Maschinistenmaat z nieznanej jednostki KM.

OPCJE:
Zdjęcia na licencji:
Eksponaty w kolekcji
57 / 71
<
>
Bootsmann (Bosman) z nieznanej jednostki Kriegsmarine- Północna Francja, lato 1941. 



"W drodze na urlop". Marynarz ubrany w dość rzadki i mniej znany ubiór wyjściowy który wyszedł z użycia do konca 1941 roku. Kurtka wyjściowa z naszytym metalowym okuciem na lewym rękawie, oznaczającym iż jest on motorzystą 3 klasy. Obszycia mankietów rękawów oznaczają stopień wojskowy. Do tego szerokie spodnie marynarskie i półbuty. Biała koszula paradna z kołnierzem nelsonowskim wyrzuconym na kurtkę, (zostala wycofana w roku 1939 jednak była wciąż, nieregulaminowo i niemal powszechnie, noszona przez marynarzy w okresie letnim jako bluza wyjsciowa). Do kołnierza założony krawat marynarski, będący częścią ubioru wyjściowego i galowego. Na głowie, czapka marynarska w wersji letniej (biała) ze zmienioną taśmą tytułową. Do wybuchu wojny, noszono taśmy z nazwami okretów, jednak w celu utrzymania tajemnicy wojskowej, w 1939 roku wprowadzono taśmy ogólne z napisem "Kriegsmarine". Przez ramię, przerzucony regulaminowy worek na wyposarzenie.



Kriegsmarine- Niemiecka flota III Rzeszy w dniu rozpoczęcia wojny posiadała: 4 pancerniki, 8 krążowników, 22 niszczyciele, 16 torpedowców, 10 eskortowców, 57 okrętów podwodnych, 32 trałowce oraz inne, mniejsze jednostki takie jak ścigacze, szybkie kutry torpedowe oraz jednostki pomocnicze. Ogólna liczba personelu to okolo 78.000 ludzi. W skład Kriegsmarine wchodziły także jednostki lądowe takie jak: naczelne dowództwo, personele baz i portów wojennych, szkoły wojskowe, artyleria nabrzeżna, kompanie piechoty Kriegsmarine. Kriegsmarine wojnę zakonczyła z ogólnymi stratami własnymi wynoszącymi: 6 pancernikow, 7 krążowników, 27 niszczycieli, 68 torpedowców, 701 okretów podwodnych i wiele innych. Najbardziej efektywnymi jednostkami Kriegsmarine podczas II Wojny Światowej były Ubooty, ciężka flota, pomimo pewnych sukcesów nie odegrała znaczącej roli a od czasu zatopienia pancernika "Bismark" w zasadzie stopniowo była spychana do defensywy w czym znaczne zasługi miało lotnictwo morskie aliantów oraz rozwój lotniczych technik walki i rozpoznania mosrkiego. Kriegsmarinne najaktywniej wykazała się w ostatnich miesiącach wojny w basenie morza Bałtyckiego wspierając wojska lądowe walczące w obronie miast portowychogniem cięzkiej artylerii swoich ostatnich okretów, przeprowadzając operacje ewakuacyjne i zaopatrzeniowe jednostek odciętych w kotłach nadbałtyckich (Kurlandia, Królewiec, Gdańsk, Gdynia, Kołobrzeg) W tym samym czasie powstało także wiele pododdziałów piechoty KM tworzonych bardzo często at hoc ze zbywającego personelu. Utrzymaly one wciąż umundurowanie i rangi Kriegsmarine.

Skala 1/6. Figura złożona z detrali wyprodukowanych przez Dragno Models Ltd. 
Data dodania: 31 lipca 2020
Stan eksponatu: Bardzo dobry
Pomóż uzupełnić opis Dowiedz się więcej Zauważyłeś błąd lub wiesz coś więcej na temat tego eksponatu?
Zasugeruj właścicielowi poprawiony opis i Zdobądź punkty dla swojego muzeum!

Eksponat jest widoczny w następujących kategoriach serwisu.

