FOTO FORUM
Patronat medialny
Polecamy

 

LOSOWY EKSPONAT
Gruss aus dem Donauthal
Gruss aus dem Donauthal

Przywracanie fantów do życia

15 stycznia 2012
Po nabyciu zniszczonego przedmiotu człowiek staje przed dylematem: wyrzucić, czy zostawić? Jak już go sobie zostawi, to pojawiają się kolejne pytania: zostawić tak jak jest, czy kombinować z odnawianiem? Ciekaw jestem czy są wśród nas ludzie, którzy po amatorsku zajmują się przywracaniem fantów do życia? Fajnie byłoby zobaczyć fotki pokazujące takie przedmioty przed i po pracy.
15 stycznia 2012
Co by gołosłownym nie być, wrzucam coś od siebie mając nadzieję na odzew od reszty świata.

Mundur Reichswehry m28 podobno zdjęty z jakiegoś strychu na górnym śląsku.


Całe szczęście, że od środka było trochę nienaruszonego sukna, które dało radę wyciąć i użyć jako łatki.
Niestety wypuściłem ten mundur przed zakończeniem prac, stąd efekt końcowy nie powala:


Na zrobienie mankietu w rękawie od lewej ręki nie starczyło mi już materiału, więc zmuszony byłem zrobić małą profanację. Poszedłem do lumpa z kawałkiem sukna i za 4 złotówki kupiłem spodnie w bardzo zbliżonym kolorze, które to spodnie bardzo mi pomogły ;)
15 stycznia 2012
A i jeszcze link do wątku na innym forum. Bardzo ciekawe zdjęcia:
http://lodz-eksploracja.org/forum/viewtopic.php?f=25&t=1439
15 stycznia 2012
Ważne ,że coś działasz. Ja jak dostane coś w kiepskim stanie to również mam dylemat czy robić coś czy nie. niby niektóre fajnie wyglądają staro ale przywrócić je do dawnej świetności też nie głupi pomysł :) Zacząłem na bagnetach, kupowałem zardzewiałe a potem siedziałem godzinami, krwią plułem i żyły sobie wypruwałem ,żeby coś z tego było. Teraz to bardziej w broń palną celuję. Kupiłem mosina od kumpla, lufa zardzewiała, zamek uszkodzony, brakuję kilka części w tym muszki i wyciora. Kolba to nie wiem co się z nią stało że obręcze z niej spadają. Także jak widzisz "naprawianie" sprawia mi dużą przyjemność. jak dostanę wypłatę z pracy to dokupię co mi potrzeba i wrzucę fotki końcowego efektu. Jak wsadzę nabój, wystrzelę i nic mi się nie stanie to uznam moją pracę za udaną :) Życzę Ci powodzenia!
15 stycznia 2012
"Kupiłem mosina od kumpla, lufa zardzewiała, zamek uszkodzony "
"Jak wsadzę nabój, wystrzelę i nic mi się nie stanie to uznam moją pracę za udaną :)"

nie wiem czy twoja wypowiedx w sensie przytoczonych cytatow - to żart czy ty tak na serio ?
Ustawe o broni i amunicji znasz ? tak jawnie o tym piszesz ?
Nie wiem czy to z twojej strony niewiedza czy głupota.
15 stycznia 2012
Z tego co widzę, kolega Petro ma w swojej kolekcji broń palną, więc zezwolenie chyba również posiada ;)
15 stycznia 2012
Ale jarzabek może nie wiedzieć, że jest coś takiego jak zezwolenie ;) ( bez urazy ).
15 stycznia 2012
co wy mi tu gadacie o zezwoleniu - niech sobie ma nawet zezwolenia na broń całego świata. czytaliscie wogole co kolega napisał, czy tylko do mnie macie ojcowskie uczucia ?

przeczytajcie to co zacytowalem i nad tym pomyslcie .
naprawde, strasznie podniecajace jest to, zeby sobie strzelić ze sztrucla przerdzewialego, gratuluje
15 stycznia 2012
Mam pozwolenie, bez tego papierka dużo bym nie zaszedł :) karabin potrzebuję trochę miłości i pieszczot. będzie dobrze
Starszy kustosz
15 stycznia 2012
Jarząbek normalna kolej rzeczy jak ktoś zbiera broń tak ją dopieszcza żeby z niej strzelić. Jakoś nie widzę nic nie naturalnego w wypowiedzi kolegi Petro
15 stycznia 2012
racja doman781 :)
a kolega jarzabek może zazdrości ? :>
15 stycznia 2012
z zardzewiala lufa i uszkodzonym zamkiem chyba nie ma co ryzykowac

zreszta przy testach bron nie jest przestrzeliwana z reki tylko mocowana na specjalnych statywach

przestrzeliwanie nie sprawdzonej broni prosi sie o nagrode Darwina...

