Łyżka HEFRA, MET-60 z Linii "KSIĘSTWO WARSZAWSKIE"

Duże zdjęcie Łyżka HEFRA, MET-60 z Linii "KSIĘSTWO WARSZAWSKIE"
HENNEBERG + FRAGET = HEFRA.



HISTORIA



Na początku XIX wieku Warszawa jest dużym ośrodkiem produkcyjnym w Królestwie Polskim. Z inicjatywy księcia Ksawerego Druckiego – Lubeckiego, który pełnił funkcję ministra przychodów i skarbu wprowadzono zmiany w zakresie wielorakich przywilejów i ulg dla obcokrajowców, w celu dalszego ożywienia gospodarczego. Powstaje Bank Polski, którego zadaniem jest wspieranie rozwoju i kredytowanie inwestycji i handlu w Królestwie Polskim. W latach 20 XIX stulecia do Królestwa Polskiego przybywają przedstawiciele branży złotniczej i brązowniczej. Jest wśród nich dwóch braci, Francuzów – Alfons i Józef Fraget. W 1824 roku otwierają w Warszawie przy ulicy Jasnej mały zakład. Już dwa lata później przenoszą produkcję na ulicę Królewską, do oficyny pałacu Łubieńskich. Prezentują „wyroby z miedzi i srebrem platerowane” na wystawach publicznych, za które w 1830 roku otrzymują srebrny medal za” przedmioty celujące dobrym gustem i wykończeniem”. W 1848 roku firmę przejmuje Józef Fraget, który kupuje posesję przy ulicy Elektoralnej 753 gdzie stawia nowe zabudowania fabryki i unowocześnia produkcję. Rok później przy ulicy Krakowskie Przedmieście 473 otwiera drugi salon z wyrobami a w 1852 roku przy ulicy Miodowej 491 otwiera skład komisowy. Józef Fraget, który poznał najnowocześniejsze technologie i maszyny stosowane w przemyśle platerniczym sprowadził je do swojej fabryki i dzięki temu pod koniec lat 40 XIX wieku powstała „nowoczesna maszynowa fabryka sztućców na wzór najdoskonalszej i najnowszej działającej w Paryżu”.. W 1857 roku sprowadził z Austrii nową i jedyną tego typu maszynę w Królestwie Polskim, która wyrabiała dziennie 150 tuzinów sztućców z tzw. nowego srebra. Prasa ówczesna pisała, że wyroby „odznaczały się przed wszystkiemi innemi dokładnym powleczeniem, trwałością, czystością roboty i pięknemi kształty „ Po śmierci Józefa Frageta w 1867 roku fabrykę przejmuje jego syn Julian, który do końca XIX wieku zarządzał firmą utrzymując bezsprzeczną dominację fabryki platerniczej Fragetów nad pozostałymi zakładami tej branży na ziemiach Królestwa Kongresowego, a także w Rosji. Ogromną zasługą Juliana Frageta była stała troska o zatrudnianie specjalistów i robotników polskich. Między rokiem 1883 a 1885, na skutek pożaru w fabryce, tempo wzrostu produkcji załamało się. Aby temu przeciwdziałać, Fraget wzmocnił potencjał zakładu, włączając do swojej firmy rozwijającą się wytwórnię Rzodkiewicz, Zaborowski i Surzycki. W roku 1897 dla dalszego ożywienia przedsiębiorstwa zostało zatwierdzone Towarzystwo Akcyjne Wyrobów Platerowanych pod firmą „Józef Fraget”. Po śmierci Juliana Frageta w 1906 roku zarządza firmą jego córka Maria, żona ks. Czesława Świętopełk-Mirskiego, a później jej syn Józef Świętopełk-Mirski. Okres I wojny światowej nadszarpnął kondycją zakładów, która skutkowała ograniczeniem produkowanego asortymentu i utratą rynków zbytu. Sytuacja ulega poprawie w 1926 roku kiedy na rynek wprowadzono nowy produkt tzw. bielnik. Był to stop o białym odcieniu, o dużej zawartości niklu, który nie wchodził w reakcje z kwasami organicznymi. Fabryka Józefa Fregata działa do końca II wojny światowej. Zniszczona, rozgrabiona, reaktywowana po wojnie przez garstkę byłych robotników zostaje upaństwowiona. 1 stycznia 1965 roku połączona z dawnymi zakładami Henneberga przyjmuje nazwę HEFRA.