Eksponat został odwiedzony łącznie 187 razy od 31 lipca 2020
Reklama
Dodaj komentarz
1 sierpnia 2020
"Do dna" to faktycznie miły toast dla Kriegsmarine. Dobre :)
1 sierpnia 2020
Moim ulubionym toastem jest (po dwoch rozwodach) "Nasze kawalerskie". Ma sie to nijak do kriegsmarine a z moich obserwacji zwiazkow marynarzy jest smutnym wspomnieniem marynarzy na emeryturze... :P
Kustosz
1 sierpnia 2020
U nas, szczurów lądowych "Za tych co na morzu" to był toast nie motto, był jeszcze jeden "do dna" na który Kriebsmarine mogło by się załapać :)
Kustosz
1 sierpnia 2020
Za tych co na morzu oprócz Kriegsmarine.To było najważniejsze motto i niech tak zostanie.Pozdrawiam.
1 sierpnia 2020
Troszkę się pośmiałem kolego Naprawiaczu: "Odkąd znieśli żagle,to inteligencja zeszła pod pokład" jak mawiał Zenek S". Pozdrów Zenka z Białogardu. To chyba jego życiowe motto było? Nie bardzo mi pasuje "inteligencja" do słowa "korbo-tłuki" z naszywką śruby na rękawie. Cóż animozje pomiędzy pokładem a maszynownią pozostają na całe życie. Wiele Ci mogę wybaczyć ale że byłeś pod pokładem to chyba nie?  Dobrze panu wytłumaczyłeś pozostałe rzeczy. Naszych podziałów nie trzeba kumać, ważne ze my to ogarniamy. Pozdrawiam z daleka.
Kustosz
31 lipca 2020
Tok rozumowania miałeś właściwy z tym bosmanem.ale były tam cztery równorzędne stopnie w zależności od specjalności na okręcie,inne nazewnictwo stąd to małe nieporozunienie.Twój to Maschinistenmaat (en: engineman's mate) .Pozdrawiam.
31 lipca 2020
Dzieki
Kustosz
31 lipca 2020
 To wyjaśni Ci wątpliwości cytat"Bootsmannsmaat była równoważna Unteroffizier w Heerem und Luftwaffe .W odniesieniu do konkretnej kariery zawodowej lub przypisania kolejność rang (obie z nich OR5 / drugich oficerów) oraz opis ocen ustalono w następujący sposób:

  • for Maate (en: mates) - Bootsmannsmaat (en: bosman's mate) , Feuerwerksmaat (en: firework's mate) , Maschinistenmaat (en: engineman's mate) lub Steuermannsmaat (en: steersman's mate)

  • dla Obermaate (en: senior mates) - Oberbootsmannsmaat (en: senior bosman's mate) , Oberfeuerwerksmaat (en: senior firework's mate) , Obermaschinistenmaat (en: senior enginemen's mate) lub Obersteuermannsmaat (en: senior steersman's mate)


 
 
31 lipca 2020
OK- czyli rozumiem że dysonans polega na różnicy pomiedzy stopniem noszonym na mankietach a odznaka na ramieniu? Ważne to o tyle, że wiem co poprawić zaby było zgodne z realiami. Dzięki.
Kustosz
31 lipca 2020
Jurgen jakbyś na rękawie miał kotwicę z symbolem V pod nią to pełna zgoda.Twoja naszywka to kotwica z kołem zębatym w środku bez symbolu V pod nią co odpowiada Maschinistenmaat (en: engineman's mate) Stopień stosowany w Kriegsmarine ,Reichsmarine i w Kriegsmarine.Książki piszą ludzie z przypadku i trzeba na niektóre pozycje spojrzeć jak na wikipedię.https://forum.odkrywca.pl/topic/655276-patki/
Kustosz
31 lipca 2020
Każda siłownia okrętowa ze względu na pełnione funkcje składa się z:

  • siłowni okrętowej głównej – bezpośrednio związanych z realizacją podstawowego zadania siłowni okrętowej: napędzania wału śruby (lub kilku wałów) lub dostarczanie energii elektrycznej do silnika elektrycznego (lub kilku) napędzających pędnik wodnynp. przy napędzie spalinowo-elektrycznym.

  • siłowni okrętowej pomocniczej – zabezpieczającej pracę mechanizmów głównych oraz realizujących pozostałe zadania siłowni okrętowej – wytwarzanie energii elektrycznej, cieplnej, pracę mechanizmów pomocniczych, instalacji statkowych.


