Działo pancerne SU-85 nr. taktyczny 311

OPCJE:
Zdjęcia na licencji:
Eksponaty w kolekcji
39 / 45
<
>
13 Samodzielny Pułk Artylerii Samochodowej włączono w skład 1 Brygady Pancernej im. Bohaterów Westerplatte jako 3 pułk brygady. Mało to swoje logiczne i praktyczne uzasadnienie, gdyż wozy SU-85 doskonale nadawały się jako wsparcie dla posiadanych przez nią czołgów T-34/76 i zupełnie niepraktycznych T-70. Działo D-5-T kalibru 85mm zamontowane w Su-85 miało znacząco lepsze właściwości penetrujące, niż już wtedy przestarzałe F-34 z teciaków. Tak naprawdę, to cała koncepcja użycia brygady pancernej polegała na zmasowanym użyciu całej jednostki w wąskim pasie na wybranym kierunku jako klina pancernego, mającego przełamać obronę przeciwnika i umożliwić wtargniecie sił głównych, czyli dywizji piechoty. Rzeczywistość okazała się zupełnie odmienna i brygady, ale co gorsza pułku artylerii pancernej używano dla wsparcia tejże piechoty, co poskutkowało w konsekwencji do utraty właściwie całego sprzętu pancernego, mimo wielokrotnych uzupełnień. 1 AWP dostała rozkaz by w dniu 3 lipca 1944 rozpoczęła forsowanie Wisły w rejonie Dęblina i uchwycenia przyczółka. Plan się nie powiódł, Niemcy byli za silni, forsowanie było nieudane i armię przesunięto na zaplecze nowo utworzonego przez Sowietów przyczółka Warecko-Magnuszewskiego. Niemcy po początkowych niepowodzeniach zaczęli się trochę ogarniać i powoli wypierać Sowietów spowrotem w stronę Wisły. Jako że jedyną jednostką pancerną dostępną od ręki była polska brygada, rozkazem dowódcy frontu została przydzielona pod rozkazy gen. Czujkowa, jako wsparcie dla oddziałów gwardyjskich na przyczółku. W międzyczasie w dniu 9 sierpnia 1944 roku zarządzeniem nr. 0185 13 SPAS został wyłączony ze składu 1 Brygady Pancernej i podporządkowany dowódcy wojsk pancernych 1 Armii WP, czyli został po prostu odwodem takim, jak inne jednostki artylerii w tejże armii. Z uwagi na to nie wziął udziału w walkach pod Studziankami.
Pierwsze strzały w kierunku wroga oddano w miejscowości Zosin niby w kierunku niemieckich dział pancernych, ale jakoś wyszło, że Niemców tam nie było, a strzelano nie wiadomo do czego.
Prawdziwy chrzest bojowy pułk przeszedł podczas walk o warszawską Pragę w okolicach ZOO i mostu średnicowego i w dniu 14 września Praga została zdobyta, a polskie działa pancerne miały w tym spory udział. Udział pułku w operacji tzw. warszawskiej dla pułku był podobny jak i brygady pancernej, z jednym wyjątkiem, otóż został zbombardowany przez … sowieckie lotnictwo i poniósł straty zarówno w ludziach, jak i sprzęcie, ale trochę i postrzelano do niemieckich maruderów.
Prawdziwe zmagania zaczęły się dopiero w lutym 1944 roku w walkach o przełamanie Poemmernstellung B1. Już sam przemarsz do rejonu walk obfitował w liczne niespodzianki, jak braki paliwa, awarie po drodze (jakość była podobna jak T-34, czyli słaba), a także niespodziewany ostrzał przez nieprzyjacielską artylerię i później szarża niemieckiej kawalerii, podczas tankowania pojazdów, co spowodowało straty wśród załóg. Debiut w operacji pomorskiej rozpoczął dość dramatycznie, ale w wyniku niepowodzeń piechoty, która działała bez wsparcia własnej artylerii, dowództwo armii postanowiło użyć swojej odwodowej artylerii pancernej, by wspomóc piechocińców w ataku na Nadarzyce. Już w czasie zajmowania stanowisk wyjściowych do na 16 dział szykujących się do działania spadł ogień nieprzyjacielskiej artylerii i znów załogi poniosły znaczące straty. 8 lutego 1945 r. pułk dostał rozkaz nacierania wraz z 2 dywizją piechoty z Dobrzycy w Kierunku Rudek. Działa pancerne miały wspierać bezpośrednio to natarcie, ale piechota się spóźniła i wozy bojowe wyjechały bez wsparcia prosto pod ogień niemieckich ppanców.
Nasz bohater, czyli działo nr. taktyczny 311 (pierwsza bateria, pierwszy pluton, pierwszy wóz w plutonie) miało niestety pecha i już na początku walki zostało trafione i stanęło w ogniu. W płomieniach zginęła cała załoga: por. Szczepan Szpak, sirż. Stanisław Rospond, sierż. Hajemaglin Mułagaliew i sierż. Arkadiew Briuchow. Uszkodzone też zostało siostrzane działo 312, ale później je wyremontowano i przydzielono innej załodze w miejsce rannych w tym starciu artylerzystów. Cały pułk po walkach o Pomorze właściwie pozbawiony był sprawnego sprzętu, więc został postawiony do dyspozycji dowódcy armii (zostały w nim zaledwie 4 sprawne działa).
Następny etap walk, to od 13 kwietnia udział w operacji berlińskiej, z której to pochodzi zdjęcie oryginału. Pułk został użyty do bezpośredniego wsparcia atakującej niemieckie miasteczka piechoty i tam też poniósł znaczące straty. Właściwie do samego końca wojny jednostka prowadziła bardzo intensywne walki, między innymi odpierając ataki idącej na odsiecz Berlinowi grupie gen. Steinera. Ostatnią akcja bojowa pułku było zdobycie miejscowości Klietz nad Łabą.
Ale skąd cudowne zmartwychwstanie wozu nr. 311. Otóż na 90% jest to inny pojazd, niż ten spalony na Pomorzu (wypalonych pojazdów nie remontowano), a z uwagi to, iż był pierwszym działem w pierwszej baterii, to najprawdopodobniej numer przydzielono jednemu z wyremontowanych w międzyczasie pojazdów. Ciekawostką jest brak przedniego koła, które prawdopodobnie zostało urwane na minie, a mimo to „Suka” jedzie dalej.