 Juliusz, Józef Henneberg wraz z Michałem Czajkowskim otwierają w 1856 roku zakład przy ulicy Ceglanej Wcześniej pierwszy pracował w zakładach Józefa Frageta jako mistrz tokarski działu platerniczego, drugi był majstrem brązowniczym. Początkowo zakład zatrudnia 5 robotników, później ta liczba wzrasta do 26 robotników. W 1862 roku warsztaty przenoszone są do większych pomieszczeń na ul. Wolską. W roku 1863 do spółki przystąpił brat Juliusza – Wilhelm, i firma zmieniła nazwę na „Bracia Henneberg i Czajkowski”. Firma się rozwija, wytwarza wyroby platerowane: sztućce, przedmioty galanteryjne i artystyczne. W 1872 roku po odejściu Michała Czajkowskiego firma przyjmuje ostateczną nazwę „Bracia Henneberg”. Na początku XX wieku, w 1904 roku firma zatrudnia 321 osób. Niestety śmierć Juliusza Henneberga, zmniejszenie eksportu na wschód spowodowany sytuacją polityczną w tym regionie, wpłynął na ograniczenie produkcji, co z kolei zachwiało równowagą firmy. Fabryka ponownie wychodzi na prostą po 1907 roku kiedy do spółki przystąpił inżynier Józef Starsburger oraz dwie siostry Juliana Henneberga – Józefa Marendowska i Emilia Mullerowa, które wniosły pokaźny kapitał. Unowocześniono park maszynowy, rozszerzono produkowany asortyment , wprowadzając nakrycia stołowe ze stopu niklowego, zwane alpakowymi, otwarto sklepy w Kijowie, Moskwie, Odessie i Teheranie. Podobnie jak w przypadku fabryki Józefa Frageta działania wojenne w latach 1915 – 1918 zakłócają rozwój firmy. W 1926 roku dzięki radykalnej zmianie wzornictwa „Bracia Henneberg” znów produkują sztućce alpakowe, platerowane na białym metalu oraz galanterię platerowaną. Kolejny kryzys gospodarczy w 1929 roku, wymusił na zakładzie wprowadzenie nowego rodzaju nakryć stołowych – sztućce ze stali nierdzewnej. Nakrycia były sprzedawane pod zastrzeżoną nazwą „Nikora” i cieszyły się dużym powodzeniem ze względu na jakość i precyzję wykonania. Fabryka „Braci Henneberg” działa do końca II wojny światowej. Zostaje zniszczona w 90%. 1 stycznia 1965 roku zostaje połączona z fabryką Józefa Fregata i przyjmuje nazwę HEFRA.



Dalszy ciąg opisu nie jest możliwy gdyż brakuje znaków, co dziwne opis był dłuższy nprzrd weekendem o 1/3... Mam



 



Mmmmm



Mmmmmmmmm



Mmmmmmmmm



 



 



 



 



 



 



 



 



 



 



 



 



 



 



Mamm



Mm



 



 



 



 



 Mmmmmmmmm



 



 



 



Mmmmmmmmm



 



Mmmmmmmmmmmm



 



 



 



 



 



 



Mmmmmmmmm



 



 



 



 



Mmmmmmmmm



 



 



 



 



 



 



 



 



 



 



 



 



 



 



Żarty jakieś kur..



 



Mmmmmmmmmmmm



 



 



 



 



 



 



 



 



Mam



Mmmmmmmmmmmmm



 



 



 



 



Hhjj



 



Biologia mmmmmmmmm



 



 



 



Lllllllłllllllliiiyyfvdvhnvh



Jhgyfvg



 



 



 



Jhggxrklhf



Mnjugfdf hi



 



 



 



 



 



 



 



 
Pomóż uzupełnić opis Dowiedz się więcej Zauważyłeś błąd lub wiesz coś więcej na temat tego eksponatu?
Zasugeruj właścicielowi poprawiony opis i Zdobądź punkty dla swojego muzeum!
Eksponat został odwiedzony łącznie 3647 razy od 13 grudnia 2014
Reklama
Dodaj komentarz
7 sierpnia

Wszystkich zmagających się z buntującymi się edytorami opisów i komentarzy prosimy o usunięcie pamięci podręcznej przeglądarki. Jeśli to na bunt nie pomoże, prosimy o sygnał :)

7 sierpnia

Tak jak przewidział Jurgen - po weekendzie już nad tym pracujemy! Zgłaszajcie, proszę, wszystkie takie nowe "kwiatki", jest to dla nas bardzo ważna informacja :)

5 sierpnia

Mialem to samo - przy komentowaniu fotki z marynarzami Kriegsmarine. Próbując usunąć mój nieaktualny komentarz o mało nie skasowałem niechcący całego wątku. W każdym razie na jakiś czas zniknął z głównej. Dobrze, że wrócił :-)



Opisy moich eksponatów też mam rozjechane i też w jednym bloku. Pojawiła się opcja wstawiania linków, z tym, że nie działa...



Admini, proszę...



 

5 sierpnia

No ja dzisiaj walczylem z edytowaniem komentow i wstawianiem aktywnych linkow, cuda sie dzialy, doprowadzajac mnie zreszta do szewskiej pasji...

Kustosz
5 sierpnia

Miejmy nadzieję bo i tak się nie da wkleić w to małe pole bo na końcu : opis za jest z długi

5 sierpnia

Problem zglaszalem administracji etapami od wczoraj. Mam nadzieje ze po weekendzie ktos sie za to zabierze. Do tego czasu niestety trzeba wytrzymac. 

Kustosz
5 sierpnia

Co to za bzdura może ktoś mi to wytłumaczy... Patrzę w opis tej łyżki a on się zlepił w jeden bełkot bez akapitów itd. Próbuje edytować opis a tam puste pole jakby go nie było... Cofam stronę przed edycją wszystko wraca do normy, jest opis lecz co prawda bez żadnych akapitów. I tak kilka razy, w końcu szlag mnie trafił dałem kolejny raz edycja opis znów znikł, daje zapisz i zapisuje się bez opisu.... Zaraz szlag mnie trafi, próbuje inaczej, chce wkleić wcześniej skopiowany opis i no daje się tego zrobić.... Jakiś dziwny edytor, się pokazuje i taki tekst.



 



"Zabezpieczenia edytora nie pozwalają na bezpośrednie wklejenie tekstu z przeglądarki, proszę ponownie wkleić dane w tym oknie, wklej tekst w powyższym polu używając znaków Cntr/comand+V i kliknij ok.



 



Pierwszy raz coś takiego widzę....

Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. MyViMu.com nie ponosi odpowiedzialności za ich treść.

Ta witryna korzysta z plików cookies. Kliknij tutaj, jeśli chcesz dowiedzieć się więcej o plikach cookies. Zamknij komunikat