Krótki przegląd mijającego tygodnia (12.02)

Egipskie dziedzictwo powróciło do kraju

Muzeum Koptyjskie w Kairze, fot. Wikipedia

5000 artefaktów – w tym rękopisy i fragmenty papirusów, maski pogrzebowe, części trumien, kamienne głowy i portrety zmarłych – po latach powróciło do Egiptu. Muzeum Biblii w Waszyngtonie po usilnych staraniach władz Egiptu prowadzonych od 2016 r. postanowiło zwrócić przedmioty z powodu „niewystarczająco wiarygodnego pochodzenia” tzn. pewności, czy obiekty zostały pozyskane legalnie. Bardzo prawdopodobne bowiem, że artefakty pochodzą z nielegalnych wykopalisk a do USA i muzeum trafiły dzięki czarnemu rynkowi. Obiekty zostały już przekazane do Muzeum Koptyjskiego w Kairze, w którym będą prezentowane. Warto dodać, że waszyngtońskie muzeum od lat zmaga się z problemami dotyczącymi niepełnej wiedzy na temat pochodzenia i dokumentacji swoich zbiorów. W 2015 r. placówka była zmuszona oddać ponad 5000 obiektów Izraelowi i zapłacić przy tym 3 mln dolarów kary. Ostatnio swoje dziedzictwo, w postaci ponad 8100 glinianych przedmiotów, odzyskał również Irak.

Edvard Munch trafi pod aukcyjny młotek

E. Munch, Pocałunek na plaży, fot. Sotheby’s

Prace pochodzące z kolekcji miliardera Thomasa Olsena zostaną wkrótce wystawione w londyńskiej filii Domu Aukcyjnego Sotheby’s. Prywatne zbiory Olsena liczą około 30 prac norweskiego artysty Edvarda Muncha, włączając jedną z czterech wersji słynnego “Krzyku” z 1893 r. W aukcyjnej ofercie znalazły się aż dwie prace ekspresjonisty. To „Pocałunek na plaży” z 1904 r., namalowany na zamówienie lekarza Maxa Linde do dziecinnego pokoju oraz „Autoportret z paletą” z 1926 r., dobrze znany z ostatniej wielkiej wystawy „Munch: Van Gogh” (2015 – 2016), która miała miejsce w Munchmuseet w Oslo oraz Muzeum Van Gogha w Amsterdamie. Szacuje się, że sprzedaż za arcydzieła osiągnie 13,5 miliona funtów, chociaż niewykluczone, że kwota będzie znacznie wyższa. Munch należy bowiem do artystów, których twórczość jest jedną z najwyżej cenionych i niejednokrotnie osiągała już najwyższe ceny w historii rynku sztuki.

Wrak, butelki i pijana załoga

Mandal, fot. Wikipedia

Wrak zaginionego irlandzkiego szkunera z XVIII wieku odnaleziono niedaleko miejscowości Mandal (Norwegia), w wodach Morza Północnego. Jednostką jest żaglowiec The Providentz, który wg dostępnych źródeł historycznych zatonął w 1721 r. przez… pijaną załogę! Morze było spokojne, pogoda sprzyjająca, ale statek mimo tego osiadł na mieliźnie. Częściowo zakryty piaskiem i mułem spoczywał przez lata na głębokości zaledwie 6 m. Zachował się w bardzo dobrym stanie. Jego poszukiwania trwały ponad 30 lat. Członkowie Mandal Dive Club z pomocą nurka-archeologa i badacza Jørgena Johannessena z Norweskiego Muzeum Morskiego, zgromadzili szereg artefaktów pochodzących z wraku. Wśród nich znalazł się m.in. duży gliniany garnek, fajka kredowa, butelki oraz porcelana. Obok wraku pojawiła się już informująca tabliczka o wpisie do rejestru zabytków.

Czasowa ekspozycja w Wiecznym Mieście

Friedrich Federer, Pompeje, fot. Wikipedia

W rzymskim Koloseum otwarto wystawę czasową “Pompeje, rok 79. Rzymska historia”. Ekspozycja ma na celu przedstawienie historii czterech wieków więzi łączących starożytny Rzym z Pompejami, począwszy od IV wieku p.n.e., kiedy miasta zawarły sojusz, zobowiązujący je do pomocy militarnej, po erupcję Wezuwiusza w 79 roku, która zniszczyła Pompeje i przerwała obowiązujący układ. Na wystawie pojawiły się odkryte w ruinach miasta mozaiki, w tym jedna doskonale zachowana z pompejańskiego Domu Fauna, freski, zabytki i bezcenne dzieła sztuki z czasów “złotego stulecia”. Wśród nich znalazły się również przedmioty codziennego użytku, wydobyte spod lawy wulkanicznej i popiołu. Ekspozycja będzie otwarta do maja, czyli mają szansę zobaczyć ją także zagraniczni turyści.

Cenna pamiątka Powstania Warszawskiego

fot. Mazowiecki Wojewódzki Konserwator Zabytków

Napis upamiętniający Antoniego Szczęsnego Godlewskiego, pseudonim „Antek Rozpylacz”, wykonany w 1945 r., znajdujący się na ścianie oficyny tylnej kamienicy przy ul. Brackiej 5 w Warszawie, został objęty ścisłą ochrona konserwatorską! Namalowany białą farbą napis: „ANTEK ROZPYLACZ / POCHOWANY ZOSTAŁ NA CMENTARZU / POWĄZKI-WOISKOWE” zajmuje pole o wymiarach ok. 50 x 150 cm. Został wykonany przez matkę Godlewskiego w miejscu, w którym chłopak pierwotnie został pochowany (w wielu podwórzach kamienic w tym rejonie znajdowały się mogiły powstańców). Pseudonim „Antek Rozpylacz” związany był z używanym przez niego uzbrojeniem – pistoletem automatycznym marki Sten – zwanym potocznie w okresie Powstania Warszawskiego „rozpylaczem”. Napis jest symbolicznym uhonorowaniem pamięci wybitnej postaci, która stała się ikoną bohaterskiej młodzieży powstańczej. Cenna pamiątka Powstania Warszawskiego została wpisana do rejestru zabytków województwa mazowieckiego.

Podziel się tym artykułem!

Dodaj komentarz

Uwaga! Komentarze nie są publikowane automatycznie! Twój komentarz będzie widoczny po zatwierdzeniu przez moderatora