Samolot Supermarine Spitfire Mk XVI (model 1/72)

OPCJE:
Zdjęcia na licencji:
Eksponaty w kolekcji
17 / 49
<
>
Ostatnia wielkoseryjnie produkowana wersja "Spitfire" napędzana silnikiem Rolls-Royce "Merlin" (jednostką napędową wszystkich później produkowanych modeli były już wyłącznie silniki Rolls-Royce "Griffon"). Używana bojowo od października 1944.

Spitfire Mk XVI był w zasadzie identyczny z Mk IXE, a zmiana oznaczenia wynikała z zastosowania licencyjnej wersji silnika "Merlin", produkowanej przez amerykańską firmę Packard (która miała nieco inne wymagania serwisowe w porównaniu do oryginalnych silników Rolls-Royce). Podobnie, jak w przypadku Spitfire Mk IX, tak i w Mk XVI w egzemplarzach późniejszych serii obniżono tył kadłuba i zastosowano kroplową osłonę kabiny pilota. Łącznie zbudowano 1054 egzemplarze tej wersji, a jej produkcję zakończono w sierpniu 1945.

Spitfire Mk XVI (pełne oficjalne oznakowanie wersji: LF Mk XVIE) używane były do zadań myśliwskich na małych i średnich wysokościach oraz do zadań myśliwsko-bombowych, w szczególności do ataków na wykryte wyrzutnie latających bomb V-1. 

Na samolotach "Spitfire" Mk XVI latały w Anglii od stycznia 1945 polskie dywizjony: 302 "Poznański", 308 "Krakowski" i 317 "Wileński", tworzące 131 Skrzydło RAF.

Jesienią 1945 roku w Warszawie, za zgodą ówczesnych komunistycznych władz zorganizowano wystawę RAF, na którą przyleciały trzy Spitfire'y Mk XVI. Ponieważ rzeczone władze kategorycznie nie zgodziły się na obecność reprezentacji lotników z Polskich Sił Powietrznych, samoloty przyprowadzili Brytyjczycy. RAF pozwolił sobie jednak na pewien złośliwy psikus - wszystkie trzy maszyny pochodziły z polskich dywizjonów i nosiły stosowne oznakowania. Jeden z samolotów niestety zabłądził w trudnych warunkach atmosferycznych i wylądował omyłkowo w radzieckiej bazie, skąd po gigantycznej awanturze został ostatecznie odesłany wraz z pilotem do brytyjskiej strefy okupacyjnej w Niemczech. Dwa pozostałe dotarły do Warszawy, gdzie maszyna z 302 Dywizjonu pozostała przez pewien czas na lotnisku Okęcie, a drugą (z 317 Dywizjonu) wyeksponowano przed wejściem do Muzeum Narodowego. Po zakończeniu wystawy, oba Spitfire'y przekazano do Muzeum Wojska Polskiego, jako dar dowództwa RAF. Nie zagrzały tam jednak miejsca zbyt długo, gdyż zezłomowano je w roku 1950, w ramach zacierania śladów polskiego czynu zbrojnego na Zachodzie, .

Obecnie w krakowskim Muzeum Lotnictwa znajduje się jedyny w Polsce Spitfire (właśnie w wersji LF Mk XVIE), pozyskany w roku 1977 z RAF Museum Hendon w drodze wymiany za samolot De Havilland DH-9A.

W kolekcji: Spitfire LF Mark XVIE, numer seryjny RW 396, oznaczenie identyfikacyjne F-JWL. Samolot zbudowany został w lipcu 1945 w zakładach Supermarine w Castle Bromwich. Poczatkowo (24 VII 1945) przydzielono go do 29 RAF Maintenance Unit, a od 2 kwietnia 1946 służył w "Number 25 Group Central Gunnery School" zlokalizowanej w Catfoss w hrabstwie East Riding of Yorkshire.

Szóstego stycznia 1949 podczas lotu na ćwiczebne strzelania nad Morzem Północnym, w samolocie nastąpiła awaria silnika. Na szczęście pilotowi udało się dociągnąć do brzegu i wylądować przymusowo na plaży w West Skipsea. Oszczędziło mu to kąpieli w lodowatych wodach Morza Północnego, ale samolot uznano za nienadający się do remontu i spisano ze stanu.

