Zaraźliwa pasja do historii i przedmioty „z duszą” w Muzeum Szanujmyhistorie

Idąc za ciosem, kontynuujemy nasz cykl wywiadów z kustoszami MyViMu. Nadchodzący wielkimi krokami długi czerwcowy weekend wydał nam się doskonałą okazją do lepszego zaprezentowania Wam kolejnej postaci należącej do naszej społeczności. Tym razem swoją pasją do historii zarazi nas właściciel Muzeum Szanujmyhistorie. Gotowi? No to zaczynamy!

MyViMu: Na dobry początek powiedz nam kilka słów o sobie.

Szanujmyhistorie: Mam na imię Kamil, jestem 31-letnim mieszkańcem Podkarpacia. Z wykształcenia nauczyciel historii i filozofii, choć od kilku lat pracuję… w dużej firmie budowlanej. Nie samą historią przecież człowiek żyje ;) Przede wszystkim jednak staram się być dobrym tatą dla trójki moich dzieci, co jest chyba najważniejszym zajęciem w moim życiu.

W Twojej kolekcji znajdują się przedmioty związane z historią Polski – choć nie tylko. Jak jednym lub kilkoma słowami określiłbyś jej tematykę? Skąd wzięło się Twoje zamiłowanie do kolekcjonowania przedmiotów z nią związanych?

Chcę być patriotą, ze szczególnym naciskiem na patriotyzm lokalny, stąd w mojej kolekcji znajduje się sporo przedmiotów związanych z historią Polski, oraz miejsc z którymi w różnych okresach życia byłem związany. Ale interesuje mnie niemal wszystko, co ma swoją „duszę”, lub jest warte zachowania, dlatego w moich zbiorach można znaleźć wiele różnorodnych przedmiotów. Tematyka jest urozmaicona, choć duża część związana jest z okresem I i II Wojny Światowej. Pasją do historii „zaraził” mnie mój tata, który choć sam nie jest kolekcjonerem, opowiadał mi wiele ciekawostek o II wojnie światowej, zabierał od dziecka na lokalną giełdę staroci oraz zachęcał do wspólnego oglądania rewelacyjnego programu Bogusława Wołoszańskiego „Sensacje XX –wieku”.

Francuska maska przeciwgazowa TC- 38.

Spotkałeś się kiedyś z zarzutem propagowania przy pomocy swoich zbiorów ideologii faszystowskiej, nazistowskiej lub komunizmu?

Nigdy nie propagowałem żadnej z tych zbrodniczych ideologii, nie spotkałem się też z takimi zarzutami. Wszystkie przedmioty, czyli również te związane np. z III Rzeszą publikuję w czysto edukacyjnym, kolekcjonerskim celu. Informuję zresztą o tym wyraźnie na profilu swojego muzeum. Bo choć kompletnie nie zgadzam się z przesłaniem jakie niosły, uważam, że warto ukazywać je w kontekście historycznym, by przyszłe pokolenia wiedziały czym były i ile zła przyniosły naszej ojczyźnie.

Kobiety i mężczyźni z Polskiej Organizacji Wojskowej.

W tym temacie zdecydowanie najważniejsze jest zdrowe podejście. Poza tym, jeśli mowa o przyszłych pokoleniach, rzeczywiście lepiej jest uczyć się na cudzych błędach i posiadać świadomość historyczną. Przejdźmy dalej: czy kolekcjonujesz coś poza tym, co możemy zobaczyć w MyViMu?

Tak, ale ponieważ prędzej czy później będę chciał to zaprezentować w MyViMu, więc nie uchylajmy jeszcze rąbka tajemnicy – proszę o cierpliwość :)

Po tych słowach już nie mogę się doczekać żeby zobaczyć, co takiego masz nam do pokazania – zresztą pewnie nie tylko ja ;) Pamiętasz, który przedmiot zapoczątkował Twoją kolekcję? A może z którymś z nich związana jest jakaś szczególnie ciekawa lub zabawna historia?

