Rzeczy zapomniane: prawidła do butów

 

Kiedyś buty to było coś!

Trudno to w dzisiaj uwierzyć, co? Kiedy mijamy witryny sklepów, w których trwa wieczna promocja na obuwie w cenach często nie sięgających trzech cyfr, ale za to zawsze kończących się magiczną dziewiątką. Kiedy kupujemy koleją parę ze „skóry ekologicznej” w wielkim sklepie, spokojni, że jeśli się zniszczy (a zdarza się to nader szybko i często!) bez problemu otrzymamy zwrot pieniędzy w drodze reklamacji.

Jak widać na tym przedwojennym zdjęciu szkolnym, ciepłą porą buty na nogach uczniów nie były jeszcze oczywistością

Tymczasem jeszcze całkiem niedawno, bo kilkadziesiąt lat temu i wcześniej, nie każdego stać było na porządną parę skórzanych butów (o ekoskórze jeszcze nikt nie słyszał), które wytwarzane były oczywiście nie przemysłowo a przez rzemieślnika. Wiele uboższych osób zadowolić musiało się różnego rodzaju łapciami, chodakami, drewniakami a ciepłą porą najzwyczajniej chodzić boso.

Kto miał buty, ten je szanował. Miały starczyć nie na jeden sezon, nie do następnej wyprzedaży a często na długie lata. Ba! Nosząc je tylko od święta, do kościoła i na uroczystości, można było mieć jedną parę przez całe życie.

O buty więc, jako o produkt drogi, dbano. Niezbędnym przedmiotem dla każdego szczęśliwego użytkownika obuwia były prawidła – drewniane wypełnienie mniej lub bardziej przypominające kształtem stopę, które wkładało się do butów po ich zdjęciu. Pomagały one nie tylko zachować odpowiedni kształt, ale i wysuszyć obuwie dzięki zdolności drewna do wchłaniania wilgoci. W konsekwencji zmniejszały one też ryzyko nieprzyjemnych zapachów.

Współczesne prawidła

Choć prawidła zniknęły z naszych domów w momencie zachłyśnięcia się łatwo dostępnym, tanim sztucznym obuwiem, obecnie zaczynają swój wolny i nieśmiały come back. Na nowo zaczynają szukać ich wszystkie osoby, które odkryły, że nie stać je na zbyt tanie rzeczy i które decydują się na zakup droższego, wymagającego pielęgnacji obuwia.

W internecie można znaleźć coraz więcej wpisujących się w trend zero waste poradników jak pielęgnować obuwie (odzież zresztą też) tak, aby służyło nam latami. Doceniajmy, jeśli możemy dbać o nasze rzeczy nie dlatego, że musimy, a dlatego, że chcemy!

 

 

Dodaj komentarz

Uwaga! Komentarze nie są publikowane automatycznie! Twój komentarz będzie widoczny po zatwierdzeniu przez moderatora