Samolot myśliwski P-51B... w MMM - Muzeum Militariów Misiaczka w MyViMu.com

Samolot myśliwski P-51B "Mustang (model 1/72)

OPCJE:
Zdjęcia na licencji:
Eksponaty w kolekcji
12 / 17
<
>
Amerykański samolot myśliwski, zaprojektowany na zamówienie brytyjskiego RAF przez zespół pod kierownictwem inż. Edgara Schmueda z zakładów North American. Jedna z "ikon" lotnictwa II wojny światowej, używany także długo po niej (ostatnie "Mustangi" lotnictwa Dominikany wycofano ze służby w roku 1984).

Samolot powstał w rezultacie nieco hazardowej zagrywki Jamesa H. "Dutch" Kindelbergera, prezesa zakładów North American. Wiosną 1940, brytyjska misja zakupowa chciała zakontraktować w zakładach North American wyprodukowanie partii myśliwców Curtiss P-40 dla RAF (sama wytwórnia Curtiss nie miała w tym czasie wolnych mocy produkcyjnych). Kindelberger natomiast, zamiast produkcji Curtissów, zaproponował zbudowanie zupełnie nowej maszyny, o znacznie lepszych osiągach niż P-40 (który tak naprawdę wcale Brytyjczyków nie zachwycał, ale nic lepszego wówczas "pod ręką" nie było). Co więcej, prezes North American zobowiązał się, że czas rozpoczęcia produkcji nowego myśliwca będzie krótszy, niż czas, jaki przewidywano na uruchomienie licencyjnej produkcji P-40.

Brytyjczycy podjęli temat - uzgodnili wymagania i dorzucili jeszcze warunek, że cena seryjnego samolotu nie może przekroczyć 40 tysięcy dolarów. Amerykanie zaś wywiązali się z podjętego zobowiązania po mistrzowsku. Prototyp samolotu wytoczono z hangaru 102 dni po podpisaniu kontraktu, a miesiąc później oblatano go. Samolot rzeczywiście miał imponujące osiągi (zwłaszcza zasięg), które zawdzięczał niezwykle dopracowanej aerodynamice (m.in. zastosowano skrzydło o laminarnym profilu, który był wówczas nowością). Jedynym słabym punktem był silnik Allison V-1710, który gwałtownie tracił moc na większych wysokościach, ale ten problem rozwiązano, gdy firma Packard podjęła licencyjną produkcje brytyjskich silników Rolls-Royce "Merlin".

Od stycznia 1942 "Mustangi" (tak nazwali je Brytyjczycy) zaczęły swą owocną służbę w RAF. Z kolei amerykańskie siły powietrzne początkowo nie były nimi specjalnie zainteresowane, ale rosnące straty wśród bombowców latających nad Niemcy, spowodowały potrzebę znalezienia odpowiedniego myśliwca eskortującego dalekiego zasiegu. Używane dotychczas "Lightningi" i "Thunderbolty" nie bardzo sobie w tej roli radziły, natomiast "Mustang" okazał sie strzałem w dziesiątkę. Wyposażony w dodatkowe zbiorniki paliwa był w stanie eskortować bombowce aż do Berlina i z powrotem, a po drodze jeszcze skutecznie walczyć z myśliwcami Luftwaffe... Później już "samo poszło" i P-51 stały się najpopularniejszymi myśliwcami USAAF.

W kolekcji: P-51B-10-NA "Mustang" numer 42-106448, oznaczenie kodowe WR-Z z 354 Fighter Squadron "The Bulldogs" (355 Fighter Group), o nazwie własnej "The Hun Hunter Texas" ("Łowca Szkopów Teksas"), lotnisko Steeple Morden (Wlk. Brytania), kwiecień 1944. Pilotem tego samolotu był porucznik Henry William "Baby" Brown, który zniszczył łącznie 28 nieprzyjacielskich samolotów, z tego 14 w powietrzu i 14 na ziemi. Wiosną 1944, podczas jednego z lotów, pilot ten wykazał się wyjątkową odwagą i poświęceniem, kiedy ruszył samotnie na cztery Me-109, szykujące się do ataku na formację jego kolegów. Dzięki interwencji Browna, Messerschmitty przerwały swój atak i rozproszyły się, co ocaliło amerykańskich pilotów. Samo w sobie nie byłoby to może jakimś szczególnym osiągnięciem, ale Brown wchodząc do tej akcji doskonale wiedział, że... nie ma już amunicji i gdyby niemieccy piloci wykazali sie nieco większym opanowaniem, mieliby go bezbronnego "na widelcu". 

Kariera bojowa Browna podczas II wojny światowej trwała prawie równo rok i zakończyła sie również w dość niezwykłych okolicznościach. Otóż w październiku 1944, podczas ataku na niemieckie lotnisko Giebestadt, został trafiony przez artylerię przeciwlotniczą i zmuszony do awaryjnego lądowania za liniami wroga. Widząc to, pilot sąsiedniego "Mustanga", major Chuck Lenfest bez wahania wylądował obok rozbitej maszyny Browna, próbując go uratować przed niewolą (zabrać "na drugiego" do kabiny i wystartować z nim). Na nieszczęście, samolot Lenfesta podczas kołowania zarył się w grząskiej ziemi i w rezultacie, do niewoli trafili obaj amerykańscy piloci...

Po wojnie, Brown pozostał w US Air Force i służył aż do roku 1972 (między innymi w Wietnamie), kiedy odszedł na emeryturę w stopniu pułkownika.
Data dodania: 10 stycznia 2019
Stan eksponatu: Bardzo dobry
Pomóż uzupełnić opis Dowiedz się więcej Zauważyłeś błąd lub wiesz coś więcej na temat tego eksponatu?
Zasugeruj właścicielowi poprawiony opis i Zdobądź punkty dla swojego muzeum!
Eksponat został odwiedzony łącznie 157 razy od 10 stycznia 2019
Reklama
Dodaj komentarz
Kustosz
11 stycznia 2019
Bardzo dziękuję za miłe słowa! 
Co do wersji P-51D z kabiną kroplową, to czeka na swoją kolej do zaprezentowania. Pozostałe kolekcje też zresztą będą się jeszcze powiększać :-)
11 stycznia 2019
Patrze i podziwiam i czekam na kolejny.Opis pierwsza klasa.Gratuluje:-)
Kustosz
11 stycznia 2019
Piękny model. Warto dodać, że w późniejszych wersjach zmieniła się osłona kabiny (na "łezkową") i mustang był jednym z najszybszych (prędkość maksymalna) lub nawet naszybszym samolotem śmigłowym II wojny. Była też bardzo ciekawa wersja dwukadłubowa (Twin Mustang).
10 stycznia 2019
kolejny piękny model...i  ciekawa historia Browna. Gratulacje
Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. MyViMu.com nie ponosi odpowiedzialności za ich treść.

Ta witryna korzysta z plików cookies w celu dostosowania zawartości do preferencji użytkownika oraz tworzenia anonimowych statystyk, również przy użyciu usługi Google Analytics. Kliknięcie "Tak, zgadzam się" lub dalsze korzystanie z serwisu bez wybrania żadnej z opcji oznacza akceptację cookies i przetwarzania danych zbieranych automatycznie, zgodnie z Regulaminem.

Kliknij tutaj, jeśli chcesz dowiedzieć się więcej o wykorzystaniu danych zbieranych automatycznie.