Samolot szturmowy Douglas... w MMM - Muzeum Militariów Misiaczka w MyViMu.com

Samolot szturmowy Douglas A-20G (model 1/72)

OPCJE:
Zdjęcia na licencji:
Eksponaty w kolekcji
20 / 25
<
>
Szturmowa wersja amerykańskiego samolotu bombowego DB-7 (A-20), zaprojektowanego w latach 1937 – 1939 i produkowanego do roku 1944.

Przyglądając się przebiegowi oraz doświadczeniom wojny domowej w Hiszpanii (rozpoczętej w roku 1936), zespół konstruktorów firmy Douglas, kierowany przez Jacka Northropa przygotował wstępny projekt nowoczesnego dwusilnikowego bombowca „Model 7A” i zaproponował go siłom powietrznym Armii USA (w tym czasie amerykańskie lotnictwo bojowe nie było jeszcze samodzielnym rodzajem sił zbrojnych).

Sukcesu nie odnotowano, zaś sami inżynierowie Douglasa uznali, że moc silników samolotu jest zbyt słaba, co w przyszłości spowoduje szybkie „przestarzenie” konstrukcji. W tym czasie (już w roku 1937) nastąpiły, prawie równocześnie, trzy wydarzenia: Armia USA określiła wymagania wobec nowego lekkiego bombowca, Jack Northrop odszedł z Douglasa zakładając własną wytwórnię, a prowadzenie projektu „Model 7” przejął inny utalentowany inżynier – Ed Heinemann.

Przekonstruowany „Model 7B” nadal nie zyskał uznania generałów lotnictwa, ale przyciągnął uwagę Francuskiej Komisji Zakupów, która szukała nowoczesnych maszyn dla własnych sił powietrznych. Francuzi byli zdeterminowani, aby zakupić na początek co najmniej 100 sztuk, Douglas był jak najbardziej chętny do transakcji, ale na przeszkodzie stanął czynnik, w który z dzisiejszej perspektywy aż trudno uwierzyć – mianowicie zgodny sprzeciw amerykańskich władz oraz opinii publicznej wobec… eksportu amerykańskiej broni! Doszło do tego, że udział Francuzów w próbach samolotu trzymany był w tajemnicy, a kiedy rzecz się wydała (nie udało się zatuszować wypadku, w którym francuski lotnik odniósł rany) wybuchł potężny skandal. W sprawę musiał się włączyć Biały Dom, wydając specjalne zezwolenie, dzięki któremu Francja zamówiła 270 samolotów, oznaczonych DB-7 („Doglas Bomber 7”). Część samolotów zdołano dostarczyć przed atakiem Niemiec w czerwcu 1940 (ta kampania była debiutem bojowym DB-7), a resztę zamówienia przejęła Wielka Brytania.

Brytyjscy lotnicy ocenili Douglasy (nazwane przez nich „Boston”) bardzo wysoko. Podobała się łatwość pilotażu, szybkość, zwrotność, jakość wykonana i ogólna „przyjazność” maszyn. Dzięki tym cechom samolot zyskał kolejne przeznaczenia – nocnego  myśliwca, szturmowca i samolotu rozpoznawczego. Te wersje otrzymały nazwę własną „Havoc”, a nazwa „Boston” pozostała przy wersji bombowej.