Pierwszego chyba nie, zresztą w rodzinnym domu zawsze były jakieś „starocie”, które jako dzieciak wygrzebywałem z piwnicy, czy strychu. Potem zaczęły się pierwsze giełdy staroci i kontakty z różnymi kolekcjonerami. Myślę, że najciekawsza historia związana jest ze zdjęciami Piotra Noworyty, na które natrafiłem w starych rodzinnych albumach. Przez lata leżały zapomniane, a o nim samym wiedziałem zaledwie kilka suchych faktów zasłyszanych od najstarszych członków rodziny. Zresztą te „fakty” przez ponad 50-lat jakie upłynęły od jego śmierci, nie zawsze były precyzyjne i zgodne z rzeczywistością. Duże zainteresowanie i odzew z jakim spotkałem się po ich publikacji w MyViMu przerosły moje najśmielsze oczekiwania! Jestem bardzo wdzięczny wszystkim, którzy zaangażowali się w pomoc i pomogli mi uzupełnić wiedzę o tej osobie. Wciąż mam nadzieję, że to nie koniec tej historii. Gdy czas pozwoli chciałbym wybrać się do miejsc, w których spodziewam się znaleźć jeszcze sporo informacji na jego temat. W ostatnie wakacje przejechałem kilkaset kilometrów i odnalazłem jego grób, by po raz pierwszy w życiu zapalić tam znicz. Niesamowite uczucie… Dzięki MyViMu udało mi się też nawiązać kontakt z dalszymi członkami rodziny, związanymi z Piotrem Noworytą, u których miałem przyjemność gościć i z którymi do dziś mam serdeczny kontakt.

Por. Piotr Noworyta.

Spontaniczna akcja z przywracaniem pamięci o Piotrze Noworycie, rzeczywiście odbiła się swego czasu szerokim echem w MyViMu. Dobrze wiedzieć, że ma tak piękną kontynuację również poza wirtualnym muzeum :) Wracając do Twoich zbiorów: który z eksponatów uważasz za „białego kruka” Twojej kolekcji?

Nie mam takiego eksponatu. Każdy ma swoją historię i w jakiś sposób jest ciekawy. Najważniejsze są dla mnie pamiątki rodzinne, zdjęcia, pamiętniki, często różnego rodzaju „bibeloty” i jeśli musiałbym zdecydować to właśnie je określiłbym jako „białe kruki”, gdyż są dla mnie jedyne i niepowtarzalne. A dodatkowo niosą ze sobą duży ładunek emocjonalny. Od dawna pasjonowałem się rodzinnymi historiami, stworzyłem też swoje drzewo genealogiczne sięgające do połowy XIX wieku. Każde zdobyte zdjęcie, czy przedmiot związany z moimi przodkami jest dla mnie cenny i wyjątkowy, nawet jeśli dla wszystkich pozostałych jest bezwartościowy.

Mydełko do zębów Fr. Puls.

Skupmy się teraz na kwestiach technicznych. W jaki sposób gromadzisz swoje eksponaty? Czy kolekcja nadal się rozrasta? Jak wygląda przechowywanie i „pielęgnacja” takiego zbioru?

