Znaczek z herbem Friedeberg a/Qu.

Duże zdjęcie Znaczek z herbem Friedeberg a/Qu.
OPCJE:
Zdjęcia na licencji:
Eksponaty w kolekcji
14 / 17
<
>
Znaczek z herbem miasta Mirsk.

Jeden ze znaczków z Albumów Coffee Hag – seria albumów kolekcjonerskich wydawanych na początku XX wieku przez niemiecką spółkę Kaffee Handelsgesellschaft AG (Kaffee HAG, Coffee Hag) z siedzibą w Bremie. Albumy przeznaczone były do zbierania znaczków przedstawiających herby miejskie.

Wydawanie znaczków i albumów do ich kolekcjonowania było inicjatywą stowarzyszenia Die Brücke. Natomiast cesarz Wilhelm II był pomysłodawcą archiwizowania opublikowanego materiału. W tym samym czasie stowarzyszenie wprowadziło standaryzację rozmiarów znaczków. By wypromować swoją koncepcję wydawniczą i standardy, stowarzyszenie nakłaniało wydawców do ich przyjęcia. Jedną z firm, która zgodziła się je przyjąć była Kaffe HAG. Ostatecznie znaczki opublikowano w formacie nazywanym Weltformat V der Brücke (4 × 5,66 cm), co zostało też wydrukowane na ich odwrocie. Albumy opublikowano w formacie Weltformat IX (16 × 22,6 cm). Format taki przyjęto jedynie dla znaczków niemieckich.

Stowarzyszenie zbankrutowało w 1913 i w rok później uległo likwidacji. Mimo to także znaczki wydawane po jego upadku miały takie same rozmiary. Albumy odniosły w Niemczech sukces, co spowodowało, że zaczęto je wydawać także dla innych państw.
Data dodania: 15 kwietnia 2012
Datowanie przedmiotu: 1920 - 1930
Miejsce pochodzenia: Polska
Stan eksponatu: Bardzo dobry
Pomóż uzupełnić opis Dowiedz się więcej Zauważyłeś błąd lub wiesz coś więcej na temat tego eksponatu?
Zasugeruj właścicielowi poprawiony opis i Zdobądź punkty dla swojego muzeum!
Eksponat został odwiedzony łącznie 774 razy od 15 kwietnia 2012
Reklama
Dodaj komentarz
2 sierpnia 2021
U kolekcjonera herbów miejskich (odznaki na szpilce, wyszywanki i inne) z Zielonej Góry widziałem kilkanaście lat temu kompletny album firmy Koffee HAG z herbami polskich miast. Cały album i poszczególne obrazki były opisane po polsku. Sam się dziwię, że nigdy później nie widziałem nawet pojedynczego polskiego znaczka. Właściel albumu podkreślał, że to wyjątkowa perełka, ale i tak trochę dziwne, że widziałem to tylko raz.
Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. MyViMu.com nie ponosi odpowiedzialności za ich treść.

Ta witryna korzysta z plików cookies w celu dostosowania zawartości do preferencji użytkownika oraz tworzenia anonimowych statystyk, również przy użyciu usługi Google Analytics. Kliknięcie "Tak, zgadzam się" lub dalsze korzystanie z serwisu bez wybrania żadnej z opcji oznacza akceptację cookies i przetwarzania danych zbieranych automatycznie, zgodnie z Regulaminem.

Kliknij tutaj, jeśli chcesz dowiedzieć się więcej o wykorzystaniu danych zbieranych automatycznie.