Przywracanie fantów do życia (strona 2) na forum Zniszczone eksponaty / Militaria - dyskutuj w MyViMu.com
FOTO FORUM
Patronat medialny
Polecamy

 

LOSOWY EKSPONAT
2 ZŁ okolicznościowe "Kołobrzeg"
2 ZŁ okolicznościowe "Kołobrzeg"

Przywracanie fantów do życia

Strony: 1 2 3 4
17 stycznia 2012
zalozenie bledne, strzelam zwykle na strzelnicach z udostepnionej broni ;)

w tym wypadku zadne pozwolenia nie sa wymagane
dla siebie nic nie moge kupic ze wzgledu wlasnie na przepisy - nie zamierzam ladowac sie w nic niezgodnego z ustawa

nie powiem lubie strzelac, lubie bron, takze biala, ale wlasnie w stanie w pelni uzytkowym - nie kreca mnie egzemplazre powiesic na scianie i nie ruszac bo moze sie rozpasc ani repliki wszelkiego rodzaju

chociaz, wspomniana wyzej krocica - to juz nie podpada pod paragraf , a jest calkiem interesujaca pozycja
czekam tyllko az trafi sie cos w ladnym stanie, i ciekawej cenie
;)
bandytyzm to jest 70 pln za 20 szt naboi do AK :(

ehh kiedys bylo duzo taniej

propos podejscia do przywracania stanu uzytkowego - jestem za o ile jest to robione porzadnie, za duzo widzialem nieudolnych napraw przerobek itp - na kazdej gieldzie sie cos tego typu trafi
17 stycznia 2012
Popieram w 100%, nie mam zamiaru ciąć luf ani żadnych innych elementów. jak bym chciał coś zmienić to tylko tak żeby można było przywróci broń do stanu oryginalnego.

70zł za 20 sztuk to faktycznie bandytyzm. Kupujesz nowe czy sowieckie? stara wojskowa amunicja jest dużo tańsza. u mnie 1700 sztuk za 350$ kupisz. Amunicja do mosina wychodzi 0.17$ za sztukę. mówię oczywiście o radzieckiej amunicji z lat 70tych 80 tych. nowa 7.62x52r to nawet 1$ za sztukę ;/ z zagranicy nie możesz zamawiać?

Ale powiem tak, jak się kiedyś Pan kolega wybierze na wakacje do stanów to zapraszam do siebie, stawiam amunicję i strzelnice :)
18 stycznia 2012
O ile dobrze kojarzę za posiadanie samej amunicji też można mieć nieprzyjemności. Nawet byle łuska jeśli nie jest zbita też jest groźna...
18 stycznia 2012
Policja jak chce to sie wszystkiego doczepi :) jak masz pozwolenie to nie masz sie co partwic. Ja wchodze do sklepu, pokazune prawko, biore amunicje, place i wkladam ja do bagaznika i wszystko dobrze
18 stycznia 2012
Powracając do szmat...
Na zdjęciach trochę ładniej to widać, a nie mam już tego płaszcza, żeby zrobić nowe fotki.






18 stycznia 2012
Co się z nim stało?
18 stycznia 2012
Kryzys przycisnął i puściłem na Allegro
18 stycznia 2012
ja też planuje się pozbyć trochu gratów bo chciałem sobie więcej karabinów kupić, takie życie :(
18 stycznia 2012
Każdy przeżywa kryzys na swój sposób :D
19 stycznia 2012
taki cennik na strzelnicach, jak przyjdzie ochota postrzelac, to trza placic... wlasnie z powodu braku pozwolenia moj jedyny kontakt z bronia to strzelnice :/

w ten plaszcz mase pracy wlozonej widze
w kryzysie najwazniejsze aby nie dopadl ;)
19 stycznia 2012
40 min ode mnie jest publiczna strzelnica :) Nie muszę płacić 30$ za godzinę! Płaszcz piękny
21 stycznia 2012
Dzięki wielkie ;)
21 stycznia 2012
Czy ma ktoś jakieś inne historie? lubię patrzyć na odrestaurowane eksponaty
23 stycznia 2012
To i ja sie włącze ze swoimi eksponatami, głównie mówię tu o pojazdach, bo "drobniejsze" eksponaty jak skrzynki hełmy itp staram sie zachowywać w takim stanie jak nabywam. Na moim profilu możecie obejrzeć rezultaty niektórych remontów myśle ze najlepszym prztykładem z moich zbiorów jest http://myvimu.com/profile/1707/13022117#c - tu najlepiej pokazałem rezultat remontu, który tak własciwie skonczy sie mam nadzieję w przeciągu ok miesiąca góra dwóch, ale w innych eksponatach też dodam zdjecia pojazdów przed remontem w niektórych przypadkach to na prawde kupa roboty...
23 stycznia 2012
http://myvimu.com/profile/1707/21610#c tu też widać efekt mozolnej roboty, często po nocach do samego rana, bo prawie wszystko staramy sie robić z ojcem i bratem a pojazdów w kolekcji coraz więcej tylko czasu i kasy na remonty brakuje... hehe ale myśle że wiekszość z was zna ten ból... no i w przypadku "dużych eksponatów" ograniczeniem jest też miejsce...
23 stycznia 2012
pięknie adrianblitz :)
ps mam dużo części po radzieckiej ciężarówce, podejrzewam że to właśnie ZiS 5
ma może kolega zdjęcie tarczy sprzęgłowej od zisa?


