"Obierak"- był, jest i... w Muzeum Jurgen w MyViMu.com

"Obierak"- był, jest i będzie, na wieki, wieków...

Duże zdjęcie "Obierak"- był, jest i będzie, na wieki, wieków...
OPCJE:
Zdjęcia na licencji:
Eksponaty w kolekcji
31 / 47
<
>
Grupa żołnierzy Luftwaffe przy obieraniu kartofli (ziemniaków, pyr) przy kuchni polowej. Rozmaite umundurowanie. Przeważają mundury sukienne (bluzy typu fliegerblouse), jest też kilka kombinezonów które wyglądaja na bardzo nowe. Zwraca uwagę przesympatyczny kucharz z chohla i fajką w ustach. Poza tym Flieger z lewej ewidentni wybiera się lub zszedł z posterunku warty (szelki i ładownice na pasie). Uwagę przykuwa podoficer w hełmie i goglach. Żaden z żołnierzy nie nosi orła na piersi, co wskazuje na wczesny okres (przed wojną).

Zwrócę uwagę na ciekawostkę- w Wojsku Polskim na obierak też się szło bez pasów.
Data dodania: 8 lipca, 16:53
Datowanie przedmiotu: 1935 - 1939
Miejsce pochodzenia: Niemcy
Stan eksponatu: Bardzo dobry
Pomóż uzupełnić opis Dowiedz się więcej Zauważyłeś błąd lub wiesz coś więcej na temat tego eksponatu?
Zasugeruj właścicielowi poprawiony opis i Zdobądź punkty dla swojego muzeum!

Eksponat jest widoczny w następujących kategoriach serwisu.

Eksponat został odwiedzony łącznie 112 razy od 8 lipca, 16:53
Reklama
Dodaj komentarz
9 lipca, 22:59
Ha,ha,ha jesteś wśród tych którzy mogą zaśpiewać "rezerwę"i "jak długo na Wawelu"...
Pozdrawiam serdecznie! ;-))
9 lipca, 22:41
9 Flotylla Obrony Wybrzeża-j.w.2254 .Pozdrawiam "weteranów" ze wszystkich wojskowych jednostek.
9 lipca, 22:29
Niestety tak Jurgen ;-)) Czas nieubłaganie leci.Kiedyś mnie wzięło i pojechałem w odwiedziny do jednostki...Szkoda gadać...;-((
Pozdro !
9 lipca, 20:56
Domyślam się zatem że słuzyłeś wcześniej niż ja. Mój pobór to jesień 1988. Unitarka w JW4512.
9 lipca, 20:30
W moim Pułku (JW4884) na obierak szliśmy całym plutonem i nie było nam do śmiechu gdy kapral sprawdzał obierki...Ale to tylko pół roku ;-))
Pozdro !
9 lipca, 14:50
Dzieki!
9 lipca, 07:44
Fajna fotka - SUPER
8 lipca, 23:50 , edytowany: 8 lipca, 23:51
Hehehehe... Ja w sumie byłem tylko raz, w czasie unitarki. Oficjalnie potrzebowali służby na obieraku bo się maszyna zepsuła ale myślę że to była ściema żeby dać powód zapędzić kociarstwo do "fajnego zajęcia". Paradoksalnie, bardzo miło wspominam tą godzinę w piwnicy pod kuchnią bo trafiłem tam w całkiem doborowym towarzystwie i była to okazja do pierwszych żartów no i poznawania się bliżej z chłopakami. A tępy nóż nie miał znaczenia skoro się obierało na sześciany :P
8 lipca, 23:45
"... w Wojsku Polskim na obierak też się szło bez pasów" - a to dlatego żeby zapobiec zbiorowym samobójstwom na widok ogromnej ilości ziemniaków do obrania, do tego tępym nożem z niezbędnika.
Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. MyViMu.com nie ponosi odpowiedzialności za ich treść.

Ta witryna korzysta z plików cookies w celu dostosowania zawartości do preferencji użytkownika oraz tworzenia anonimowych statystyk, również przy użyciu usługi Google Analytics. Kliknięcie "Tak, zgadzam się" lub dalsze korzystanie z serwisu bez wybrania żadnej z opcji oznacza akceptację cookies i przetwarzania danych zbieranych automatycznie, zgodnie z Regulaminem.

Kliknij tutaj, jeśli chcesz dowiedzieć się więcej o wykorzystaniu danych zbieranych automatycznie.