Samolot Hawker „Hurricane” II ... w MMM - Muzeum Militariów Misiaczka w MyViMu.com

Samolot Hawker „Hurricane” II D (model 1/72)

OPCJE:
Zdjęcia na licencji:
Eksponaty w kolekcji
5 / 18
<
>
Wyspecjalizowany wariant brytyjskiego samolotu myśliwskiego, przeznaczony do zwalczania naziemnych celów ruchomych, zwłaszcza pojazdów opancerzonych.

"Hurricane" był dziełem Sydney Camm’a, uważanego za jednego z najwybitniejszych brytyjskich konstruktorów lotniczych XX wieku. Camm, który rozpoczął swoją karierę zawodową w roku 1912 jako pomocnik cieśli, został w roku 1923 zatrudniony przez firmę Hawker na stanowisku kreślarza. Mimo braku formalnego wykształcenia miał wyjątkowy talent inżynierski, co natychmiast doceniono – po zaledwie dwóch latach został głównym konstruktorem firmy. Na tym stanowisku pozostał przez kolejne 40 lat, a uwieńczeniem jego wspaniałej kariery był projekt myśliwca pionowego startu i lądowania, znanego do dzisiaj jako „Harrier”.

W pierwszej połowie lat trzydziestych, w skład wyposażenia RAF wchodziły wyłącznie myśliwskie dwupłatowce, a wśród nich oczywiście również konstrukcje Camma, zwłaszcza myśliwiec Hawker „Fury”, który uważano za maszynę niemal idealną w swojej klasie.

W tym czasie pojawiły się jednak nowe kwestie. Z jednej strony RAF zaczął coraz poważniej zastanawiać się nad zagrożeniem, jakie niosły ze sobą nieprzyjacielskie bombowce. Uważano (zgodnie z modną wówczas teorią Douheta), że zmasowane naloty bombowe na ośrodki cywilne, w tym z użyciem broni chemicznej, mogą spowodować panikę wśród ludności, rozruchy, upadek rządu i w konsekwencji – przegranie wojny, bez względu na rezultaty starć sił zbrojnych. Działania zapobiegawcze poszły w dwóch kierunkach – budowa własnych bombowych „sił odstraszania i rewanżu” oraz opracowanie myśliwców, które byłyby w stanie skutecznie powstrzymywać wrogie naloty.

Założono, że nowe myśliwce powinny być szybkie, tak, aby poderwane w trybie alarmowym potrafiły przechwycić wroga jak najdalej od własnych miast. Uznano również, że dotychczasowe typowe uzbrojenie myśliwca – dwa karabiny maszynowe – może nie wystarczyć do zestrzelenia bombowca w jednym ataku (zakładano, że w realiach walki powietrznej nie uda się oddać celnej serii trwającej dłużej niż dwie sekundy). Postanowiono więc zwiększyć siłę ognia nowego myśliwca aż czterokrotnie – do ośmiu karabinów maszynowych.

Dokładnie w tym samym czasie rozwijała się druga ze wspomnianych kwestii - inżynier Camm przemyśliwał nad dalszym rozwojem i udoskonaleniem myśliwca „Fury”. Konstrukcja ewoluowała w postać jednopłata ze skrzydłem o grubym profilu, ale z wykorzystaniem konstrukcji kadłuba i technologii wykonania sprawdzonych na poprzedniku. Camm nawet nazwał roboczo swój nowy projekt „Fury Monoplane”.

Nowy samolot oblatano w 1935. Okazał się konstrukcją udaną – spełniał wszystkie wymagania RAF, był przyjemny w pilotażu, solidnie skonstruowany, odporny na uszkodzenia i łatwy do naprawy. W rezultacie, do roku 1940 samolot ten, nazwany „Hurricane”, stal się podstawowym wyposażeniem RAF Fighter Command. I chociaż brytyjskim symbolem Bitwy o Anglię jest dzisiaj Supermarine „Spitfire”, to właśnie „Hurricane” był rzeczywistym zwycięzcą. Myśliwce te zestrzeliły w okresie Bitwy więcej samolotów Luftwaffe niż wszystkie inne środki obrony (artyleria przeciwlotnicza, inne myśliwce – w tym „Spitfire’y”) razem wzięte.

