Psi numerek identyfikator -... w MUSEUM TOMATORUM - Skład staroci w MyViMu.com

Psi numerek identyfikator - 1865

Duże zdjęcie Psi numerek identyfikator - 1865
OPCJE:
Zdjęcia na licencji:
Eksponaty w kolekcji
1 / 149
<
>
Psi numerek - Warszawa 1865

Obustronnie tłoczony. Z jednej strony nazwa miasta pisana po polsku, z drugiej cyrylicą po rosyjsku.

To najcenniejszy "psi numerek", ponieważ z PIERWSZEGO roku obowiązywania nowej ustawy o opłatach za psa w Warszawie.

Poniżej szczegóły zaczerpnięte z "Życia Warszawy. Pl" (http://www.zw.com.pl/artykul/530668.html):

"Najbardziej rozśmieszył mnie podatek od psów, jaki wymyślono w 1865 roku. Firmował go sam car Aleksander II, a podpisało dwóch najważniejszych urzędników w Królestwie, jakby rzecz dotyczyła podstawy systemu finansowego.

W imieniu Najjaśniejszego Alexandra II Cesarza Wszech Rossji, króla Polskiego, etc. etc. etc.
/.../ Art. 1. W mieście Warszawie pobierana będzie na rzecz kasy ekonomicznej opłata za utrzymywanie psów od posiadaczy onych.
Art. 2. Wszyscy stali i czasowi mieszkańcy miasta Warszawy i Pragi obowiązywani są płacić od każdego utrzymywane od siebie psa, bez różnicy rasy, po 1 rublu srebrem rocznie.
Art 7. (...) posiadacze psów otrzymywać będą kwity z księgi sznurowej kasowej wycięte i znak blaszany dla zawieszenia w obroży psa opodatkowanego.
Namiestnik Jenerał – Adiutant Hrabia Berg
Główny Dyrektor Prezydujący w Komisji Rządowej Spraw Wewnętrznych i Duchownych, Xiążę Czerkaski"
Data dodania: 26 września 2013
Datowanie przedmiotu: 1865
Miejsce pochodzenia: Polska
Stan eksponatu: Dobry
Pomóż uzupełnić opis Dowiedz się więcej Zauważyłeś błąd lub wiesz coś więcej na temat tego eksponatu?
Zasugeruj właścicielowi poprawiony opis i Zdobądź punkty dla swojego muzeum!

Eksponat jest widoczny w następujących kategoriach serwisu.

Eksponat został odwiedzony łącznie 795 razy od 26 września 2013
Reklama
Dodaj komentarz
Profil Profesjonalny
1 lutego 2015
Dziękuję za rozwinięcie i uzupełnienie tematu. Chcę tylko dodać, że:
- to nie mnie rozśmieszył "ukaz aleksandryjski", tylko autora przytocoznego fragmentu artykułu z "Życia Warszawy"
- ja też doceniam wartość artystyczną starych numerków, czemu dałem wyraz w opisie całej kolekcji. Jest tam m.in. takie zdanie: "Do wybuchu II wojny światowej numerki miały każdego roku inny kształt i widać było w ich wyglądzie "rękę artysty". Natomiast numerki powojenne to taka sztampa bez wyrazu powielana co roku."
31 stycznia 2015
Zaczęło się to wszystko w głębokim średniowieczu, od herbowych blaszek
przynitowywanych do obroży - cóż ułożenie psa myśliwskiego, to długi i
kosztowny proces.
Potem bardziej nowożytne - numerki, czyli blaszki (bo tak naprawdę
bez numeru) dostały psy policyjne, pierwsze carskie miały jedynie
napis cyrylicą SŁUżEBNAJA SOBAKA i nazwę miasta.
Pamiętajmy, że szczepionki, to wynalazek niedawny, a wścieklizna
szalała i ludzie bardzo się jej bali. Stąd powstała w miastach
instytucja hycla, czyli rakarza, który odławiał i likwidował
bezpańskie psy - no, a czasem po prostu takie, co się zgubiły.
Chcąc te sprawy uporządkować car Aleksander wprowadził psie numerki.
Było to na przełomie XIX i XX w. Tu już mieliśmy numery, a każdy
właściciel psa dostawał dowód jego opłacenia w magistracie. Numerki
były co roku wymieniane i co roku miały inny kształt, tak, by nie było
wątpliwości czy to jest "opłacony" pies.
Jeśli miał aktualny numerek, rakarz przetrzymywał go (zazwyczaj
tydzień). Jeśli właściciel zgłosił się z dowodem opłaty mógł pieska
odebrać...
Idea ta funkcjonuje w formie szczątkowej,no a wkrótce pojawiły się czipy...
Podsumowując moją fragmentaryczną wiedzę uważam, że "ukaz aleksandryjski" nie jest ani czymś śmiesznym, ani zbędnym. To jedna z pierwszych udanych prób uporządkowania psiej sprawy.
Potem to się dopiero skomplikowało - powstały psie numerki dla psów hotelowych - dostawał je meldujący się gość hotelowy, na czas pobytu (opłatę uiszczał hotel). Wykreował się też numerek z napisem Pies łańcuchowy - dla zagrodowych burków - inna stawka.
Aby nie przedłużać, chcę tylko zwrócić uwagę , że niektóre psie numerki po prostu są ładne - niektóre projektowali znani plastycy...
Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. MyViMu.com nie ponosi odpowiedzialności za ich treść.

Ta witryna korzysta z plików cookies w celu dostosowania zawartości do preferencji użytkownika oraz tworzenia anonimowych statystyk, również przy użyciu usługi Google Analytics. Kliknięcie "Tak, zgadzam się" lub dalsze korzystanie z serwisu bez wybrania żadnej z opcji oznacza akceptację cookies i przetwarzania danych zbieranych automatycznie, zgodnie z Regulaminem.

Kliknij tutaj, jeśli chcesz dowiedzieć się więcej o wykorzystaniu danych zbieranych automatycznie.