Poznaj bliżej „Salę 216” – Wirtualną Salę Tradycji Wojskowego Instytutu Geograficznego

Relief nad Salą 216

MyViMu: Sala 216”, czyli jak piszecie Wirtualna Sala Tradycji, czy moglibyście przybliżyć naszym czytelnikom o co chodzi?

Sala 216: Wymieniona „Sala 216”, to dawna biblioteka Wojskowego Instytutu Geograficznego, która mieściła się w Warszawie na drugim piętrze budynku w Alejach Jerozolimskich 97 – http://myvimu.com/exhibit/353. Przez lata w pomieszczeniu tym gromadzono wszystkie kluczowe wydawnictwa WIG, znajdowała się tam również sala odpraw i było to miejsce wszystkich najważniejszych uroczystości. Można śmiało powiedzieć, że „Sala 216” była niemym świadkiem wszystkiego, co było najistotniejsze w Służbie Geograficznej (Topograficznej) Wojska Polskiego. „Sala 216” to też swego rodzaju fundament całej Służby. Niestety kilkanaście lat temu pomieszczenie to zostało podzielone na kilka mniejszych i zaadoptowane na potrzeby innej instytucji resortu obrony narodowej. Jeden z naszych kolegów zadbał o to, aby pracujący obecnie tam ludzie wiedzieli cokolwiek na temat tego miejsca. Dzisiaj o dawnej świetności tego pomieszczenia przypomina tylko przepiękny relief, który dumnie prezentuje się nad jego wejściem – http://myvimu.com/exhibit/354

MyViMu: Kiedy narodził się pomysł stworzenia Wirtualnego Muzeum jako odpowiednika Sali Tradycji dostępnej dla wszystkich Internautów?

Sala 216: Pomysł powołania do życia Wirtualnej Sali Tradycji Służby Topograficznej (Geograficznej) Wojska Polskiego o nazwie „Sala 216” zrodził się podczas luźnych rozmów przy „kawie”.

Ale zacznijmy od początku. Na jesieni zeszłego roku wraz z kilkoma kolegami (dwóch oficerów w służbie czynnej i trzech oficerów rezerwy) postanowiliśmy dodatkowo uczcić okrągłą, dziewięćdziesiątą rocznicę istnienia Służby Geograficznej i z tej właśnie okazji został przez nas zaprojektowany i wybity medal pamiątkowy – http://myvimu.com/exhibit/356.

Medal Pamiątkowy

Medal bardzo dobrze odebrano w środowisku geografów wojskowych. Zauważyliśmy przy okazji duże zainteresowanie tematem Służby „na zewnątrz” naszego środowiska, toteż kapituła medalu postanowiła przedstawić Służbę szerszemu gronu odbiorców. Trzeba dodać, że Służba nie posiada swojej odrębnej Sali Tradycji, gdzie można by gromadzić i eksponować pamiątki związane z jej blisko stuletnią historią. Co prawda, trzy nasze tzw. „terenowe jednostki” (Toruń, Leszno, Komorowo) posiadają swoje własne sale tradycji, ale każda z nich jest poświęcona głównie historii danej jednostki i ludzi z nią związanych.

Każdy badacz historii w Polsce zna tzw. „Wigówki”, czyli mapy opracowane i wydane przez Wojskowy Instytut Geograficzny w okresie międzywojennym, a nawet w czasie trwania II Wojny Światowej. Jednak mało kto wie coś więcej na temat samego WIG-u, osób tam pracujących, sprzętu oraz technik sporządzania map. Chcieliśmy więc za pośrednictwem „Sali 216” uchronić od zapomnienia i zaprezentować szerszemu gronu odbiorców w całym kraju to, co dla nas jest istotne.

Na szczęście, obecne czasy dają możliwość tworzenia wirtualnych muzeów i nie tylko, w tym miejscu chcieliśmy złożyć duży ukłon w stronę pomysłodawców portalu MyViMu.com, którzy umożliwili nam powołanie do życia naszej „Sali 216”.

Sala 216

MyViMu: Czy jest jedna osoba, która jest głównym kustoszem Waszego muzeum, czy jest to raczej zespół kustoszy „Sali 216”?

Sala 216: Na obecną chwilę muzeum tworzą tylko dwaj nasi koledzy, ale prowadzone są rozmowy z kolejnymi osobami, które będą odpowiadały za poszczególne jednostki geograficzne. Idea jest taka, żeby za każdą jednostkę (kolekcję) odpowiadała jedna dwie osoby. Projekt „Sala 216” cały czas merytorycznie jest wspierany przez kapitułę wspomnianego medalu pamiątkowego. Kapituła zajmuje się też pozyskiwaniem eksponatów, zbieraniem informacji oraz bieżącą oceną zasobów naszego muzeum.

