Bardzo fajne wozy, ale czy to dobre auto dla kogoś kto się nie zna na mechanice, nie ma garażu, czy może wymagane jest zaprawienie w boju jak z rosyjskimi dostawczakami?:)
Jak z każdym autem zależy od stanu technicznego. Ogólnie długowieczne i mało awaryjne samochody. Nie dotyczy to Freelandera który jest zakałą marki.
Mechanicznie bardzo proste w naprawach, dużo miejsca dookoła mechanizmów, brak wynalazków i pułapek. Ceny części od czasów UE dosyć niskie.
Części eksploatacyjne takie jak innych pojazdów. Drożej wychodzi z powodu ich ilości.
Silnik 6,5l; napędy około 10 litrów oleju. Układ chłodzenia 11 litrów. Opony 650zł za sztukę.
I nie istnieje Land Rover w idealnym stanie technicznym :)