Samolot Supermarine "Spitfire" Mk IX (model 1/72)

OPCJE:
Zdjęcia na licencji:
Eksponaty w kolekcji
14 / 44
<
>
Wersja rozwojowa samolotu myśliwskiego "Spitfire", produkowana w latach 1942 - 1945.

W drugiej połowie 1940 linia rozwojowa "Spitfire" rozdzieliła się na dwa kierunki. Jeden szedł w kierunku przeprojektowania konstrukcji przy zachowaniu silników rodziny Rolls-Royce "Merlin" (zapoczątkowała go wersja Mk III "Super Spitfire"). Drugi, zapoczątkowany wersją Mk IV, rozwinął się w  rodzinę "Spitfire'ów" z silnikami Rolls-Royce "Griffon".

Wszystko wyglądało ładnie i obiecująco, ale na realizację tych zamierzeń wpłynęło postępowanie Luftwaffe, która najwyraźniej nie zamierzała dać Brytyjczykom chwili wytchnienia i spokoju. Presja czasu i perspektywa masowego pojawienia się Messerschmittów 109 w nowej wersji "F", wymusiły więc odłożenie dotychczasowych planów i wdrożenie szybkiej improwizacji, czego skutkiem było pojawienie się "Spitfire" Mk V (czyli tak naprawdę starego kadłuba z nową wersją silnika "Merlin"). 

Opanowawszy nieco sytuację, inżynierowie z zakładów Supermarine powrócili do zawieszonych chwilowo projektów. W rezultacie, do roli nowego podstawowego myśliwca RAF przygotowywano zupełnie nową wersję Mk VIII. Niestety, Niemcy ponownie złośliwie zakłócili brytyjskie plany - ich nowy myśliwiec Focke-Wulf FW 190A, który pojawił się na froncie zachodnim w drugiej połowie 1941, zdeklasował wszystko, czym wówczas dysponował RAF.

Po raz kolejny ratunkiem okazała się improwizacja. Najszybsze było kilka prostych zmian wprowadzonych na "Spitfire" Mk V - tak powstała wersja LF z charakterystycznymi "przyciętymi" skrzydłami. Jasne było jednak, że to nie wystarczy. Joe Smith, główny konstruktor, zaproponował zatem powtórkę czegoś już raz sprawdzonego - zabudowanie najnowszej wersji silnika "Merlin" na wzmocnionym kadłubie "Spitfire" Mk V. Potężniejszy silnik wymagał przeprojektowania instalacji paliwowej, chłodzenia i smarowania, ale ingerencje w strukturę wytrzymałościową i konstrukcję kadłuba oraz skrzydeł były stosunkowo nieznaczne, więc samolot szybko mógł wejść do produkcji.

W taki sposób do dywizjonów myśliwskich RAF trafił w połowie 1942 myśliwiec oznaczony "Spitfire" Mk IX. Maszyna odniosła tak wielki (i uczciwie mówiąc, niezbyt spodziewany) sukces, że stała się drugą w kolejności masowo produkowaną wersją tego myśliwca (po Mk V), a planowana jako standard wersja Mk VIII powstała w niewielkiej liczbie i trafiła wyłącznie na fronty azjatyckie. Nowy silnik i związane z nim zmiany, dały w rezultacie skokowy wzrost parametrów samolotu - Mk IX był np. aż o 65 km/h szybszy od swojego poprzednika - wersji Mk V. Co ważniejsze, nowe myśliwce przywróciły pilotom RAF wiarę we własny sprzęt, a czasy supremacji FW 190 zakończyły się bezpowrotnie.

"Spitfire" MK IX w toku produkcji poddawano oczywiście kolejnym modyfikacjom. Wprowadzono nowe skrzydło (oznaczone "Type E"), dostosowane do montażu silniejszego uzbrojenia. Latem 1944 pojawił się nowy celownik żyroskopowy, który dwukrotnie zwiększył skuteczność ognia samolotu. W egzemplarzach ostatnich serii produkcyjnych obniżono tył kadłuba, wprowadzając kroplową osłonę kabiny pilota, co znacząco zmieniło wygląd sylwetki samolotu po raz pierwszy od 1937 roku.