Amerykańskie lotnictwo, widząc sukcesy samolotu w barwach francuskich i brytyjskich, wreszcie złożyło znaczące zamówienia na te maszyny, nadając im indeks A-20. Po przystąpieniu USA do wojny, A-20 walczyły na wszystkich frontach – w Europie Zachodniej, w basenie Morza śródziemnego oraz nad Pacyfikiem. Na tym ostatnim teatrze działań zasłynęły zwłaszcza z ataków na japońskie okręty, wykonywanych w specyficzny, widowiskowy i niezwykle skuteczny, choć ryzykowny sposób. Ataki te przeprowadzano z niskiego pułapu, zrzucając bomby na ściśle określonej wysokości, prędkości i w podobnie ściśle określonej odległości od okrętu wroga. Bomba, odbijając się od powierzchni wody jak „kaczka”, trafiała w burtę, a zaatakowany okręt praktycznie nie miał szans na wykonanie uniku. Z kolei Japończycy bronili się, wzmacniając uzbrojenie przeciwlotnicze okrętów i wykorzystując fakt, że atakujący A-20 musiał lecieć na stabilnym kursie i niewielkiej wysokości – przez co stanowił stosunkowo łatwy cel. To prowadziło do pojedynków w stylu „Dzikiego Zachodu”, kiedy A-20 pędził na wroga tuż nad falami, strzelając ze wszystkich luf i usiłując unieszkodliwić jego obronę, a japoński okręt odpowiadał tym samym, próbując zestrzelić napastnika, zanim ten zwolni bombę. Taka właśnie dramatyczna chwila, przedstawiająca A-20 przelatującego po ataku tuż nad masztami swej ofiary została uwieczniona na jednym, ze zdjęć, wykonanym w rejonie Wewak (Nowa Gwinea) w marcu 1944.

Od roku 1944 samoloty A-20 zaczęto zastępować kolejną udaną konstrukcją Douglasa – maszynami A-26 „Invader”.

W kolekcji: Samolot A-20G o numerze seryjnym 43-9408 i nazwie własnej "Green Hornet”. Wojenny żywot maszyny był intensywny i krótki. Na początku 1944 samolot przydzielono do 5th Air Force, 417th Bombardment Group “Sky Lancers”, 675th Bombardment Squadron "Dauntless Demons", gdzie jego pilotem / dowódcą załogi był por. John E. Pryor. Po kilku miesiacach samolot przekazano do innej jednostki (312th Bombardment Group, 388th Bombardment Squadron) w której zachował nazwę własną i oznaczenia wykonanych misji. Już we wrześniu 1944 maszynę przestano wykorzystywać bojowo i porzucono na lotnisku Finschafen Airfield (gdzie przez kolejne miesiące „rozszabrowywano” z niej części na potrzeby innych samolotów).
Data dodania: 16 listopada
Stan eksponatu: Bardzo dobry
Pomóż uzupełnić opis Dowiedz się więcej Zauważyłeś błąd lub wiesz coś więcej na temat tego eksponatu?
Zasugeruj właścicielowi poprawiony opis i Zdobądź punkty dla swojego muzeum!
Eksponat został odwiedzony łącznie 208 razy od 16 listopada
Reklama
Dodaj komentarz
22 maja, 19:53
Kolejne wspomnienie. Czekam zatem z niecierpliwością na prezentację. Fajną masz tą kolekcję. Ja kiedyś  w zasadzie siedziałem w pancerce 1/35 ale w końcu sklejanie mnie zmęczyło i teraz jedynie gdy coś do figur trzeba zrobić. Te dwa Matchboxy były moimi wprawkami. Gratuluję wykonania i kolekcji.
Kustosz
22 maja, 19:35
Tak i zrobiłem go w wersji nocnego myśliwca.Czeka na swoją kolejkę do zaprezentowania.
22 maja, 12:12
Poznalem go bo tez go
miałem i ulepilem w wersji bombowej z przeszklonym nosem. Ale nie wyszedl mi tak ladnie  jak Twoj :) Miales moze Mosquita z tego wypustu?
Kustosz
22 maja, 11:50
Dziękuję! Tak, to stary dobry "Matchbox" :-)
Jeden z ostatnich modeli samolotow, jakie zrobilem, zanim te ćwierć wieku temu przerzucilem sie na czolgi i podobne pojazdy.
22 maja, 10:28
Czy to model Matchboxa? Bardzo ladnie Ci wyszedl.
Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. MyViMu.com nie ponosi odpowiedzialności za ich treść.

Ta witryna korzysta z plików cookies w celu dostosowania zawartości do preferencji użytkownika oraz tworzenia anonimowych statystyk, również przy użyciu usługi Google Analytics. Kliknięcie "Tak, zgadzam się" lub dalsze korzystanie z serwisu bez wybrania żadnej z opcji oznacza akceptację cookies i przetwarzania danych zbieranych automatycznie, zgodnie z Regulaminem.

Kliknij tutaj, jeśli chcesz dowiedzieć się więcej o wykorzystaniu danych zbieranych automatycznie.