niby czesci zamienne do ludzi typu reka, czy tam oko juz produkuja, ale ich jakosc wykonaniai cena pozostawia wiele do zyczenia - bezpieczniej odrestaurowac mosina i na sciane, i nabyc dzialajacego - ceny w pelni uzytkowych nie sa powalajace a na pewno wyjdzie taniej niz proteza reki czy tam oka

chociaz jesli ten rewolwer w pelni sprawny, chetnie widzialbym go u siebie ale niestety.. nie jest sprzed 1850..



coz moze sie kiedys jaka krocice w przyzwoitym stanie trafi...
15 stycznia 2012
Ale ja nie wiem czy ktoś z Was zauważył, że kolega Petro nie ma zamiaru strzelać z takiej broni, tylko chce ją odrestaurować, dokupić części itp. itd. a dopiero po tych zabiegach chciałby sobie strzelić :)
15 stycznia 2012
chetnie obejrze workloga ;) ehh porzadnie przeprowadzona restauracja zawsze poprawia mi humor
15 stycznia 2012
Uszmodzone czesco zamka juz wypienilem takze ten jest "5", juz go przestrzelilem na innym mosinie. Lufa nie jest jakos tragicznie zardzeaiala, wycior ze szczota metalowa zalatwil wiekszosc. Zaleje ja jeszcze plynem do usuwania resztek prochu i rdzy , zostawie na kilka godzin i zobaczhmy co s tego bedzie. Ale jak kolega monety wspomnial. Eksplodujaca lufa to nic ciekawego :| rewolwer nagant? Sprawny, w opisoe jest link do filmu ktory nakrecilem na strzelnicy. Amunicja tylko pieronsko droga.
15 stycznia 2012
Bawie sie z bronia juz 1.5 roku i mosina rozkrece i zkrece z zamknietymi oczami. Jak nie bedzie szansy odratowac to bede wiedzial. Szkoda ryzykowac :)
16 stycznia 2012
Kiedyś byłem świadkiem jak pewien dzieciak pytał na targu starociami czy te granaty, które tam leżą mają zapalnik. Pan handlarz odpowiedział w ten sposób, że do dzisiaj zapamiętałem (a trochę lat już minęło):
- Mleczne są tylko ząbki. Jak Ci rączki odpadną, to już nie odrosną.

Ku przestrodze ;)


Swoją drogą może by warto zrobić osobne wątki dotyczące ratowania żelastwa, osobne do materiału i (bo pewnie niedługo ktoś ten temat poruszy) skórzanych rzeczy?
16 stycznia 2012
Robię zdjęcie wnętrza lufy, pokarzę wam efekty mojej pracy. Tak jak mówiłem, niczego strasznego tam nie było.
"Mleczne są tylko ząbki. Jak Ci rączki odpadną, to już nie odrosną."


Dobre, podoba mi się :) mnie też się wszyscy pytają czy to są prawdziwe, jak powiem że tak to od razu zakładają ,żę wybuchną.
16 stycznia 2012
Oto llink z kilkoma zdjęciami które teraz zrobiłem, lufy nie mogłem bo muszę poszukać mojego światełka bo słabo bez niego w środku widać

http://myvimu.com/2/1049417
16 stycznia 2012
po opisie spodziewalem sie duzo gorszego stanu... :)
faktycznie na oko wymaga "tylko" remontu, i tego dopieszczenia

ehh nagant - sentyment wiekszy chyba tylko do VISa i 1911 mam
16 stycznia 2012
OKOP sprzedaje je DEKO za 2100zł heh zobacz tutaj:

http://www.aimsurplus.com/product.aspx?item=F3Nagant
16 stycznia 2012
Ewentualnie deko z Niemiec: http://www.zib-militaria.de/epages/61431412.sf/en_GB/?ObjectPath=/Shops/61431412/Products/10073
17 stycznia 2012
deko i replik unikam w kazdej postaci , moze kiedys bedzie okazja zeby sobie na jakiej strzelnicy postrzelac z oryginalu :)
moze kiedys cos nabede w przyzwoitym stanie albo rowniez do remontu...

