Kuchenka benzynowa Juwel 34.

OPCJE:
Zdjęcia na licencji:
Eksponaty w kolekcji
5 / 6
<
>
Kuchenka benzynowa firmy Bertel z Drezna. Ta konkretna to model cywilny (po lifitingu maksymalnie zbliżającym wygląd do wersji wojskowej), powojenny choć od produkowanego w czasie wojny cywilnego i wojskowego różni się bardzo niewiele. Podstawowym środkiem uzyskania ciepła dla żołnierzy niemieckich III Rzeszy, w celu ogrzania się lub podgrzania posiłku, była popularna, indywidualna kuchenka Esbit, zasilana paliwem stałym, jednak obok nich, dość często pojawiały się małe, łatwe w obsłudze, poręczne, dobrze pomyślane w kwestii konstrukcji ułatwiającej transport- kuchenki benzynowe. Głównie  były to kuchenki Juwel i Arara, które w gruncie rzeczy, wizualnie, niewiele się od siebie różniły. Najczęściej stosowane były przez żołnierzy Gebirgsjager oraz Skijagers ale z czasem stały się dośc powszechne w pozostałych formacjach lądowych. 
Data dodania: 20 listopada, 12:17
Datowanie przedmiotu: 1950 - 1960
Miejsce pochodzenia: Niemcy
Stan eksponatu: Bardzo dobry
Pomóż uzupełnić opis Dowiedz się więcej Zauważyłeś błąd lub wiesz coś więcej na temat tego eksponatu?
Zasugeruj właścicielowi poprawiony opis i Zdobądź punkty dla swojego muzeum!

Eksponat jest widoczny w następujących kategoriach serwisu.

Eksponat został odwiedzony łącznie 53 razy od 20 listopada, 12:17
Reklama
Dodaj komentarz
21 listopada, 15:59
Oj tak. To se na wrati. Hej.
Kustosz
21 listopada, 15:21
Dziękuję. Ja sobie raczej życzę aby była jeszcze jak najdłużej. Ostatnio wiele rozmyślam na takie tematy i stwierdzam że kiedy przyjdzie ten wiek że się już nie da rady, to będzie to, czego najbardziej będzie mi brakować. Wieczory z ludźmi którzy mają taką samą pasję, godzinne dyskusje przy świetle ogniska lub lampy naftowej, smak pierwszego łyku piwa wieczorem...
Kustosz
21 listopada, 15:09
Łza mi się w oku zakręciła... Juwelek, a później jego radziecka kopia, czyli "Szmiel" niejeden raz pokrzepiały człowieka w górach. Potem pojawiły się kartusze gazowe, ale to już nie było to.
Gratulacje i niech kawa z niej zawsze smakuje najlepiej!
Kustosz
20 listopada, 14:23
To jest prawda. Co najwazniejsze, czlowiek nie oczekuje zbyt wiele.
20 listopada, 13:41
Za to kawa w takich warunkach polowych i ze sprzętu z epoki smakuje najlepiej.To jest magia.
Kustosz
20 listopada, 13:24
Ma, ale to nie łatwe. Zanim sie nauczyłem zapalania, regulacji itd. Kilka razy cała kuchenka stanęła w płomieniach. A zgadując Twoje intencje, nie ma znaczenia wielkość płomienia, kopci zawsze i solidnie. Używam profesjonalnej, "niskokopcącej" benzyny do kuchenek.
20 listopada, 13:20
Następnym razem sam będziesz mył garnki.Czy przedmiot ma regulację płomienia?
Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. MyViMu.com nie ponosi odpowiedzialności za ich treść.

Ta witryna korzysta z plików cookies w celu dostosowania zawartości do preferencji użytkownika oraz tworzenia anonimowych statystyk, również przy użyciu usługi Google Analytics. Kliknięcie "Tak, zgadzam się" lub dalsze korzystanie z serwisu bez wybrania żadnej z opcji oznacza akceptację cookies i przetwarzania danych zbieranych automatycznie, zgodnie z Regulaminem.

Kliknij tutaj, jeśli chcesz dowiedzieć się więcej o wykorzystaniu danych zbieranych automatycznie.