W roku 1959 lotnisko Catfoss przekształcono w bazę operacyjną pocisków nuklearnych ziemia-ziemia PGM-17 "Thor". Wielka Brytania była jedynym krajem NATO, który zgodził się na rozmieszczenie tych amerykańskich rakiet na swoim terytorium, przy czym ich formalnym użytkownikiem był RAF, natomiast odpalenie było możliwe jedynie po równoczesnym wprowadzeniu kodów brytyjskich i amerykańskich. Zasięg "Thorów" umożliwiał im dolot z Catfoss do Moskwy. Baza funkcjonowała do 9 marca 1963, po której to dacie "Thory" wycofano z uzbrojenia, a lotnisko definitywnie zamknięto.
Data dodania: 9 stycznia
Stan eksponatu: Dobry
Pomóż uzupełnić opis Dowiedz się więcej Zauważyłeś błąd lub wiesz coś więcej na temat tego eksponatu?
Zasugeruj właścicielowi poprawiony opis i Zdobądź punkty dla swojego muzeum!
Eksponat został odwiedzony łącznie 133 razy od 9 stycznia
Reklama
Dodaj komentarz
Kustosz Profil Profesjonalny Starszy kustosz
10 stycznia
Właśnie kolejny raz spojrzałem w "najnowsze eksponaty" i cóż widzę ? model samolotu rano miałem przed łuską a teraz jest i po łusce i po kolejnych 7 eksponatach.Tkwi teraz dumnie między eksponatami dodanymi 2 dni temu.W drugim miejscu gdzie można zobaczyć "najnowsze" w tym "eksponaty" nadal wszystko jest w prawidłowej kolejności.
10 stycznia
Jak zwykle opis, (a wnim smaczki) z najwyższej półki, wykonanie doskonałe. Gratulacje.
Co do kolejności prezentacji, to po przeanalizowania podanych godzin wystawienia po prostu zgłupiałem. Widocznie algorytmy w tym programie są z innego wymiaru.
Kustosz
10 stycznia
Skoro u różnych osób wygląda to inaczej, to znaczy, że w ogóle coś jest posypane dość solidnie... No nic, najwyraźniej trzeba z tym żyć :-)
Kustosz Profil Profesjonalny Starszy kustosz
10 stycznia
Ciekawe,bo u mnie w "najnowszych eksponatach" widać model samolotu przed łuską a nie po niej,cztery inne eksponaty są rzeczywiście przesunięte przed model samolotu,natomiast w zakładce z lewej strony strony głównej,kolejność eksponatów jest prawidłowa pod względem czasów dodania. 
Kustosz
9 stycznia
@Jurand: słowa bym nie pisnął, gdyby było tak, jak napisałeś  - że kolejka nowszych eksponatów spycha starsze. To byłoby w porządku. Ale - co wykazał Jurgen (dzięki!) - kolejność wśród nowości nie ma nic wspólnego z czasem dodania, ani żadnymi innymi zasadami. Miałem z jednym z poprzednich fantów sytuację, że po paru godzinach spadł w towarzystwo sprzed pięciu dni (!). Czyli wyżej na liście najnowszych były fanty dodane dzień wczesniej i dwa dni wczesniej, i trzy dni wczesniej, i cztery dni wczesniej...
Nie jest to jakaś tragedia, traktuję to już raczej w kategoriach zabawy, ale wciąż ciekaw jestem przyczyny.
9 stycznia
Też miałem kilka razy takie zdażenie , że po 2 godzinach byłem nagle prawie na dole pierwszej strony
Kustosz
9 stycznia
Czy aby napewno? Nie chcę być złośliwy ale 15ta jest raczej po 11tej... Czy może się mylę?

Kustosz Profil Profesjonalny Starszy kustosz
9 stycznia
Według mnie wszystko jest w porządku z umiejscowieniem eksponatu,w "najnowszych eksponatach" przesunął się ze strony głównej tylko dlatego że kilkanaście osób dodało swoje eksponaty po jego wstawieniu,w drugim miejscu pokazującym najnowsze eksponaty też jest wśród dzisiejszych. 
Kustosz
9 stycznia
Dzięki! Chyba rzeczywiście czeka nas "wspomnień czar"... :-)
9 stycznia
To przykre Teddy,ale fant przedni,gratuluję.
Kustosz
9 stycznia
Bardzo dziękuję!   Przy okazji - fancik już po 80 minutach spadł i zagościł wśród wczorajszych... Chyba niestety wracam na pozycję "lidera" w tej smętnej konkurencji :-D 
Kustosz
9 stycznia
I kolejny raz profesjonalne podejście do prezentacji eksponatu. jest na co patrzeć, jest co poczytać, jest ciekawa wiedza do zdobycia.
Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. MyViMu.com nie ponosi odpowiedzialności za ich treść.

Ta witryna korzysta z plików cookies w celu dostosowania zawartości do preferencji użytkownika oraz tworzenia anonimowych statystyk, również przy użyciu usługi Google Analytics. Kliknięcie "Tak, zgadzam się" lub dalsze korzystanie z serwisu bez wybrania żadnej z opcji oznacza akceptację cookies i przetwarzania danych zbieranych automatycznie, zgodnie z Regulaminem.

Kliknij tutaj, jeśli chcesz dowiedzieć się więcej o wykorzystaniu danych zbieranych automatycznie.