Samochód pancerny T17E1... w MMM - Muzeum Militariów Misiaczka w MyViMu.com

Samochód pancerny T17E1 „Staghound” Mk I

OPCJE:
Zdjęcia na licencji:
Eksponaty w kolekcji
2 / 50
<
>
Ciężki samochód pancerny, zaprojektowany i produkowany w USA na zamówienie brytyjskie.

W latach 1940-41 armia amerykańska zastanawiała się nad wyborem najlepszego sprzętu dla swoich zmechanizowanych jednostek rozpoznawczych. Zarówno czołgi, jak i samochody pancerne miały swoje zalety i wady. Te pierwsze mogły być lepiej opancerzone i uzbrojone, a także miały lepszą mobilność w trudnym terenie. Te drugie górowały pod względem skrytości działania - były cichsze, szybciej poruszały się po drogach i zużywały mniej paliwa. Ponieważ nie sposób było dojść do porozumienia między zwolennikami jednych i drugich, zdecydowano o równoległym rozwoju obu typów pojazdów. W rezultacie, firmy Ford oraz Chevrolet otrzymały kontrakty na opracowanie nowych projektów samochodów pancernych, mających wejść na uzbrojenia US Army.

W międzyczasie, Brytyjska Misja Zakupów w USA także zgłosiła zapotrzebowanie na ciężki samochód pancerny, przeznaczony do działań na pustyni. Po szybkiej analizie okazało się, że projekt firmy Chevrolet prawie dokładnie odpowiada brytyjskim wymaganiom. Po niewielkich korektach, projekt ten przybrał zatem finalną postać prototypu, oznaczonego T17E1. Konstruktorem pojazdu był Earle S. MacPherson, „żywa legenda” przemysłu motoryzacyjnego (np. kolumny MacPhersona, stosowane do dzisiaj w zawieszeniu samochodów, to właśnie jego dzieło). Samochód pancerny T17E1, który wyszedł spod jego ręki, był także pod wieloma względami konstrukcją rewolucyjną. Zamiast stosowanej powszechnie klasycznej ramy, MacPherson zaprojektował samonośny kadłub z płyt pancernych. Każdy z dwóch silników napędzających T17E1 mógł być wyłączany (nawet w czasie jazdy) i odsprzęglany od systemu przeniesienia napędu. Sam napęd oczywiście był przenoszony na wszystkie koła, ale dowolny most także można było odłączyć. Dzięki tym i innym cechom, samochód dysponował ogromnym zasięgiem (blisko 750 km), tak kluczowym dla pustynnych rajdów, a przy tym był szybki (osiągał 90 km/h) i niezawodny. Z drugiej strony, był także drogi – kosztował około 31 500 USD (równowartość blisko pół miliona dolarów z roku 2019). Dla porównania – ówczesny koszt czołgu średniego M4 „Sherman” wynosił 45 000 USD.

Brytyjczycy, w pełni jednak usatysfakcjonowani konstrukcją, natychmiast złożyli pokaźne zamówienia (przy okazji nadając pojazdowi nazwę „Staghound”), natomiast siły zbrojne Stanów Zjednoczonych wybrały dla siebie konkurencyjną konstrukcję Forda (lżejszy sześciokołowy pojazd M8).

Pierwsze „Staghoundy” zaczęły docierać do Wielkiej Brytanii w roku 1943, ale w międzyczasie sytuacja się zmieniła - wyspiarze “dorobili się” już własnego udanego ciężkiego samochodu pancernego Daimler Mk I, a poza tym kampania afrykańska już się skończyła. W tej sytuacji większość „Staghoundów” trafiła w pierwszej kolejności na drugorzędny front włoski i to głównie do wojsk sprzymierzonych. Jako pierwszy, we wrześniu 1943  otrzymał je Pułk Kawalerii Dywizyjnej z 2nd New Zealand Division.

Mało znany jest fakt, że największym użytkownikiem “Staghoundów” we Włoszech byli… Polacy. W samochody te wyposażono wszystkie trzy pułki rozpoznawcze II Korpusu generała Andersa – Pułk Ułanów Karpackich (jednostka korpuśna), 12 Pułk Ułanów Podolskich (w 3 Dywizji Strzelców Karpackich) i 15 Pułk Ułanów Poznańskich (w 5 Kresowej Dywizji Piechoty).

