Czołg lekki M3 "Stuart" ("Honey")

OPCJE:
Zdjęcia na licencji:
Eksponaty w kolekcji
13 / 52
<
>
Lekki czołg amerykański, opracowany w drugiej połowie 1940. Od marca 1941 produkowany seryjnie w zakladach American Car & Foundry. Stanowił rozwinięcie czołgu M2A4, a zmiany objęły przede wszystkim podwozie, w którym zwiekszono powierzchnię kontaktu gąsienic z podłożem (poprzez obniżenie kół napinających), co zmniejszyło nacisk jednostkowy na grunt i zwiększyło stabilność czołgu.

M3 wczesnych serii produkcyjnych posiadały ośmioboczną wieżę, wykonaną początkowo z płyt nitowanych, a później spawanych. Od czołgu o numerze produkcyjnym 1946, wprowadzono wieżę cylindryczną, przy czym nadal zachowano oznaczenie M3.

Kilkaset czołgów M3 dostarczano w ramach Lend-Lease do Wielkiej Brytanii i ZSRR. To własnie brytyjskie M3 jako pierwsze zadebiutowały w walkach, w Afryce Północnej (jesienią 1941) i to Brytyjczykom zawdzięczają one swoją nazwę - "Stuart" (od nazwiska J.E.B. Stuarta, generała kawalerii Konfederatów podczas wojny secesyjnej w USA).

Brytyjscy czołgiści przyjęli "Stuarty" z mieszanymi uczuciami. Czołg był mały, bardzo ciasny, a także słabo uzbrojony i opancerzony, ale równoczesnie był szybki, zwrotny i niezawodny. Zwłaszcza ta ostatnia cecha zachwyciła załogi, zmęczone ciągłymi awariami czołgów produkcji rodzimej i spowodowała, ze M3 dorobił się drugiej, nieoficjalnej, ale powszechnie używanej nazwy - "Honey" ("Miodzio", ale w slangu także "Kochanie").

Natomiast wspomniany debiut czołgu w pustynnych walkach był po prostu katastrofą (choć zawinioną głównie przez błędy taktyczne Brytyjczyków). Podczas operacji "Crusader", w dwóch kolejnych bitwach - pod Gabr Saleh i Sidi Rezegh (19-23 XI 1941) 4 Brygada Pancerna brygadiera Aleca Gatehouse'a straciła 130 "Stuartów" z posiadanych 165 (straty niemieckie były dziesięciokrotnie mniejsze). W rezultacie takich doświadczeń, w późniejszym okresie czołgi M3 rozsądnie przesunięto do roli, do jakiej je projektowano - czyli do rozpoznania.

W kolekcji: Czołg M3 w barwach brytyjskich, o nazwie własnej "Bellman" z "B" Squadron, 8th King's Royal Irish Hussars, 4th Armoured Brigade, 7th Armoured Division, listopad 1941. Pojazd w trójbarwnym kamuflażu pustynnym, tzw Caunter Scheme. Biało-czerwono-białe pionowe pasy były elementami szybkiej identyfikacji, wprowadzonymi przed operacją "Crusader". Czerwony kwadrat na wieży, namalowany na pasach szybkiej identyfikacji, oznacza szwadron "B" (symbol kwadratu) najstarszego pułku w brygadzie (kolor czerwony).

Model w skali 1/35, zestaw Academy.
Data dodania: 13 sierpnia 2016
Stan eksponatu: Bardzo dobry
Pomóż uzupełnić opis Dowiedz się więcej Zauważyłeś błąd lub wiesz coś więcej na temat tego eksponatu?
Zasugeruj właścicielowi poprawiony opis i Zdobądź punkty dla swojego muzeum!
Eksponat został odwiedzony łącznie 1420 razy od 13 sierpnia 2016
Reklama
Dodaj komentarz
Kustosz
14 sierpnia 2016
Dlatego, póki co, nie prowadze "Panzerkatzen" :-)
Co zaś do oceny rezultatów własnej pracy, to pewnie znasz ten stan - kiedy po skończeniu czegoś, w co włożyłes sporo wysiłku i czasu, szybko przychodzi refleksja, co teraz zrobiłbyś coś tam inaczej, zapewne lepiej itd.
Ale potem przychodzi kolejna mysl - że przecież to wszystko dla własnej frajdy (i sama robota i gmeranie po różnych materiałach historycznych - przy okazji odkrywając ciekawe rzeczy, często odległe od "powszechnej wiedzy"...) i wtedy rzeczywiście przestaje być tak istotne, że w oryginale błotnik wygięty był nieco inaczej, czy farba odpryśnięta nie tak.

A Monty faktycznie był bucem, jakich mało :-) ale "right or wrong", w historii funkcjonuje (byle nie pod Sidi Rezegh) ...
13 sierpnia 2016
Znaczy Monty wywołał u mnie ten odruch nie z powodów merytorycznych a (nazwijmy to ) antypatii. Jeżeli dobrze poznaje to stary model Tamki, nie oczekujmy od niego zbyt wiele. Włozyłeś w niego swoja pracę, czas, chęci a i myślę że nie robiłeś go na wyscigi więc jest udany. Fakt ze merytoryka jest (według mnie) ważna jeżeli chce sie pokazać pojazd realny historycznie, problem w tym że pewne tematy (zwiazku z tym że pewne zdjęcia archiwalne są bardzo znane) są ograne do bólu. Tak czy siak, wolę obejżeć niezbyt merytorycznego Stuarta niż 135342 tygrysa lub panterę merytorycznie poprawne, bo to juz tak ograne że aż nudne.
Kustosz
13 sierpnia 2016
Niestety, nieścisłości jest więcej. Już po zrobieniu modelu, dokopałem się do dośc precyzyjnych zdjęć oryginału (czarno-białych, rzecz jasna). Na przykład znak szwadronu (kwadrat) jest ewidentnie namalowany innym odcieniem czerwieni (jasniejszym) niż pasy identyfikacyjne. Jest też bardzie "obdrapany". I nazwa własna na prawej stronie wieży ma tło oryginalej farby Olive Drab (jak numery seryjne na kadłubie). Moze kiedyś pobawię się w doprecyzowanie.
Kustosz
13 sierpnia 2016
A to jeno tak, dla kolorytu (bo faktycznie nie miał prawa tam się znaleźć, no i precyzja nie ta :-). Akurat nie miałem pod ręką stosownego tankmana, ale obiecuję korektę.
Póki co, na szybko, zabrałem ową trefną focię, coby nie wywoływała przykrych odruchów :-)
13 sierpnia 2016
Faktycznie, jest słodki... :) Niemniej jednak figurka Montyego obok modelu spowodowała u mnie drżenie dolnej wargi i tik prawego oka. :)
Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. MyViMu.com nie ponosi odpowiedzialności za ich treść.

Ta witryna korzysta z plików cookies w celu dostosowania zawartości do preferencji użytkownika oraz tworzenia anonimowych statystyk, również przy użyciu usługi Google Analytics. Kliknięcie "Tak, zgadzam się" lub dalsze korzystanie z serwisu bez wybrania żadnej z opcji oznacza akceptację cookies i przetwarzania danych zbieranych automatycznie, zgodnie z Regulaminem.

Kliknij tutaj, jeśli chcesz dowiedzieć się więcej o wykorzystaniu danych zbieranych automatycznie.