Samolot BAE „Sea Harrier” FRS... w MMM - Muzeum Militariów Misiaczka w MyViMu.com

Samolot BAE „Sea Harrier” FRS 1 (model 1/72)

OPCJE:
Zdjęcia na licencji:
Eksponaty w kolekcji
10 / 29
<
>
Brytyjski morski samolot myśliwsko-szturmowo-rozpoznawczy, będący wersją maszyny pionowego / skróconego startu i lądowania „Harrier”.

Pod koniec lat pięćdziesiątych, wobec realnej groźby wojny z Układem Warszawskim, państwa NATO poszukiwały nowych rozwiązań, które przeciwstawiłyby ilości – jakość. Bardzo intensywnie rozwijano wówczas między innymi techniki  współpracy wojsk lądowych z lotnictwem szturmowym. Równocześnie jednak  liczono się z faktem, że wiele własnych lotnisk zostanie zniszczonych (co poważnie utrudniłoby działanie własnego lotnictwa wsparcia, które powinno operować z miejsc położonych w miarę blisko pola walki).

Rozwiązaniem wydawały się samoloty uniezależnione od klasycznych lotnisk – czyli maszyny pionowego startu i lądowania (śmigłowce bojowe, takie jak obecnie AH-1 „Cobra”, czy AH-64 „Apache” były wówczas jeszcze „pieśnią przyszłości”) – i w kilku krajach rozpoczęto prace nad takimi maszynami.

W wytwórni Hawker (która później weszła w skład koncernu BAE), pod kierownictwem Sydney Camm’a (najwybitniejszego brytyjskiego konstruktora myśliwców XX wieku, twórcy m. in. takich maszyn, jak „Hurricane”, „Typhoon”, czy „Tempest”) skonstruowano eksperymentalny samolot P.1127 „Kestrel”. Kiedy Camm w roku 1965 przeszedł na emeryturę, projekt rozwinął i dokończył John Fozard.

Nowy samolot, nazwany „Harrier” okazał się sukcesem i szybko znalazł się na wyposażeniu RAF, a także US Marine Corps (później jeszcze kilku innych krajów). W roku 1980, wobec decyzji o wycofaniu ze służby ciężkich lotniskowców Royal Navy, opracowano wersję morską, nazwaną „Sea Harrier”, która miała zapewnić jakie-takie wsparcie lotnicze flocie i mogła operować z pokładów lotniczych małych lotniskowców typu „Invincible” (w trybie skróconego startu i pionowego lądowania).

Dość nieoczekiwanie, już w roku 1982, „Sea Harriery” miały przejść swój bojowy chrzest, kiedy rządzona przez wojskową juntę Argentyna w ramach polityki “odbierania tego, co jej się słusznie należy” zajęła zbrojnie położony niedaleko swoich wybrzeży archipelag Wysp Falklandzkich, należący do Wielkiej Brytanii. Ta z kolei zareagowała ostro, wysyłając flotę oraz siły ekspedycyjne z zadaniem odbicia wysp. Kwestia lotnictwa stanowiła duży problem dla brytyjskich dowódców – Argentyna dysponowała lotniskami na zajętych Falkandach i nieodległym kontynencie (a także lotniskowcem), zaś Royal Navy musiała oprzeć swój lotniczy komponent obrony powietrzną na kilkunastu „Sea Harrierach” stacjonujących na lekkich lotniskowcach HMS „Invincible” oraz HMS „Hermes”. Ten drugi miał na pokładzie także kilka „Harrierów” RAF, ale przystosowanych jedynie do zadań szturmowych.

Wielu ekspertów prorokowało spektakularną brytyjską klęskę. Na papierze „Sea Harriery” miały kiepskie szanse przeciw dwukrotnie szybszym argentyńskim myśliwcom „Mirage III” oraz „Dagger”. W dodatku argentyńscy myśliwcy nie byli żółtodziobami - byli dobrze wyszkoleni i silnie zmotywowani.

