Dziecięce zamiłowanie do militariów, patriotyzm i kolekcja ku uciesze dziadka, czyli pasja Padera

Lato powoli ma się ku końcowi, a w naszej redakcji wre. Na warsztat wzięliśmy kolejny z wywiadów będący owocem naszej wiosennej mobilizacji :) Tym razem przed Wami Pader opowiadający o historii swojej pasji, patriotyzmie i militarnej kolekcji. Nie możecie się doczekać, prawda? No to zaczynamy!

MyViMu: Na dobry początek powiedz nam kilka słów o sobie.

Pader: Mam na imię Łukasz ale znajomi znają mnie jako ,,Pader”. Mam 33 lata. Uwielbiam wszelkie formy sportu-rekreacji oraz naszą Polską naturę, nasze rodzime krajobrazy i dobre jedzenie. O historii pisać już chyba nie muszę, no ale wspomnę. Obecnie pracuję na stanowisku kierowniczym w jednej z sieci handlowych.

W Twojej kolekcji królują tematy militarne związane z okresem międzywojennym i II wojną światową. Skąd wzięło się Twoje zamiłowanie do takich tematów i kolekcjonowania przedmiotów wojskowych?

Wszystko zaczęło się gdy byłem dzieckiem – od żłobka miałem kolegę z dzielnicy Maćka, którego przy okazji serdecznie pozdrawiam. Jego Tata zaraził go modelarstwem oraz historią, a jak to z chorobami bywa zaraziłem się i ja. Któregoś dnia Maciek przyniósł piękny hełm niemiecki, który znalazł na strychu swojego dziadka. Od tamtego momentu porzuciliśmy modelarstwo i postanowiliśmy zbierać militaria w skali 1:1. Ze względu na dostępność każdy z nas gromadził głównie militaria związane z armia niemiecką.
Militaria Wojska Polskiego II RP wydawały się wtedy dla nas czymś nieosiągalnym. Było ich mało, mało o nich było wiadomo, rzadko pojawiały się na giełdach – chyba że to my nie byliśmy jeszcze w stanie ich zidentyfikować. Natomiast każdy chłopak wiedział jak wygląda chociażby hełm niemiecki.
Przełom nastąpił gdy u jednej starszej Pani miałem posprzątać w szafie i w pawlaczu. Podczas sprzątania w moje ręce trafił pierwszy tornister wz. 33. Od tego momentu rozpoczęła się moja przygoda z Wojskiem Polskim II RP. Wbrew obawom okazało się, że eksponaty z naszej armii nie są wcale takie nieosiągalne jak mi się wcześniej wydawało. Poświęciłem ogromnie dużo czasu oraz innych środków, aby zdobyć ich jak najwięcej i uratować je od zapomnienia.

Tornister wz. 33 z impregnowanego płótna lnianego.

Największą część Twoich zbiorów stanowią przedmioty związane z Wojskiem Polskim. To przejaw patriotyzmu, czy raczej bardziej ogólnych zainteresowań? A może jedno i drugie?

Patriotyzm jak najbardziej – to historia mojej ojczyzny. To również historia mojej rodziny. U mojego dziadka w domu było dwóch braci i tylko mój dziadek ze względu na wiek nie brał udziału w walkach we wrześniu 1939 roku. Najstarszy z ferajny, por. pilot Stefan Paderewski, był pilotem w 1. Pułku Lotniczym Warszawa Okęcie, po kampanii wałczył w 303. Dywizjonie Myśliwskim w Northol. Drugi brat, Wacław Paderewski, w 1939 służył w łączności w 33. Pułku Piechoty i walczył w 18. Dywizji Piechoty w grupie operacyjnej ,,Narew”. Po okrążeniu dostał się do Niemieckiej niewoli. Wypuszczony z oflagu został w latach 1940-41.
To taki mój hołd dla nich i ku uciesze mojego 93-letniego dziadka, który wspiera moja pasję.

Stefan Paderewski.
… i Wacław Paderewski.

Czy kolekcjonujesz coś jeszcze poza tym, co możemy zobaczyć w MyViMu?

Nie. Lubię wszelkie starocie, szczególnie stare motocykle i motoryzacja są bliskie mojemu sercu, lecz w obecnych warunkach pozwolić sobie mogę tylko na jeden kierunek – czyli militaria. W całym moim życiu przerobiłem wiele różnych kolekcji, jak znaczki, monety, modele itp. jednak to właśnie militaria z II Wojny Światowej są mi najbliższe.
Jeśli coś bym jeszcze zbierał, to na pewno ukazało by się to na łamach MyViMu.

Pamiętasz, który przedmiot zapoczątkował Twoją kolekcję? A może z którymś z nich związana jest jakaś szczególnie ciekawa lub zabawna historia?