pozdrawiam
23 stycznia 2012
oj wątpie, ale poszukam w swojej galerii, może gdzieś na częściach są sygnatury?, moge dostać foty na priv? i czy są one na sprzedaż? niestety ruscy rzadko na nczęsciach " wybijali" nazwę producenta, zwykle tylko nr czesci a producent był np malowany albo w ogóle go nie było... (ciekawostka : prawdopodobnie nr ramy Zisa 5 był malowany a nie wybijany bo nigdzie nie trafiłem na żaden nr na ramie, ale to podobno wymysł ruskich stosowany nawet w pierwszych gazach bądź uazach...) pod tym wzgledem " niemiaszki" byli bardzo zorganizowani nawet najdrobniejsze elementy mają nr katalogowy cześci i logo producenta bądź kod producencki, generalnie sygnatury to chyba specjalnosć sąsiadów zza Odry
23 stycznia 2012
obiecuję pokazać, tak jak kolega mówi- numery na częściach :< niestety okoliczna ludność wyzbierała większe fragmenty, część poszła na złom i tak to się kręci:< Ja mam tylko kilka części niestety. Musi kolega trochę poczekać na fotki.
23 stycznia 2012
dla niektórych "fantów" warto czekać na prawde długo ;) może na okolicznych złomowiskach coś jeszcze zostało?
Profil Profesjonalny
23 stycznia 2012
Piękne efekty pracy.... Każdy na pewno włożył w renowację jakiegoś przedmiotu kawałek siebie - liczy się tylko pasja :) i może ja w najbliższym czasie zabiorę się za motocykl.... :)

A tak z innej beczki: bardzo nie lubię określenia "fanty". Lepiej by temat brzmiał: "Przywracanie eksponatów do życia", ewentualnie zastąpienie tego słowa innym synonimem. Ale jak kto woli :)))))

Pozdrawiam!
24 stycznia 2012
Ja już dawno przeglądnąłem prace remontowe nad tymi pojazdami, cieszy mnie że są ludzie, którzy się tym zajmują i ratują przed złomowiskiem. Pozdrawiam i gratuluję.
24 stycznia 2012
tak z ciekawosci "Kired" jaki to motocykl??
co do fantów w przypadku tego tematu możnaby tam zmienić na eksponaty. Jak dla mnie fanty to przedmioty znalezione / wykopane/ otrzymane, a trafiając do kolekcji stają sie eksponatami. Myślę, że znaczną większość użytkowników myvimu.com można nazwać kolekcjonerami, więc mówimy tu własnie o eksponatach, - słuszne spostrzeżenie "Kired"

"Petro1683" dziekuję za uznanie, myśle że jest takich ludzi znacznie wiecej, ale obecnie najbardziej ogranicza ich brak czasu, pieniędzy no i miejsca. Co do miejsca ostatnio i ja zaczynam mieć problemy... Może niedługo wrzuce fotki jak u mnie samochody zacząłem stawiać piętrowo :D
24 stycznia 2012
wracając jeszcze do pierwszej wypowiedzi kurkowa, myśle że czesto wielu z nas staje przed dylematem czy coś odnawiać czy nie. Na pewno wiele warunkuje to jakie mamy przeznaczenie dla danego przedmiotu. Na swoim przykładzie mogę powiedzieć, że elementy jak skrzynki puszki itd zostawiam w oryginale (za wyjątkiem kilku egzemplarzy przeznaczonych na rekonstrukcje). Podobnie jest przy samochodach. Elementy, gdzie jest oryginalny lakier (oczywiście w stanie nienagannym) a dana część nie jest bardzo widoczna( z powodu uczestniczenia pojazdów w filmach nie mogę zostawić kilku łatek oryginalnego lakieru np na drzwiach, czy na masce) pozostawiam, np deska zegarów, kolumna kierownicza (przykład Opel Blitz 3,6-6700A 4x4 zdjecie nr6 http://myvimu.com/exhibit/21696-opel-blitz3-6-6700-a-4x4-dak), reduktor, pedały, mosty napędowe, wnętrze skrzynek narzędziowych i wiele innych.
Na przykładzie tego Blitza 4x4 też widać efekt remontu, uważam że zadowalajacy ;)
Profil Profesjonalny
24 stycznia 2012
A ja zamierzam starego, poczciwego "Komara" do stanu użyteczności doprowadzić :) Wiem, że to nie jest żaden poważny "eksponat" czy zabytek, ale myślę, że w wolnym czasie warto spróbować swoich sił.. :)
24 stycznia 2012
Też się zastanawiałem jakiego słowa użyć, bo podobnie jak koledzy średnio przepadam za słowem "fanty", tylko jakiego słowa użyć wobec dziurawych szmat i rozklekotanych samochodów? W sumie można zmienić tytuł, tylko ja nie wiem jak :P

Co do Komara, to póki co faktycznie unikatem nie jest, ale obserwując je na Allegro widać, że ceny małymi kroczkami rosną...
Strony: 1 2 3 4

Ta witryna korzysta z plików cookies w celu dostosowania zawartości do preferencji użytkownika oraz tworzenia anonimowych statystyk, również przy użyciu usługi Google Analytics. Kliknięcie "Tak, zgadzam się" lub dalsze korzystanie z serwisu bez wybrania żadnej z opcji oznacza akceptację cookies i przetwarzania danych zbieranych automatycznie, zgodnie z Regulaminem.

Kliknij tutaj, jeśli chcesz dowiedzieć się więcej o wykorzystaniu danych zbieranych automatycznie.