Nie będę chyba oryginalny jeśli powiem, że kwestach technicznych mam problem typowy dla większości kolekcjonerów – permanentny brak miejsca. Żona wprawdzie stara się być wyrozumiała ;) ale i ja muszę pamiętać, że na jej torebki i nowe ubrania miejsce też musi się znaleźć :-D tak więc kompromisy są konieczne. A tak na poważnie, to kolekcja oczywiście się rozrasta, choć skupiam się raczej na mniejszych gabarytowo eksponatach. Jestem przy tym dość pedantyczny, więc jeśli tylko się da, eksponaty umieszczam w różnego rodzaju klaserach, specjalnych opakowaniach, pudełkach itp. Na rynku działa kilka profesjonalnych firm zajmujących się produkcją takich rzeczy dla kolekcjonerów. Zachęcam do korzystania z nich, gdyż taka kolekcja „ma wygląd”,  można ją ładne opisać i w razie potrzeby zaprezentować zainteresowanym osobom. Problem pojawia się oczywiście przy większych gabarytowo przedmiotach, choć i tu staram się mieć porządek. Konserwacja to zupełnie inna kwestia, indywidualna dla danego eksponatu i materiału z jakiego jest zrobiony. W tych sprawach potrzebny jest czas, cierpliwość i odpowiednia wiedza, gdyż łatwo uszkodzić lub wręcz zniszczyć eksponat jeśli zrobimy coś źle. Wiedzę wciąż zdobywam, cierpliwości się uczę, a co do czasu… to mam nadzieję, go kiedyś mieć :)

Kucharze Wehrmachtu pozują do zdjęcia na motorze, 1939 r.

Kompromisy przede wszystkim – z żoną warto dobrze żyć, zwłaszcza będąc kolekcjonerem :D Powiedz nam jeszcze jak zaczęła się Twoja przygoda z MyViMu? Co skłoniło Cię do założenia wirtualnego muzeum?

Na MyViMu natrafiłem zupełnie przypadkowo, szukając w internecie informacji na temat jakiegoś mojego nowego nabytku z giełdy staroci. Znalazłem je właśnie w MyViMu, co zachęciło mnie, by założyć tu swoje muzeum. Mam nadzieję, że zdjęcia i opisy moich eksponatów, pomogą komuś innemu w identyfikacji jego zbiorów.

Czy katalogujesz swoje zbiory poza naszym serwisem?

Nie, obecnie kataloguję swoje zbiory tylko w MyViMu.

Krem przeciwko piegom. używany w okresie II wojny światowej przez niemieckich żołnierzy.

Masz jakieś wskazówki dla początkujących zbieraczy?

Nie ważne co się zbiera, ważne by towarzyszyła temu pasja i gotowość na przygodę z historią. Warto też rozmawiać z innymi ludźmi, szczególnie takimi, którzy chętni są by podzielić się swoją bogatą wiedzą. A jest ich naprawdę dużo. Zachęcam też by czytać i to nie tylko internetowe fora, ale sięgać po fachową literaturę, która jest bogata i dostępna jak nigdy wcześniej.

I na tym niestety musimy poprzestać (choć chciałoby się dowiedzieć jeszcze więcej)! Dziękuję za czas, który poświęciłeś na podzielenie się z nami Twoją ciekawą historią i mam nadzieję, że jeszcze kiedyś będziemy mieli szansę podyskutować na inne tematy :) A Was, drodzy czytelnicy, gorąco zapraszam do odwiedzin Muzeum Szanujmyhistorie i odkrycia wszystkich eksponatów, którymi postanowił zaprezentować nam Kamil.

Chcecie lepiej poznać innych kustoszy prowadzących ciekawe muzea w MyViMu? Wystarczy trochę cierpliwości i trzymanie ręki na pulsie – kolejny wywiad pojawi się na blogu niebawem (może nawet jeszcze w tym miesiącu)! Bądźcie czujni :)

Paulina z MyViMu

____________________________________________________________________________________________________________

P.S. Uważasz, że Twoje muzeum jest na tyle interesujące, wyjątkowe lub oryginalne, aby opowiedzieć jego historię? A może jakaś kolekcja zainteresowała Cię na tyle, że chcesz dowiedzieć się o niej i jej właścicielu czegoś więcej? Śmiało ślij swoje propozycje na adres redakcja@myvimu.com – zobaczymy co da się z tym zrobić :)

Podziel się tym artykułem!

Dodaj komentarz

Uwaga! Komentarze nie są publikowane automatycznie! Twój komentarz będzie widoczny po zatwierdzeniu przez moderatora