Patronat nad „Salą 216” sprawuje Honorowy Prezes Zarządu Głównego Związku Byłych Żołnierzy Zawodowych i Oficerów Rezerwy WP (ZBŻZiOR WP) Pan płk. w st. spocz. dr inż. Zenon BIESAGA, wraz z Kołem Nr 7 im. płk Bronisława DZIKIEWICZA. Płk Zenon BIESAGA w latach osiemdziesiątych XX wieku był Szefem Zarządu Topograficznego Sztabu Generalnego WP, obecnie jest znanym działaczem społecznym naszego środowiska i cieszy się ogromnym autorytetem wśród wielu pokoleń geografów wojskowych.

MyViMu: Na forum, pod niektórymi postami można zauważyć podpis „Serafin”. Czy można doszukiwać się konotacji z porucznikiem Felicjanem SERAFINEM – http://myvimu.com/exhibit/588 – i rodzinnych tradycji w służbie topograficznej?

Sala 216: Nikt z rodziny porucznika Serafina nie jest w naszym zespole, a podpisy pod postami były spontaniczną reakcją wynikającą z faktu, że jednemu z członków kapituły udało się kupić na znanym portalu aukcyjnym legitymację naszego dużo starszego kolegi.

Porucznik Felicjan Serafin - legitymacja służbowa

Rodzinne tradycje w Służbie Geograficznej (Topograficznej) nie dotyczą samego porucznika SERAFINA, niemniej można mówić o takim zjawisku w obrębie naszego środowiska. Nasza Służba jest nieliczna, a mimo to jest kilkanaście rodzin, które są mocno z nią związane. Nie do rzadkości należą sytuacje, że w Służbie pracują nawet całe rodziny, często zdarza się też, że syn przejmuje tradycję po ojcu i wstępuje w nasze szeregi. Mała liczebność Służby sprzyja dobrym kontaktom międzyludzkim i po kilku latach pracy zna się zdecydowaną większość kadry wszystkich jednostek geograficznych. Można śmiało powiedzieć, że spore grono naszych oficerów i chorążych jest pasjonatami zawodu geodety, topografa i kartografa.

MyViMu: Który przedmiot uważacie za „najcenniejszy” w zbiorach „Sali 216”?

Sala 216: Trudno jest wskazać jeden eksponat, który mógłby zasłużyć na miano tego najcenniejszego. Żałujemy, że pomysłodawcy MyViMu tak późno stworzyli swój portal. Gdyby zrobili to kilka lat wcześniej, to wiele bardzo ciekawych i cennych eksponatów, które trafiły do Agencji Mienia Wojskowego mogłoby zaistnieć w naszej Wirtualnej Sali Tradycji. Jeszcze nie tak dawno byliśmy w posiadaniu chociażby unikatowych w skali świata, wysokiej klasy instrumentów optycznych. Można wspomnieć potężne, przedwojenne, stereoskopy (zwane autografami) do zestrajania ze sobą zdjęć lotniczych. Instrumenty te były wykorzystywane do aktualizacji map, dzięki nim można było tak zestroić dwa zdjęcia, że tworzyły one obraz przestrzenny – porównywalny z dzisiejszą techniką 3D. Na tej podstawie operator mógł wyrysować na mapie nawet rzeźbę terenu. Do niedawna w Wojskowym Centrum Geograficznym pracował ostatni specjalista – Pan Stefan, który bardzo wiele godzin przepracował przy autografie i był mistrzem w tym, co robił. Drugim równie unikatowym instrumentem optycznym był bardzo precyzyjny przetwornik fotograficzny, który wykorzystywano do wykonywania tzw. diapozytywów map. Mamy nadzieję, że uda się nam zdobyć chociaż zdjęcia tych instrumentów i zaprezentować je w naszym muzeum. Przypuszczamy, że jeszcze jeden autograf znajduje się w Wojskowej Akademii Technicznej na Wydziale Inżynierii Lądowej i Geodezji. Postaramy się zdobyć jego zdjęcia i zaprezentować je tutaj wraz z fachowym opisem.

W dobie wykorzystywania cyfrowych technologii do sporządzania map, jest dla nas szczególnie istotnym, aby utrwalić i uchronić od zapomnienia narzędzia, instrumenty i inne przedmioty, które przez kilkadziesiąt lat służyły wojskowym topografom i kartografom. Chcielibyśmy też zatrzymać „w kadrze” osoby, które tworzyły historię Służby zapraszając do współtworzenia naszego projektu dużo starszych kolegów zrzeszonych w kołach Związku Byłych Żołnierzy Zawodowych i Oficerów Rezerwy WP.

