Czesława i Czesław Żmijewscy

OPCJE:
Zdjęcia na licencji:
Eksponaty w kolekcji
28 / 49
<
>
Czesława i Czesław Żmijewscy ślubowali kwietniową porą 1956 roku.



W tym roku świąteczna niedziela przypadła na dzień 1 kwietnia - wspomina Pani Czesława - gdyby nie ten specyficzny układ kalendarza, na pewno zdecydowalibyśmy się na Wielkanoc. A tak, w prima aprilis jakoś nie pasowało. Wybraliśmy trochę późniejszy termin sobotę, 7 kwietnia. Pogoda dopisała na medal, słońce grzało wiosennie, radośnie. Dzień był piękny. Smochowickie wesele, trwało całą parą.  



Kwiecień w każdorocznej statystyce ślubów, zajmuje zaszczytną pozycję. To właśnie okres świąteczny rozpoczyna frekwencję na ślubnym kobiercu.



Kiedy Wielkanoc przypada na pierwszą kwietniową niedzielę, miesiąc ten ma nadzwyczaj wysokie notowania wśród najpopularniejszych dla ślubowania miesięcy. Nawet brak literki „r” w nazwie, nie wstrzymuje decyzji tysięcy narzeczonych. Pary, które wierzą, że wielkanocny ślub przyniesie im szczęście, nie wstrzymują się nawet ze złożeniem sobie przysięgi małżeńskiej w lany poniedziałek. Twierdzenie o szczęśliwości wielkanocnych ślubów nie opiera się jedynie na  przesądach. Podobno statystyki sądowe potwierdzają ten fakt liczbami. Ilość rozwodów wśród par, które pobrały się w tym okresie, jest najmniejsza.



Znawcy tematu, podkreślają: „Wielkanoc -  zawsze było to w Polsce święto rodzinne. Jedną z największych atrakcji było wielkie obżarstwo. Po czterdziestodniowym Wielkim Poście już od Palmowej Niedzieli czekano z niecierpliwością na ten dzień, śpiewając:



 



                  Jedzie Jezus, jedzie



                 weźmie żur i śledzie,



                    Kiełbasy zostawi



                     I pobłogosławi...



 



 



No to kiedy lepszy czas na weselną ucztę? Jedyna obawa, że wyposzczonych  gości trzeba będzie w dwójnasób wyżywić i napoić. Po wielkiej przerwie w uciechach, teraz czas właśnie dać do wiwatu. I nie szczędzić wiele, na muzykę, na wesele! Pora ta często przyjazna w pogodę, można stoły, stołki powystawiać na powietrze, „na łonie natury” doświadczać rokoszy stołu, potańczyć w plenerze.



 



Okres około świąteczny też zdobył sporą popularność wśród nowożeńców, przez sam urok kwietniowego czasu. Dzień zaczyna być dłuższy od nocy, światło bierze górę nad ciemnościami, przyroda wraca do życia. Jak tu w ten czas nie radować się? Nie weselić?



 
Data dodania: 14 października 2017
Datowanie przedmiotu: 1956
Miejsce pochodzenia: Polska
Stan eksponatu: Nie określono
Pomóż uzupełnić opis Dowiedz się więcej Zauważyłeś błąd lub wiesz coś więcej na temat tego eksponatu?
Zasugeruj właścicielowi poprawiony opis i Zdobądź punkty dla swojego muzeum!
Eksponat został odwiedzony łącznie 226 razy od 14 października 2017
Reklama
Dodaj komentarz
Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. MyViMu.com nie ponosi odpowiedzialności za ich treść.

Ta witryna korzysta z plików cookies w celu dostosowania zawartości do preferencji użytkownika oraz tworzenia anonimowych statystyk, również przy użyciu usługi Google Analytics. Kliknięcie "Tak, zgadzam się" lub dalsze korzystanie z serwisu bez wybrania żadnej z opcji oznacza akceptację cookies i przetwarzania danych zbieranych automatycznie, zgodnie z Regulaminem.

Kliknij tutaj, jeśli chcesz dowiedzieć się więcej o wykorzystaniu danych zbieranych automatycznie.