Począwszy od 1941 „Hurricane’y” zaczęto wycofywać z pierwszoliniowych jednostek myśliwskich w Europie i skierowano je na drugorzędne fronty oraz do zadań rozpoznawczych i szturmowych. W tej ostatnie roli, z racji swej stabilności i solidności, „Hurricane” okazały się idealnym nośnikiem cięższego uzbrojenia. Wersję II B wyposażono w cztery działka 20 mm, a kolejną wersję (oznaczoną II D) w jeszcze cięższe "argumenty”, mianowicie dwa działka przeciwpancerne 40 mm.

Tak uzbrojone „Hurricane’y” przysporzyły solidnych kłopotów wojskom niemieckim i włoskim w Afryce Północnej. Jeden z najskuteczniejszych brytyjskich „niszczycieli czołgów”, major Philip Hillier zniszczył w czerwcu 1942 kilkanaście Panzerów „Afrika Korps” (potwierdzono trzynaście), zanim sam zginał i to nie na polu walki, ale w wypadku podczas pokazu dla alianckiej generalicji.

"Hurricane'ów" uzbrojonych w działka 20 lub 40 mm oraz bomby i rakiety używano aż do końca wojny, przy czym od 1944 kierowano je głównie na front azjatycki.

W kolekcji: „Hurricane” II D Trop (wersja tropikalna, wyposażona w powiększony filtr powietrza firmy Vokes z przodu kadłuba), numer BP188, oznaczenie kodowe JV-Z, w barwach 6 Squadronu RAF, Afryka Północna, bitwa pod El-Alamein, listopad 1942. Dywizjon ten zyskał wśród wojsk 8 Armii generała Montgomery'ego wdzięcznośc i sławę swoją skutecznością. Dorobił się także nieoficjalnej nazwy „Latające otwieracze puszek” („Flying Tin Openers”). Piloci z duma przyjęli rysunek uskrzydlonego otwieracza do konserw jako nieoficjalny symbol jednostki, a dowództwo RAF po pewnym czasie nie miało innego wyjścia, jak go zatwierdzić (chociaż aby „zachować twarz”, cokolwiek pokrętnie zinterpretowano go jako… uproszczoną sylwetkę orła atakującego węża, co nawiązywało do oficjalnego godła dywizjonu). I tak czerwony otwieracz na niebieskim tle  przyozdabia do dzisiaj ogony supernowoczesnych Eurofighterów dywizjonu.

Zdjęcie drugowojenne pochodzi ze zbiorów Imperial War Museum.
Data dodania: 26 kwietnia
Stan eksponatu: Bardzo dobry
Pomóż uzupełnić opis Dowiedz się więcej Zauważyłeś błąd lub wiesz coś więcej na temat tego eksponatu?
Zasugeruj właścicielowi poprawiony opis i Zdobądź punkty dla swojego muzeum!
Eksponat został odwiedzony łącznie 111 razy od 26 kwietnia
Reklama
Dodaj komentarz
Kustosz
27 kwietnia
Bardzo dziękuję za miłe słowa :-)
26 kwietnia
Oglądam, patrzę i nie wiem co lepsze model czy opis??? 
Wielkie gratulacje za umiejętności i obszerna wiedzę. Pozdr:-) 
Kustosz
26 kwietnia
Ciekawy opis, gratuluję.
Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. MyViMu.com nie ponosi odpowiedzialności za ich treść.

Ta witryna korzysta z plików cookies w celu dostosowania zawartości do preferencji użytkownika oraz tworzenia anonimowych statystyk, również przy użyciu usługi Google Analytics. Kliknięcie "Tak, zgadzam się" lub dalsze korzystanie z serwisu bez wybrania żadnej z opcji oznacza akceptację cookies i przetwarzania danych zbieranych automatycznie, zgodnie z Regulaminem.

Kliknij tutaj, jeśli chcesz dowiedzieć się więcej o wykorzystaniu danych zbieranych automatycznie.