Obecnie nasza uwaga jest głównie skierowana na przedmioty, które chcielibyśmy zaprezentować w naszym muzeum, są one jednak trudne do pozyskania i te właśnie eksponaty są dla nas „najcenniejsze”.

Topograf w pracy

MyViMu: Czy z którymś z przedmiotów wiąże się jakaś wyjątkowo ciekawa historia?

Sala 216: Spora ilość eksponatów prezentowanych w muzeum ma za sobą ciekawą historię. W kontekście blisko stuletniej tradycji Służby chcielibyśmy zaznaczyć, że jej przedstawiciele pracowali w wielu miejscach w kraju i na świecie. Nasi topografowie przemierzyli Polskę wzdłuż i wszerz. Bez żadnej przesady można zaryzykować tezę, że nie ma miejsca, gdzie nie było wojskowego topografa. Pomiary wykonywano na lądzie, na morzu i w powietrzu. Należy pamiętać także o naszych wyprawach na Antarktydę, czy służbie na misjach: na Wzgórzach Golan, na Bałkanach, w Iraku i w Afganistanie. Dlatego też z czasem, przy okazji prezentowania kolejnych eksponatów będziemy zapoznawać naszych odbiorców z interesującymi historiami.

MyViMu: Skąd pochodzą kolejne przedmioty, jak powiększacie swoje zbiory – czy wykorzystujecie archiwa jednostek, a może zgłaszają się do Was indywidualnie dawni pracownicy Służby Geograficznej i ofiarują swoje eksponaty?

Sala 216: Na początek chcielibyśmy wyraźnie zaznaczyć, że nikt z twórców „Sali 216” nie gromadzi tych zbiorów. Najczęściej my tylko dokumentujemy eksponaty i umieszczamy je w naszej Wirtualnej Sali Tradycji. Z czasem pojawią się tutaj też najciekawsze pozycje występujące w Salach Tradycji naszych trzech „jednostek terenowych”. Wspomnieliśmy wcześniej o autografie, który zamierzamy umieścić w naszym muzeum, ale to nie znaczy, że zamierzamy go w jakiś sposób przejąć od WAT-u. Każdy, kto widział taki autograf wie, że to jest fizycznie niemożliwe – mamy nadzieję, że niedługo wszyscy zwiedzający będą wiedzieli dlaczego. Wiemy też o tzw. „kręciołku”, czyli arytmometrze, który znajduje się u zaprzyjaźnionego z naszą Służbą profesora Politechniki Warszawskiej – Pan Profesor obiecał udostępnić nam ów „kręciołek” do sfotografowania i opisania. Dla niewtajemniczonych „kręciołek”, to taki odpowiednik współczesnego kalkulatora, ale o tym później, już na stronach naszego muzeum.

Niestety bezpowrotnie zginęły z naszego krajobrazu tzw. wieże triangulacyjne, niejednokrotnie kojarzone jako symbol naszej Służby, dlatego też chcielibyśmy z czasem umieścić je jako kolejny eksponat w naszym muzeum.

Sala 216

Niedawno odbyło się zebranie Koła Nr 7 (Warszawa), na którym przedstawiono projekt pod kryptonimem „Sala 216”. Każdy z uczestników zebrania otrzymał „Przewodnik dla zwiedzających”, opisujący jak poruszać się po naszym muzeum. Za kilka dni odbędzie się podobne zebranie Koła Nr 5 (Toruń). Liczymy, że członkowie kół wesprą nas merytorycznie poprzez poprawianie i uzupełnianie opisów eksponatów, a także poprzez udostępnianie nam swoich własnych pamiątek związanych z historią Służby.

Nie można też zapomnieć, że wspomniana kapituła z własnych środków zakupuje różnego rodzaju pamiątki związane z geografią wojskową. Przykładem może być legitymacja służbowa porucznika Felicjana SERAFINA – http://myvimu.com/exhibit/588.

Na koniec zachęcamy Internautów, aby powracali do naszych eksponatów, gdyż opisy będą dość często uaktualniane i uzupełniane. Mamy nadzieję, że z czasem powstanie bardzo ciekawe źródło informacji o naszej Służbie.

Poprzez „Salę 216” chcieliśmy uczcić pamięć tych wszystkich, którzy przez dziesięciolecia wykonując iście benedyktyńską pracę służyli swojemu krajowi sporządzając mapy. Trzeba pamiętać, że „programy gisowe” mają bardzo krótką historię, a wcześniej mapy wykonywało się przy pomocy piórka, rylca, nanośnika biegunowego czy ortogonalnego, cyrkla, podziałki transwersalnej oraz linijki, często bezpośrednio w terenie pod osłoną parasola „Topo Dużego”.

Znać topograf to wzorowy... - S.Wondraczek - 1935

MyViMu: Dziękuję za rozmowę

Sala 216: Dziękujemy