Trudno mi teraz określić, który dokładnie przedmiot był pierwszy. Było ich kilka. Moje pierwsze zakupy na giełdzie staroci: puszka na polską maskę przeciwgazową RSC, niemiecki hełm, hełm armii czerwonej podarowany przez mojego nauczyciela Przysposobienia Wojskowego, łopatka piechoty niemieckiej oraz bagnet do Mosina.
Prawdopodobnie mój najbardziej cenny eksponat to skrzynia wozu łączności wz. 37Ł, która leżała na jednym z zaprzyjaźnionych złomów przez dwa lata. Ja sam przechodziłem obok niej przez kilka miesięcy uważając, że to jakiś element radzieckiego pojazdu. Pewnego dnia tknęło mnie, aby się jej przyjrzeć z bliska i gdy uniosłem bok na którym leżała, moim oczom  ukazała się przepiękna tabliczka znamieniowa z orłem w koronie :] Parę lat później odszukałem przypadkowo druga taką skrzynię, która mam nadzieję już niedługo będzie elementem pierwszego odbudowanego wozu wz. 37Ł.
Od mojej ukochanej na jeden z gwiazdkowych prezentów dostałem mój pierwszy mundur -płaszcz wz. 36 – rzecz bardzo cenna i bliska sercu w moich zbiorach.

Skrzynia wozu łączności wz. 37Ł.

Czy jest jakiś przedmiot, który koniecznie chciałbyś w przyszłości zobaczyć w swoich zbiorach?

Chyba nie ma konkretnego. Długo by wymieniać całą listę eksponatów, którą z przyjemnością widziałbym w swoich gablotach. Zazdroszczę innym użytkownikom MyViMu, którzy mają możliwość posiadania i zbierania broni palnej. Będę dążył to tego, aby za parę lat również móc się pochwalić takim zbiorem. Piękną ozdobą takiej kolekcji na pewno byłby ,,Vis” (polski pistolet samopowtarzalny – przyp. red.).

Razem z kolegami z MyViMu będziemy trzymać kciuki za Ciebie i Twoją kolekcję :) Skupmy się teraz na kwestiach technicznych. W jaki sposób gromadzisz swoje eksponaty? Czy napotkałeś przy tym jakieś trudności? Jak wygląda przechowywanie i ewentualna konserwacja tak zróżnicowanego zbioru?

Jeśli mówimy o zdobywaniu eksponatów to sposobów jest mnóstwo. Są to dary, rzeczy wyszukane na różnego rodzajach targach, giełdach niekoniecznie związanych z militariami, złomowiskach, podczas zwiadów terenowych czy rozmów z lokalnymi mieszkańcami, którzy często coś gdzieś jeszcze chomikują. Najbardziej cieszą eksponaty, które znalazło się samemu. A jeszcze bardziej te, których historię, a czasem nawet ich poprzedniego właściciela, znamy.
Jedynym problemem może być cena – wygórowana i nie zawsze odpowiadająca stanowi przedmiotu.
Jeszcze rok temu wszystkie moje eksponaty były prezentowane na 14 m2. Niestety obecne warunki zmusiły mnie do spakowania 90% zbiorów w pudła.
Sama konserwacja to chyba zmora większości kolekcjonerów, pochłaniająca dużo czasu i cierpliwości. Większość czasu zabiera mi samo gromadzenie eksponatów, potem zabezpieczam je przede wszystkim tak, aby nie miały już na nie wypływu żadne warunki atmosferyczne oraz szkodniki. Te eksponaty, które niezwłocznie wymagają ratunku staram się konserwować od razu. Reszta będzie mi dana chyba dopiero na emeryturze :]
Technik konserwacji uczę się cały czas. Samych sposobów konserwacji również jest całe mnóstwo, a każda z nich ma swoje plusy i minusy. Trzeba nieustannie ich próbować, uważając, aby niczego trwale nie zniszczyć.

Płaszcz Sukienny wz. 36 1939′.

Uwaga, pozwolę sobie na komplement: Twoja kolekcja wyróżnia się nie tylko samą swoją zawartością ale również bardzo dobrymi zdjęciami. Gratulacje! Masz w domu jakieś prowizoryczne studio czy „bawisz się” w fotografię bardziej profesjonalnie? A może ktoś Ci w tym pomaga? :)

Dziękuję, staram się jak mogę. Mam niestety kilka eksponatów, które odczuły awarię aparatu fotograficznego i ich zdjęcia są słabej jakości. Będę je stopniowo poprawiał. Wszystko robię amatorsko, starając się, aby tło było odpowiednie do podkreślenia wszystkich szczegółów przedmiotów oraz aby kolor był jak najbardziej zbliżony to oryginalnego odcienia w ,,świetle dziennym”.

