Samolot Hawker „Tempest” Mk... w MMM - Muzeum Militariów Misiaczka w MyViMu.com

Samolot Hawker „Tempest” Mk VI (model 1/72)

OPCJE:
Zdjęcia na licencji:
Eksponaty w kolekcji
8 / 29
<
>
Brytyjski myśliwiec przechwytujący – najszybszy jednosilnikowy tłokowy myśliwiec RAF końcowego okresu II wojny światowej i pierwszych lat powojennych.

Na początku roku 1937, zanim jeszcze produkcja myśliwca Hawker „Hurricane” ruszyła pełna parą, jego konstruktor, inż. Sydney Camm już rozpoczął projektowanie następcy. Trzy lata później oblatano nowy myśliwiec - Hawker „Typhoon”, który miał potwierdzić dominacje RAF nad Luftwaffe.

Ku rozczarowaniu lotników, „Typhoon” okazał się samolotem, łagodnie mówiąc, niezbyt udanym. Był solidny i szybki, ale słabo manewrował i zupełnie „zdychał” na większych wysokościach. Sam konstruktor uważał zresztą, że jego skrzydła o dość grubym profilu (zastosowane z uwagi na wymagania co do mieszczącego się w nich uzbrojenia) uniemożliwiają pokazanie pełni możliwości maszyny. RAF miał podobne zdanie – i w rezultacie „Typhoony” skierowano do zadań myśliwsko-szturmowych, a wytwórni Hawker przedstawiono nowe wymagania, mające stanowić punkt wyjścia do opracowania „Typhoona II”.

W międzyczasie brytyjscy inżynierowie zapoznali się z najnowszymi osiągnięciami zza Oceanu, w tym ze skrzydłem o profilu laminarnym, które przyniosło tak wielki sukces myśliwcowi P-51 „Mustang”. Camm postanowił więc zastosować w  „Typhoonie II”  płat o takim właśnie profilu i o eliptycznym obrysie. Przy okazji poprawiono ogólną aerodynamikę maszyny i wzmocniono konstrukcję, co spowodowało, że powstał całkiem nowy samolot, którego nazwę zmieniono z „Typhoon II” na „Tempest” („Nawałnica”). 

Na „Tempestach” wypróbowywano różne silniki, odpowiednio oznaczając wersje samolotu. Ponieważ dopracowanie wariantów o niższych numerach trwało dłużej niż się spodziewano, tak się złożyło, że do produkcji seryjnej jako pierwszy trafił w roku 1944 „Tempest Mk V” (a dopiero rok później „Tempest Mk II”). Kolejną dziwną sprawą było także i to, że tych znakomitych myśliwców nie wyposażono w najnowsze i najlepsze celowniki żyroskopowe (montowane już od ponad roku na „Spitfire’ach” i „Mustangach”) ale w starsze i uproszczone celowniki refleksyjne.

Z drugiej strony, „Tempestom” i ich pilotom w sumie to wszystko nie przeszkadzało radzić sobie całkiem skutecznie nawet z odrzutowymi Me-262. Jeden z ówczesnych przeciwników, Hubert Lange wspominał, że to właśnie „Tempesty” były tymi samolotami, których piloci odrzutowców Luftwaffe obawiali się najbardziej.

Z „Tempestami” związane są postaci dwóch słynnych alianckich pilotów z okresu II wojny światowej. Pierwszym z nich był Roland P. Beamont, który zaczął karierę w RAF jako „żółtodziób” – kiedy w listopadzie 1939 wysłano go do Francji, miał za sobą całe… 15 godzin lotów na „Hurricane”. Pięć lat później był już podpułkownikiem RAF i – między innymi – pionierem w technice zwalczania latających bomb. Technikę te przetestował najpierw na sobie, ledwo uchodząc z życiem, kiedy ostrzelana przez niego V-1 wybuchła tuż przed jego myśliwcem. Nauczony tym doświadczeniem, metodą kolejnych prób ustalił najskuteczniejszy i najbezpieczniejszy dystans ostrzału (ok. 200 metrów) na który przystrzeliwano odtąd działka w podległych mu jednostkach. Beamont wymyślił i zastosował praktyce także technikę niszczenia V-1 bez strzału - poprzez zbliżenie i lot obok bomby, a następnie podłożenie swojego skrzydła pod jej skrzydło i nagłe „podważenie”, wytrącające V-1 z kursu i rozregulowujące jej żyrokompas. Łącznie zniszczył 32 bomby V-1 w locie oraz zestrzelił 11 „normalnych” samolotów Luftwaffe. „Tempesta” ocenił krótko: „Co za wspaniały samolot! Mogą sobie zabierać te wszystkie Spitfire’y i Mustangi!

Na tym typie myśliwca walczył także w roku 1945 najskuteczniejszy francuski pilot II wojny światowej – kapitan Pierre Clostermann (od roku 1943 do końca wojny odniósł łącznie 33 zwycięstwa).

Już po II wojnie światowej opracowano tropikalną wersję „Tempesta”, oznaczoną Mk VI i produkowaną w dość niewielkich ilościach (łącznie 142 egzemplarze, czyli mniej niż 10% wszystkich wyprodukowanych). Używano jej w dywizjonach bazujących w basenie Morza Śródziemnego i na Bliskim Wschodzie. W roku 1951 „Tempesty” wycofano z uzbrojenia RAF.

W kolekcji: „Tempest” Mk VI o numerze NX154 i oznakowaniu JV-K w barwach 6 Squadronu RAF stacjonującego w Nikozji (Cypr), styczeń 1947. Dywizjon ten w czasie II wojny światowej walczył w Afryce Północnej, specjalizując się w niszczeniu niemieckich i włoskich pojazdów pancernych, a od roku 1942 nosił nieoficjalne miano „Flying Tin Openers” („Latające Otwieracze Puszek” - zob. opis samolotu „Hurricane” II D), a na jego samolotach zaczęto od tego czasu malować symbol uskrzydlonego otwieracza (tu widoczny na dolnej części osłony silnika).
Data dodania: 27 listopada 2019
Stan eksponatu: Bardzo dobry
Pomóż uzupełnić opis Dowiedz się więcej Zauważyłeś błąd lub wiesz coś więcej na temat tego eksponatu?
Zasugeruj właścicielowi poprawiony opis i Zdobądź punkty dla swojego muzeum!
Eksponat został odwiedzony łącznie 289 razy od 27 listopada 2019
Reklama
Dodaj komentarz
28 listopada 2019
Bardzo dziękuję za miłe słowa!
28 listopada 2019
Jak zwykle ciekawy i wyczerpujący opis. Model bardzo ładny. Gratuluję.
27 listopada 2019
Bardzo dziekuję! ;-)
27 listopada 2019
Gratuluję  eksponatu! Pozdrawiam.
Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. MyViMu.com nie ponosi odpowiedzialności za ich treść.

Ta witryna korzysta z plików cookies w celu dostosowania zawartości do preferencji użytkownika oraz tworzenia anonimowych statystyk, również przy użyciu usługi Google Analytics. Kliknięcie "Tak, zgadzam się" lub dalsze korzystanie z serwisu bez wybrania żadnej z opcji oznacza akceptację cookies i przetwarzania danych zbieranych automatycznie, zgodnie z Regulaminem.

Kliknij tutaj, jeśli chcesz dowiedzieć się więcej o wykorzystaniu danych zbieranych automatycznie.