Zestaw: Zvezda 3690 1:35

Ocena zestawu: bardzo dokładne odwzorowanie szczegółów, choć niestety brak jakichkolwiek elementów wnętrza.

W opisie skorzystałem z informacji zamieszczonych w artykule w Technice Wojskowej – Historia  NS. 1/2014 Michał Kuchciak – „13 Samodzielny Pułk Artylerii Samochodowej” oraz K. Anduła – „1 Warszawska Brygada Pancerna…”

Zdjącia – tamże oraz internet.


 
Data dodania: 6 lipca 2023
Stan eksponatu: Bardzo dobry
Pomóż uzupełnić opis Dowiedz się więcej Zauważyłeś błąd lub wiesz coś więcej na temat tego eksponatu?
Zasugeruj właścicielowi poprawiony opis i Zdobądź punkty dla swojego muzeum!
Reklama
Dodaj komentarz
8 lipca 2023
Dziekuję panowie za pozytywne komentarze.
Prawie też bym przegapił własną ekspozycję, ponieważ obiekt już w tym samym dniu poleciał o kilkanaście pozycji, nawet za takie dwutygodniowe. Obecnie jest za takimi z 13 czerwca (wystawiłem go 6 lipca). Ha, ha, ha... Bawimy się dalej.
Kustosz
6 lipca 2023
Prawie bym przegapił... Jak zwykle poziom top.
6 lipca 2023
Znowu jest czym postrzelać,gratuluję!
Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. MyViMu.com nie ponosi odpowiedzialności za ich treść.

Ta witryna korzysta z plików cookies w celu dostosowania zawartości do preferencji użytkownika oraz tworzenia anonimowych statystyk, również przy użyciu usługi Google Analytics. Kliknięcie "Tak, zgadzam się" lub dalsze korzystanie z serwisu bez wybrania żadnej z opcji oznacza akceptację cookies i przetwarzania danych zbieranych automatycznie, zgodnie z Regulaminem.

Kliknij tutaj, jeśli chcesz dowiedzieć się więcej o wykorzystaniu danych zbieranych automatycznie.