Czy Twoja kolekcja „oglądała już światło dzienne” na wystawie w muzeum lub w jakiejś publikacji? ;) Jeśli nie, to czy byłbyś skłonny udostępnić/ wypożyczyć swoje zbiory gdyby ktoś Cię o to poprosił?

Tak – korzystając z uprzejmości mojego byłego pracodawcy udało mi się stworzyć dwie wystawy w jednej z kawiarni pewnej sieci gastronomicznej (poniżej zdjęcia – przyp. redakcji). Jestem otwarty na propozycje od państwowych placówek, sam również je składam. Jeden z moich eksponatów, czyli skrzynia pochodząca z wozu łączności wz. 37Ł, niebawem może pojawić się w placówce Muzeum Wojska Polskiego w forcie Czerniakowskim w dziale ,,Wrzesień 1939”.
Moim marzeniem jest stworzenie muzeum na ,,kółkach”. Chciałbym pojawiać się z namiotem na różnych imprezach kolekcjonerskich oraz na inscenizacjach – szczególnie tych związanych z Wojskiem Polskim II RP.
Część zbiorów – dokumentów pojawi się niedługo na łamach wydawanej „Wielkiej Księgi Piechoty Polskiej” w części poświęconej 16. Dywizji Piechoty oraz 25. Dywizji Piechoty.

Serce rośnie kiedy się słyszy takie rzeczy – gratulujemy! :) Powiedz jeszcze jak zaczęła się Twoja przygoda z MyViMu? Co skłoniło Cię do założenia wirtualnego muzeum? Może masz dla jakieś sugestie dotyczące poprawy działania naszego serwisu?

Podczas codziennego przeglądania Odkrywcy zauważyłem reklamę. Na coś takiego czekałem! W końcu gdzieś mogłem pokazać innym swoje zbiory, skatalogować je, wymienić doświadczeniem z innymi, nawiązać nowe kontakty.
MyViMu jestem zachwycony od początku, wszystko mi się podoba. To dzięki Wam nawiązałem dużo ciekawych znajomości .
Obecnie nie mam, a przynajmniej nie przychodzą mi teraz do głowy, żadnych pomysłów na zmiany w MyViMu, ale będę informował na bieżąco.

Zatem czekamy! Wiesz gdzie nas znaleźć „w razie W” ;) Czy katalogujesz swoje zbiory poza naszym serwisem?

Nie, jest to jedyna forma katalogowania moich zbiorów. Wielce pomocna w codziennym życiu kolekcjonera przy tak dużych zbiorach jakie posiadam ;]

Bibułki Efka produkowane na rynek cywilny.

I pytanie na koniec: masz jakieś wskazówki dla początkujących zbieraczy?
Szukać, zbierać i ratować historię. Nie bać się pytać o radę starych wyjadaczy :] Kolekcjonerstwo to niezła zabawa i zawsze można poznać super ludzi z podobną pasją.

Dziękuję za zaproszenie do wywiadu. Pozdrawiam serdecznie Redakcję oraz wszystkich Użytkowników MyViMu!

A ja dziękuję Ci za poświęcony nam czas i Twoją niezwykłą historię :) Każdy wywiad z kustoszem MyViMu sprawia nam niezwykłą radość – w końcu jesteśmy tu dla Was, więc cała przyjemność jest po naszej stronie. A Was, drodzy czytelnicy, zapraszam raz jeszcze do odwiedzin muzeum Łukasza. Chyba nie muszę Was do tego szczególnie namawiać? ;)

Paulina z MyViMu

____________________________________________________________________________________________________________

P.S. Uważasz, że Twoje muzeum jest na tyle interesujące, wyjątkowe lub oryginalne, aby opowiedzieć jego historię? A może jakaś kolekcja zainteresowała Cię na tyle, że chcesz dowiedzieć się o niej i jej właścicielu czegoś więcej? Śmiało ślij swoje propozycje na adres redakcja@myvimu.com – zobaczymy co da się z tym zrobić :)

 

 

Podziel się tym artykułem!

2 odpowiedzi do “Dziecięce zamiłowanie do militariów, patriotyzm i kolekcja ku uciesze dziadka, czyli pasja Padera

  1. Cześć, znalazłem Państwa stronę w wyszukiwarce. Odnalazłem pewne wosjkowe ubranie po wojsku, jednak nie wiem co to dokładnie jest. Czy mógłbym liczyć na Państwa pomoc? Mógłbym się jakoś skontaktować i wysłać zdjęcia kombinezonu?

    Pozdrawiam Jerzy

Dodaj komentarz

Uwaga! Komentarze nie są publikowane automatycznie! Twój komentarz będzie widoczny po zatwierdzeniu przez moderatora