Siłownie ze względu na sposób wytwarzania energii mechanicznej dzielą się na:

  • siłownie okrętowe parowe


    • tłokowe

    • turbinowe


  • siłownie okrętowe spalinowe


    • tłokowe

    • turbinowe


  • siłownie okrętowe atomowe (różniąca się tylko sposobem wytwarzania energii cieplnej niezbędnej do uzyskiwania pary – w reaktorze atomowym)


Można je też podzielić na sposób komplikacji:

  • tradycyjne (przekazujące energię mechaniczną na pędniki wodne)


  • kombinowane (przekazujące energię mechaniczną na pędniki wodne)

31 lipca 2020
No i ostatecznie, porównując stopnie Kreigsmarine z okresu wojny, jednak jest to odpowiednik jakiegoś bosmana. Szukając obrazowo porównań z wojskami lądowymi, jest to bardziej sierżant niz kapral, czy nawet plutonowy. 
31 lipca 2020
A zdjęcie referencyjne to zdjęcie referencyjne i nic więcej.
31 lipca 2020
Dobra, tłumaczę zawiłość rozumowania. Jak pisałem marynarka dla mnie jest "be". Ichnie stopnie też... I teraz tak- 
Po zawiłościach tłumaczeń i porównań wyszło mi że to powinein być bosman (petty officer) . Ot i cała historia. A co do "maszynisty" to na jednostce jest maszynownia czy motorownia? Jest komenda "maszyny" czy "motory" STOP? :P
Kustosz
31 lipca 2020
Obszycie na rękawie masz Masch.Maat.Dobry żart z tym podwodnym, a na starym zdjęciu Ob.Masch.Maat.Pozdrawiam.
31 lipca 2020
Maszynista/ motorzysta- tomato- potato jak mawiają anglicy. Czasami w kwestii znalezienia właściwego słowa do opisu to naprawde wolałbym robić opisy po angielsku. Co do stopnia i specjalności to: a) marynarka jast mi tak obca jak ciemna strona księżyca, b) opierałem się na sylwetkach z książek (dwóch), c) obszycia są z gotowego zestawu więc zaufałem juz trzem źródłom, d) "podpookład" z maszynownią w przypadku okrętu podwodnego jest iluzją - żart taki, e) w przypadku niemców nic nie jset oczywiste.
Kustosz
31 lipca 2020
Wszysko pięknie Jurgen,ale za słowo maszynista zamiast motorzysta wielu moich kolegów reagowało agresją.Jest faktem,że na podstawie art. 6 pkt. 10 i art. 7 rozporządzenia Prezydenta Rzeczypospolitej z dnia 24 listopada 1930 r. o bezpieczeństwie statków morskich (Dz. U. R. P. Nr. 80, poz. 632) -używano określenia maszynista,ale wg pisarzy z Warszawy,gdzie w tej samej ustawie kapitan  był kierownikiem statku.Ustawa dotyczyła handlówki. Za komuny przywrócono dawne określenie motorman-motorzysta.Jescze jedna mała uwaga bosman należał do załogi pokładowej i nie miał prawa nawet zajrzeć do siłowni okrętowej.Ten podział pozostał do dzisiaj.Za moich czasów podział był bardzo widoczny zwłaszcza wśród załogi niższego szczebla,gdzie motorzyści mieli najlepsze miejsce w messie."Odkąd znieśli żagle,to inteligencja zeszła pod pokład" jak mawiał Zenek S.Pozdrawiam i gratuluję eksponatu.https://forum.ioh.pl/graficzki2/1385236983_u2_copy1.jpg
Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. MyViMu.com nie ponosi odpowiedzialności za ich treść.

Ta witryna korzysta z plików cookies w celu dostosowania zawartości do preferencji użytkownika oraz tworzenia anonimowych statystyk, również przy użyciu usługi Google Analytics. Kliknięcie "Tak, zgadzam się" lub dalsze korzystanie z serwisu bez wybrania żadnej z opcji oznacza akceptację cookies i przetwarzania danych zbieranych automatycznie, zgodnie z Regulaminem.

Kliknij tutaj, jeśli chcesz dowiedzieć się więcej o wykorzystaniu danych zbieranych automatycznie.