Debiut bojowy „Staghoundów” we Włoszech nie wypadł niestety imponująco. Zaprojektowano je do dalekich rajdów na otwartych terenach, a w specyficznych warunkach, w jakich przyszło im działać, ich zasięg, prędkość i inne zalety nie miały zastosowania. Na kręte górskie drogi i błotniste niziny „Staghoundy” okazały się zbyt duże, zbyt ciężkie i mało zwrotne. W rezultacie, na przykład podczas bitwy o Monte Cassino personel nowozelandzkich i polskich pułków rozpoznawczych walczył jako zwykła piechota (nawiasem mówiąc, to właśnie ułani podolscy zatknęli jako pierwsi proporzec na ruinach zdobytego klasztoru), a „Staghoundy” powracały do swojej roli, gdy tylko stawało się to możliwe – w okresie suchego lata 1944 (po przełamaniu „Linii Gustawa”) i wiosną 1945 (działania w płn. Włoszech).

Z kolei na froncie zachodnioeuropejskim (1944-45) głównym użytkownikiem „Staghoundów” byli Kanadyjczycy. Ich wozy, umiejętnie używane i  korzystające z dostępnej tam gęstej sieci dróg, odnotowały sporo sukcesów. Podczas jednej z akcji, 21 sierpnia 1944 w rejonie St-Lambert-sur-Dives doszło także do rzadko w tym okresie spotykanego pojedynku samochodów pancernych obu wrogich stron. Górą byli Kanadyjczycy – „Staghound” sierżanta D. L. Yonge’a z pułku 12th Manitoba Dragoons zniszczył niemieckiego „ośmiokołowca” SdKfz 234.

Po wojnie „Staghoundy” trafiły m. in. do Włoch, Szwajcarii, Izraela oraz wielu krajów III  Świata. Ostatnie egzemplarze przetrwały w służbie ich do lat siedemdziesiątych XX wieku.

W kolekcji: „Staghound” Mk I o nazwie własnej „Józefów” dowodzony przez por. Józefa Szkudlarka z 1 Szwadronu 12 Pułku Ułanów Podolskich. Cignoli, jesień 1945.

Model w skali 1/35, zestaw ITALERI.
Data dodania: 8 października, 16:05
Stan eksponatu: Bardzo dobry
Pomóż uzupełnić opis Dowiedz się więcej Zauważyłeś błąd lub wiesz coś więcej na temat tego eksponatu?
Zasugeruj właścicielowi poprawiony opis i Zdobądź punkty dla swojego muzeum!
Eksponat został odwiedzony łącznie 59 razy od 8 października, 16:05
Reklama
Dodaj komentarz
Kustosz
10 października, 20:35
Bardzo dziękuję!
@Naprawiacz: czasami sam nie wiem, co wymaga większej cierpliwości - wykonanie modelu, czy zebranie, analiza i selekcja materiału do opisu :-) W każdym razie w obu przypadkach satysfakcja po ukończeniu - gwarantowana :-D
8 października, 18:49
Pięknie odwzorowany model, gratulacje pozdr:-) 
Kustosz
8 października, 17:55
Gratuluję cierpliwości! Pozdrawiam.
8 października, 17:14
Piękny model, no i naszych żołnierzy. Gratulacje
Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. MyViMu.com nie ponosi odpowiedzialności za ich treść.

Ta witryna korzysta z plików cookies w celu dostosowania zawartości do preferencji użytkownika oraz tworzenia anonimowych statystyk, również przy użyciu usługi Google Analytics. Kliknięcie "Tak, zgadzam się" lub dalsze korzystanie z serwisu bez wybrania żadnej z opcji oznacza akceptację cookies i przetwarzania danych zbieranych automatycznie, zgodnie z Regulaminem.

Kliknij tutaj, jeśli chcesz dowiedzieć się więcej o wykorzystaniu danych zbieranych automatycznie.