 grudnia 2016

Krótki przegląd mijającego tygodnia (30.12)

Koń jaki jest, każdy widzi!

Legendarny rumak Marengo, którego dwieście lat temu podczas wielu zwycięskich bitew dosiadał sam cesarz Napoleon Bonaparte… ożyje! Szkielet konia, po latach tułaczki między muzealnymi magazynami, trafi ostatecznie na stałą ekspozycję w Narodowym Muzeum Armii w Chelsea (Londyn, Anglia), poświęconą Bitwie pod Waterloo. Podczas słynnej klęski w 1815 r. tej czystej krwi koń arabski miał już ponad 20 lat. Zaraz po przegranej został porzucony przez Napoleona i trafił w ręce angielskiego podpułkownika Johna Juliusa Angersteina, u którego spędził jeszcze 16 spokojnych lat życia. Po śmierci jego zwłokami zajął się londyński szpital (informacja taka widnieje na maleńkiej blaszce umieszczonej na jednej z kości), który przekazał szkielet Royal United Services Institute (RUSI) do celów badawczych. Kości trafiły następnie do tamtejszego muzeum, gdzie do 1865 r. stanowiły jedną z jego głównych atrakcji. Już wówczas brakowało zawieruszonej gdzieś skóry Marengo (z charakterystycznym wypalonym oznaczeniem w postaci korony cesarskiej nad literą “N”) oraz dwóch kopyt. Jedno z nich zostało przerobione na pudełko tabaki i ofiarowane na pamiątkę ppłk. Angersteinowi. Drugie, w postaci srebrnego kałamarza, trafiło do zbiorów Muzeum Kawalerii w Londynie. W 1960 r. szkielet wraz z innymi pamiątkami bitwy pod Waterloo otrzymało Narodowe Muzeum Armii. Aktualnie kości rumaka są poddawane konserwacji. Ponownie złożony i odświeżony szkielet stanie się głównym elementem wystawy, której otwarcie szykowane jest na nadchodzącą wiosnę. Czytaj dalej

23 grudnia 2016

Krótki przegląd mijającego tygodnia (23.12)

Pamiątki z Westerplatte pod lupą

Ponad 4,5 tysiąca obiektów, w ciągu zaledwie półtora miesiąca, zostało odnalezionych na terenie dawnej polskiej Wojskowej Składnicy Tranzytowej, funkcjonującej w latach 1926-39 na Westerplatte. W ubiegły wtorek (20 grudnia br.) odkrycia oraz wstępne wyniki przeprowadzonych badań zostały zaprezentowane w Centrum Sztuki Współczesnej Łaźnia 2 w Gdańsku.
Prace obejmujące w sumie obszar ok. 8 tys. m2 (tereny dawnej Willi Oficerskiej oraz Wartowni nr 5) rozpoczęły się na początku października br. z inicjatywy władz Muzeum Westerplatte i Wojny Obronnej 1939, a zakończyły wraz z końcem listopada. Archeologom, poza setkami łusek i pocisków, guzików i fragmentów umundurowania czy orzełków z rogatywek, udało się odnaleźć wiele unikatowych i niepowtarzalnych pamiątek. Są wśród nich m.in. plomby towarowe z wyciśniętym orłem oraz napisem „WST Westerplatte”, łyżka z niezbędnika wojskowego, a także niestłuczona butelka z… nalewką na czosnku. “Dość dużo obiektów było związanych bezpośrednio z walkami między 1 a 7 września 1939 roku, w tym z tragicznym wydarzeniem, jakim było zniszczenie Wartowni nr 5 przez bombę o wagomiarze ćwierć tony. W wyniku eksplozji śmierć poniosło tam ok. 10 polskich żołnierzy” – powiedział Mariusz Wójtowicz-Podhorski, dyrektor Muzeum Westerplatte i Wojny Obronnej 1939. Co ciekawe, archeolodzy na miejscu odnaleźli również garść reliktów pochodzących z okresu bitew francusko-rosyjskich z początków XIX w. Wśród nich jest doskonale zachowana kula armatnia. Niemych świadków krwawych wydarzeń czeka teraz proces konserwacji. Szerszej publiczności zostaną zaprezentowane na ekspozycji podczas uroczystego otwarcia Muzeum Westerplatte i Wojny Obronnej 1939, które zaplanowano na 1 września 2019 r. Czytaj dalej

17 grudnia 2016

Święta po kolekcjonersku – WYNIKI

Uwaga, uwaga! Czas na ogłoszenie wyników naszego świątecznego konkursu!

Do kogo w tym roku przyjdzie MyViMowy Mikołaj? My Już wiemy! Usiądźcie zatem wygodnie i zobaczcie jak wyglądają prawdziwe Święta po kolekcjonersku :) Czytaj dalej

16 grudnia 2016

Krótki przegląd mijającego tygodnia (16.12)

Cudowna broń Hitlera odnaleziona w Gdyni

W gdyńskich Babich Dołach, w miejscu gdzie w czasie II wojny światowej z wojskowego lotniska startowały uzbrojone po zęby samoloty, a w pobliskiej torpedowni trwały intensywne badania nad doskonaleniem broni, natrafiono na unikatowe znalezisko. Eksploratorzy z Fundacji na Rzecz Zaginionych Dzieł Sztuki Latebra wraz z pracownikami Muzeum Marynarki Wojennej odkopali… “cudowną broń Hitlera”! Przez 70 lat ziemia skrywała głowice owianego propagandą Wunderwaffe – wyjątkowe doświadczalne bombotorpedy BT 1000, wyposażone w napęd rakietowy działający w oparciu o zjawisko superkawitacji (umożliwiające osiągnięcie dużej prędkości pod wodą). Krzysztof Wygnał z Muzeum Marynarki Wojennej w Gdyni wyjaśnia, że “mocny silnik z solidną głowicą w połączeniu z nowoczesną konstrukcją miał dać przewagę nad ówczesną bronią powszechnie stosowaną do zatapiania okrętów” i być ostatecznym ciosem wymierzonym przeciwko nieprzyjacielowi. Genialne pomysły i plany hitlerowców nie ujrzały jednak światła dziennego, okazały się niewypałem i porażką, którą na zawsze ukryć miała gdyńska ziemia. Dziś, po kilkudziesięciu latach, tajemnica propagandowych haseł Wunderwaffe okazuje się być realnie istniejącym projektem. Znalezisko zostało już zabezpieczone i przetransportowane do Muzeum Marynarki Wojennej w Gdyni, gdzie głowice będą dopasowywane do znajdującego się w zbiorach placówki, silnika rakietowego. Jak przekonują eksperci, gdyńska bombotorpeda jest niezwykłym znaleziskiem i czegoś takiego jak ona nie posiada żadne muzeum na świecie. Czytaj dalej

Kolekcjonerstwo to nie kaprys

Świat sztuki, a dokładniej jej odsłona wizualna, zawdzięcza kolekcjonerom naprawdę sporo. Dzisiaj śmiało możemy stwierdzić, że kolekcjonerzy wykonują swoja pracę nie tylko dla siebie. To właśnie dzięki ich zaangażowaniu, determinacji i wieloletniej pracy, zapełniają się przestrzenie muzealne i galerie. Czytaj dalej