1 maja samoloty obu stron ruszyły do boju. Gdy dzień się zakończył, Brytyjczycy świętowali pięć zwycięstw powietrznych (w tym trzy nad myśliwcami naddźwiękowymi) bez strat własnych.

Kolejne dni i rezultaty kolejnych walk powtarzały się z w sposób wręcz monotonny.  Argentyńczycy, pomimo niezaprzeczalnego męstwa i umiejętności, najzwyczajniej nie potrafili znaleźć sposobu na brytyjskie maszyny, które manewrowały i walczyły w sposób zaprzeczający „klasycznym” regułom, za to z morderczą skutecznością. W rezultacie, cenne „Mirage” i „Daggery” bardzo szybko zostały wycofane znad Falklandów i przesunięte „do obrony kontynentu” (kiedyś to się nazywało „wycofaniem na z góry upatrzone pozycje”), a szturmowe „Etendardy” i „Skyhawki” otrzymały polecenia atakowania brytyjskich okrętów z niskiego pułapu (co utrudniało wykrycie) i unikania walk powietrznych za wszelką cenę. Ciemnoszare „Sea Harriery” (nazwane przez przeciwników „La Muerta Negra”, czyli „Czarna Śmierć”) zostały królami przestrzeni powietrznej wokół Falklandów, a ich bilans sukcesów zamknął się liczbą 21 strąconych maszyn wroga. Żaden „Sea Harrier” nie został zestrzelony w walce powietrznej (dwie maszyny strąciła obrona przeciwlotnicza na wyspach podczas ataków na cele naziemne, a cztery utracono w wypadkach, w tym jeden, który został zmyty w sztormie z pokładu HMS „Invincible”).

Samoloty te wycofano ze służby w roku 2006. Decyzja ta była przedmiotem powszechnej krytyki, jak się okazało słusznej, gdyż program ich następców - samolotów F-35C zaliczył wieloletnie opóźnienie.

W kolekcji: “Sea Harrier” FRS1 numer  XZ493 w barwach 801 Naval Air Squadron (dowódca komandor ppor. Nigel D. “Sharky” Ward) z lotniskowca HMS „Invincible”, rok 1981. Samolot brał udział w wojnie falklandzkiej (przemalowano go wówczas na jednolity kolor ciemnoszary). W roku 1994 podczas podejścia do lądowania na macierzystym lotniskowcu (działającym w tym czasie na Adriatyku), maszyna wpadła do morza i zatonęła na głebokości 720 metrów (pilot, porucznik David Kistruck zdołał się katapultować). W roku 2000 samolot wydobyto i po odrestaurowaniu przekazano do Fleet Air Arm Museum w Yeovilton.
Data dodania: 22 września 2019
Stan eksponatu: Bardzo dobry
Pomóż uzupełnić opis Dowiedz się więcej Zauważyłeś błąd lub wiesz coś więcej na temat tego eksponatu?
Zasugeruj właścicielowi poprawiony opis i Zdobądź punkty dla swojego muzeum!
Eksponat został odwiedzony łącznie 120 razy od 22 września 2019
Reklama
Dodaj komentarz
8 sierpnia, 20:11
Wciąż zakochany w tej konstrukcji...  Pierwsze dwie fotki to jeden z prototupów. Twie kolejne to jedna z wersji produkcyjnych. Oba RAF Museum- Cosford.






Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. MyViMu.com nie ponosi odpowiedzialności za ich treść.

Ta witryna korzysta z plików cookies w celu dostosowania zawartości do preferencji użytkownika oraz tworzenia anonimowych statystyk, również przy użyciu usługi Google Analytics. Kliknięcie "Tak, zgadzam się" lub dalsze korzystanie z serwisu bez wybrania żadnej z opcji oznacza akceptację cookies i przetwarzania danych zbieranych automatycznie, zgodnie z Regulaminem.

Kliknij tutaj, jeśli chcesz dowiedzieć się więcej o wykorzystaniu danych zbieranych automatycznie.