Pierwszą polską jednostką, która przezbroiła się w październiku 1942 na "Spitfire" F Mk IX był Dywizjon 306. W tym też miesiącu (a dokładnie 10 października) jednostka ta otrzymała niezwykłe zadanie bojowe, mające ważne znaczenie dla wojennego wysiłku Wielkiej Brytanii. Polscy piloci zapewnili wówczas osłonę powietrzną... meczu piłkarskiego, jaki rozegrały na stadionie Wembley reprezentacje narodowe Anglii i Szkocji. Imprezy takie jak ta, miały ogromne znaczenie dla podnoszenia morale brytyjskiego społeczeństwa, a w podkreśleniu znaczenia osłony myśliwskiej nie ma cienia ironii - nawet kilka niemieckich bomb zrzuconych na stadion, spowodowałoby koszmarne straty, w dodatku niepowetowane dla przemysłu (większość spośród 75 tysięcy obecnych tam kibiców wywodziła się ze środowisk robotniczych oraz średniej kadry zarządzającej). Dla porządku odnotujmy także, że sam mecz zakończył się bezbramkowym remisem.

Perfekcyjne wykonanie zadania przez naszych myśliwców poskutkowało tym, że kilka miesięcy później (27 lutego 1943) kolejny polski dywizjon, tym razem 315 "Dębliński" osłonił z powietrza mecz Anglia - Walia. Tym razem rzecz była jeszcze poważniejsza, bo na trybunach, wśród swoich poddanych, zasiadł sam król Jerzy VI wraz z małżonką. Być może obecność Jego Królewskiej Mości dodatkowo zdopingowała piłkarzy, gdyż ten mecz zakończył się wynikiem 5:3 dla Anglii. Dodatkową ciekawostką zaś był fakt, że dwaj zawodnicy zaliczyli hat-tricki: Dennis Westcott dla Anglii i George Lowrie dla Walii.

W kolekcji: Spitfire Mk IXC, numer seryjny BS184 (błędny, powinien być BS403), kod identyfikacyjny UZ-K, należący do polskiego Dywizjonu 306 "Toruńskiego". W dniach 21 stycznia 1943 oraz 15 lutego 1943, pilotujący ten samolot dowódca Dywizjonu, major (Squadron Leader) Kazimierz "Śledź" Rutkowski zestrzelił dwa Focke-Wulfy FW 190A (zestrzelenie z dnia 21.01.1943 uznano jako prawdopodobne).
Data dodania: 23 listopada, 19:48
Stan eksponatu: Dobry
Pomóż uzupełnić opis Dowiedz się więcej Zauważyłeś błąd lub wiesz coś więcej na temat tego eksponatu?
Zasugeruj właścicielowi poprawiony opis i Zdobądź punkty dla swojego muzeum!
Eksponat został odwiedzony łącznie 44 razy od 23 listopada, 19:48
Reklama
Dodaj komentarz
Kustosz
26 listopada, 12:44
Bardzo dziękuję!
PS - tym razem nie było rekordu szybkości spadku z pierwszej strony. Wytrzymał prawie pół godziny zanim wylądował wśród takich starszych o parę dni :-)
Kustosz
24 listopada, 11:03
Jak zwykle rewelka. Ładny model i opis. Szkoda że znów "spadł" z tablicytak szybko.
24 listopada, 10:46
I znów kopalnia wiedzy przy sporządzonym opisie. Mnóstwo faktów,  których w szeroko pojętym internecie nie uśwadczysz. Szczery podziw i gratulacje.
PS. mój ulubiony samolocik, którego na nudnych lekcjach rysowałem dziesiątki razy w każdej konfiguracji (na przemian z "Gustawami"). 
Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. MyViMu.com nie ponosi odpowiedzialności za ich treść.

Ta witryna korzysta z plików cookies w celu dostosowania zawartości do preferencji użytkownika oraz tworzenia anonimowych statystyk, również przy użyciu usługi Google Analytics. Kliknięcie "Tak, zgadzam się" lub dalsze korzystanie z serwisu bez wybrania żadnej z opcji oznacza akceptację cookies i przetwarzania danych zbieranych automatycznie, zgodnie z Regulaminem.

Kliknij tutaj, jeśli chcesz dowiedzieć się więcej o wykorzystaniu danych zbieranych automatycznie.