Olimpiady na monetach

Olimpiada 1976 za progiem. Zbiory numizmatyków i filatelistów wzbogacą się o nowe, olimpijskie emisje, stało się bowiem zwyczajem w wielu krajach bicie specjalnych monet i wydawanie serii znaczków pocztowych, upamiętniających igrzyska olimpijskie. Podobne emisje zapowiedziano na rok bieżący.

Oczywiście, posiadanie kolekcji monet, upamiętniających poszczególne olimpiady, sprawia kolekcjonerom zrozumiałą satysfakcję, ale nie do pomyślenia jest posiadanie monet, jakie emitowano przy okazji wszystkich olimpiad. Monety takie przez kilkaset lat wypuszczano w starożytności i o posiadaniu pełnego ich zbioru nie może pokusić się żadne muzeum, tym bardziej że zapewne o wielu emisjach nic dotąd nie wiemy i być może dopiero archeologia w jakimś stopniu uzupełni ich rejestr.

Warto więc zająć się antycznymi monetami, tymi najstarszymi. Poza ciekawostkami ściśle numizmatycznymi, ilustrują one historię igrzysk i sportu w ogóle. Sądzimy więc, że również czytelnicy WTK, interesujący się sportem znajdą tym razem coś ciekawego dla siebie. Inaczej mówiąc, w naszym kąciku zamieścimy odcinki numizmatyczno-sportowe.

Nim omówimy antyczne monety olimpijskie, przypomnijmy kilka podstawowych szczegółów, dotyczących igrzysk, ponieważ ułatwi to zrelacjonowanie historycznych treści, wyrażanych przez starożytnych emitentów, greckich przede wszystkim, środków płatniczych.

Nie wiadomo kiedy odbyła się pierwsza olimpiada, bo początkom igrzysk, jako wielkiej imprezy, wywodzącej się z ducha kultury helleńskiej, przydała grecka wyobraźnia mityczną oprawę. Według tych mitów, pierwszą olimpiadę zorganizował sam Zeus, by w ten sposób uczcić swoje zwycięstwo nad ojcem  – Kronosem. Według nieco innej wersji pierwszym organizatorem igrzysk stał się Herakles, syn Zeusa i Alkmeny; startowali na nich sami mieszkańcy Olimpu. Najwięcej sukcesów odniósł wtedy Apollo, bowiem w biegach zwyciężył nawet Hermesa mającego skrzydła u pięt, zaś w spotkaniu bokserskim wygrał z bogiem wojny, Aresem. Zauważmy, że według tych legend biegi i pięściarstwo należą do najstarszych konkurencji olimpijskich. Według trzeciej wersji autorem igrzysk był legendarny Pelops, od którego imienia wywodzi się nazwa Półwyspu Peloponeskiego. W nagrodę za zwycięstwo w wyścigach na wozach oddała mu rękę piękna królewna Hippodamia, a w posagu otrzymał on królestwo jej ojca.

W myśl wersji mającej już podkład historyczny, igrzyska zainicjowała Sparta, a ich organizatorami byli Likurg i Ifitos z Elis.

Z igrzyskami mają związek niektóre wyrazy, zaczerpnięte ze starogreckiego nazewnictwa i zadomowione w języku polskim. Przede wszystkim chodzi o takie wyrazy, jak „Olimpia”, „olimpiada”, „Olimpiejon”, „olimpionik” i „Olimp”. Olimpiejon – to nazwa kilku miejscowości oraz świątyni Zeusa – Olimpijczyka w Atenach, budowanej przez około 700 lat, a również świątyni, zbudowanej w Olimpii przez architekta Libona z Elidy, w której znajdował się słynny, zaliczany do siedmiu cudów starożytnego świata, posąg Zeusa – olimpijczyka, wyrzeźbiony przez Fidiasza. Olimpionikami nazywano zwycięzców w igrzyskach olimpijskich. Istnieją tzw. „listy olimpioników”, czyli wykazy zwycięzców.

Pod słowem „olimpiada” (po grecku : „olympias”) rozumieli Grecy nie igrzyska, lecz czteroletni okres między igrzyskami, poczynając od 776 r. przed Chr. Pierwszym, który posłużył się takim obliczeniem, był Timajos z Sycylii, żyjący w II wieku p.n. Chr. Nazwę „Olimp” nosiło w starożytności wiele gór i miast.

Cesarz Teodozjusz I, w 394 r. zabronił odbywania igrzysk, upatrując w nich przedłużanie tradycji pogańskich, a cesarz Teodozjusz II kazał w 804 r. spalić świątynię Zeusa olimpijskiego.

Monety cesarzy Teodozjuszów wprawdzie nie upamiętniły skasowania igrzysk, ale manifestowały ich walkę z pozostałościami świata antycznego, w następstwie której igrzyska przejściowo przestały się odbywać.

Pierwsze igrzyska, o ustalonych już zwyczajowo formach organizacyjnych, poświadczone źródłowo, odbyły się w 776 r. przed Chr. (Zwróćmy uwagę na „jubileuszową” zbieżność dwu ostatnich cyfr z 1976 r.!) Organizowano je zawsze co cztery lata, w czasie letniego przesilenia dnia z nocą. Przed rozpoczęciem ogłaszano „święty pokój”, nakazujący zaprzestanie wszelkich walk i zapewniający bezpieczeństwo wszystkim, zdążającym do Olimpii. Z całej Grecji, oraz z kolonii greckich przybywali zawodnicy, widzowie, delegacje miast i państw oraz kupcy z towarami. Kobietom nie tylko nie przysługiwało prawo startu, lecz nawet nie wolno im było obserwować przebiegu rozgrywek, natomiast zawodnikami mogli być Hellenowie, wyłącznie o nieposzlakowanej opinii. Igrzyska były więc ważnym wydarzeniem społecznym o walorach wychowawczych.

Nad przebiegiem uroczystości czuwali sędziowie; sprawdzali oni zgłaszających się zawodników, przyjmowali od nich przysięgę przestrzegania obowiązujących przepisów i przyznawali nagrody. Igrzyska trwały początkowo jeden dzień, później przeznaczano na nie pięć dni.

ZBIERACZ

Są to wycinki z gazety WTK Tygodnik Katolików, wydawanej w latach siedemdziesiątych. Seria owych artykułów numizmatycznych ukazywała się pod tytułem „Od denara do złotówki” a ich autor ukrywał się pod pseudonimem ZBIERACZ.
Niestety nie udało mi się ustalić kim był owy tajemniczy autor. Nawiązałem kontakt z Redakcją Naczelną Instytutu Wydawniczego PAX, gdzie otrzymałem zgodę na opublikowanie tych artykułów, za co gorąco dziękuję.
Tyfus

Cała historia artykułów z serii “Od denara do złotówki”