OPCJE:
Zdjęcia na licencji:
Eksponaty w kolekcji
1 / 118
<
>
Pokutnik biebrzański jęczy na ganku w Suchej Barci.



Nowe galerie 360 stopni:



http://www.360stopni.pl/?cat=32



Jedynym, stale zamieszkującym swoją samotnię w nieistniejącej osadzie Budy, o wdzięcznej nazwie Sucha Barć, jest Krzysztof Kawęczyński. Zachwycony bagnami filozof, bez mała 20 lat temu porzucił stolicę, sprzedając antykwariat położony przy warszawskim Barbakanie. Cieśla artysta i zbieracz wszelkich pamiątek związanych z umykającą kulturą ludową regionu oraz niemożliwych do przecenienia, historycznych. Poszukiwacze przeszłości mogą obejrzeć tu z niezwykłym wyczuciem kompletowane i eksponowane zbiory fotografii, dokumentów, bibelotów, książek, naczyń, szlacheckich nadań, carskich ukazów czy wreszcie jeden z dwóch, jak się wydaje w kraju, egzemplarzy stalowej butli do zabijania. Kompletna, jeszcze nie oczyszczona butla, pojemnik na trujący chlor, pochodzi ze słynnego ataku gazowego Niemców na Twierdzę Osowiec w 1915 roku. Ewenementem jest fakt, iż w ziemi, na niegdysiejszym stanowisku bojowym uchował się kompletny osprzęt służący do przygotowania i uruchomienia butli. Zestaw kluczy imbusowych zamykanych jak ostrza szwajcarskiego scyzoryka, dwa większe klucze oraz dwa dzwony, montowane na końcu rur wyprowadzanych przed okopy są w bardzo dobrym stanie. Przez ostatnie 18 lat, Krzysztof podążał śladami historii i umykającej kultury, podróżując po biebrzańskich wsiach. Zaglądał do każdego przysiółka, zajeździł kilka samochodów tropiąc umykającą przeszłość. Wszystko olbrzymim nakładem sił i środków. Za spieniężone jeszcze z Warszawy pochodzące starodruki, nabył trochę ziemi, aby z pietyzmem budować biebrzańskie królestwo przeszłości. Ochędożył kilka starych chałup, wyremontował, uzupełnił o drewniane detale i aplikacje w postaci bajecznych motywów: zmaterializowanych bagiennych aniołów, diabłów i zwierząt. Z czasem postanowił sukcesywnie dokupywać kolejne, nikomu już nie potrzebne grunty. W Budach pojawił się, kiedy umierał ostatni mieszkaniec wsi. Po nim, obok domu odziedziczył pierwsze pamiątki. Swoją antykwaryczną smykałkę postanowił skierować na przemyślane gromadzenie przede wszystkim szczerych, nieskażonych przedmiotów ludowej kultury materialnej. Z czasem mozolnie docierając także do bardzo rzadkich dzisiaj zabytków piśmienniczych związanych z okresem zaboru rosyjskiego i wcześniejszych. Niecodzienne nadania tytułów czy akty kupna ziemi pozyskiwał także wprost od znikających jeden po drugim gospodarzy, zawsze uczciwie płacąc, odpowiednio do antykwarycznej wartości ważnych poniekąd dokumentów. Trzeba wiedzieć, iż niezwykle trudno tutaj przekonać ludzi do siebie i swojej pasji. Metody poszukiwania i formuła partnerskiego ratowania innych, co ważne niewiele wartych dla oficjalnego muzealnictwa zabytków przyniosły mu z czasem szacunek i uznanie u mieszkańców okolicy. Stopniowo ludzie uznali go za swojego.
Data dodania: 21 września 2010
Datowanie przedmiotu: 1998
Stan eksponatu: Dobry
Pomóż uzupełnić opis Dowiedz się więcej Zauważyłeś błąd lub wiesz coś więcej na temat tego eksponatu?
Zasugeruj właścicielowi poprawiony opis i Zdobądź punkty dla swojego muzeum!

Eksponat jest widoczny w następujących kategoriach serwisu.

Eksponat został odwiedzony łącznie 863 razy od 21 września 2010
Reklama
Dodaj komentarz
Profil Profesjonalny Starszy kustosz
21 września 2010
Gratuluję pasji, to piękny i ginący świat i dobrze, że Pan tam jest, pozdrawiam.
Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. MyViMu.com nie ponosi odpowiedzialności za ich treść.

Ta witryna korzysta z plików cookies w celu dostosowania zawartości do preferencji użytkownika oraz tworzenia anonimowych statystyk, również przy użyciu usługi Google Analytics. Kliknięcie "Tak, zgadzam się" lub dalsze korzystanie z serwisu bez wybrania żadnej z opcji oznacza akceptację cookies i przetwarzania danych zbieranych automatycznie, zgodnie z Regulaminem.

Kliknij tutaj, jeśli chcesz dowiedzieć się więcej o wykorzystaniu danych zbieranych automatycznie.