hmm ciekawe teraz zauwazylem ze podniesli limit do 85 roku :> tak propos broni jeszcze
17 stycznia 2012
Zakladam se mieszkasz za granica bo mowisz o strzelaniu? W Polsce ciezko o poswolenie... Za ciezko.
17 stycznia 2012
Poza tym nagant fajna bron tylko amunicja droga, 25$ za 50 naboi :/ bandytyzm
17 stycznia 2012
zalozenie bledne, strzelam zwykle na strzelnicach z udostepnionej broni ;)

w tym wypadku zadne pozwolenia nie sa wymagane
dla siebie nic nie moge kupic ze wzgledu wlasnie na przepisy - nie zamierzam ladowac sie w nic niezgodnego z ustawa

nie powiem lubie strzelac, lubie bron, takze biala, ale wlasnie w stanie w pelni uzytkowym - nie kreca mnie egzemplazre powiesic na scianie i nie ruszac bo moze sie rozpasc ani repliki wszelkiego rodzaju

chociaz, wspomniana wyzej krocica - to juz nie podpada pod paragraf , a jest calkiem interesujaca pozycja
czekam tyllko az trafi sie cos w ladnym stanie, i ciekawej cenie
;)
bandytyzm to jest 70 pln za 20 szt naboi do AK :(

ehh kiedys bylo duzo taniej

propos podejscia do przywracania stanu uzytkowego - jestem za o ile jest to robione porzadnie, za duzo widzialem nieudolnych napraw przerobek itp - na kazdej gieldzie sie cos tego typu trafi
17 stycznia 2012
Popieram w 100%, nie mam zamiaru ciąć luf ani żadnych innych elementów. jak bym chciał coś zmienić to tylko tak żeby można było przywróci broń do stanu oryginalnego.

70zł za 20 sztuk to faktycznie bandytyzm. Kupujesz nowe czy sowieckie? stara wojskowa amunicja jest dużo tańsza. u mnie 1700 sztuk za 350$ kupisz. Amunicja do mosina wychodzi 0.17$ za sztukę. mówię oczywiście o radzieckiej amunicji z lat 70tych 80 tych. nowa 7.62x52r to nawet 1$ za sztukę ;/ z zagranicy nie możesz zamawiać?

Ale powiem tak, jak się kiedyś Pan kolega wybierze na wakacje do stanów to zapraszam do siebie, stawiam amunicję i strzelnice :)
18 stycznia 2012
O ile dobrze kojarzę za posiadanie samej amunicji też można mieć nieprzyjemności. Nawet byle łuska jeśli nie jest zbita też jest groźna...
18 stycznia 2012
Policja jak chce to sie wszystkiego doczepi :) jak masz pozwolenie to nie masz sie co partwic. Ja wchodze do sklepu, pokazune prawko, biore amunicje, place i wkladam ja do bagaznika i wszystko dobrze
18 stycznia 2012
Powracając do szmat...
Na zdjęciach trochę ładniej to widać, a nie mam już tego płaszcza, żeby zrobić nowe fotki.






18 stycznia 2012
Co się z nim stało?
18 stycznia 2012
Kryzys przycisnął i puściłem na Allegro
18 stycznia 2012
ja też planuje się pozbyć trochu gratów bo chciałem sobie więcej karabinów kupić, takie życie :(
18 stycznia 2012
Każdy przeżywa kryzys na swój sposób :D
19 stycznia 2012
taki cennik na strzelnicach, jak przyjdzie ochota postrzelac, to trza placic... wlasnie z powodu braku pozwolenia moj jedyny kontakt z bronia to strzelnice :/

w ten plaszcz mase pracy wlozonej widze
w kryzysie najwazniejsze aby nie dopadl ;)
19 stycznia 2012
40 min ode mnie jest publiczna strzelnica :) Nie muszę płacić 30$ za godzinę! Płaszcz piękny
21 stycznia 2012
Dzięki wielkie ;)
21 stycznia 2012
Czy ma ktoś jakieś inne historie? lubię patrzyć na odrestaurowane eksponaty
23 stycznia 2012
To i ja sie włącze ze swoimi eksponatami, głównie mówię tu o pojazdach, bo "drobniejsze" eksponaty jak skrzynki hełmy itp staram sie zachowywać w takim stanie jak nabywam. Na moim profilu możecie obejrzeć rezultaty niektórych remontów myśle ze najlepszym prztykładem z moich zbiorów jest http://myvimu.com/profile/1707/13022117#c - tu najlepiej pokazałem rezultat remontu, który tak własciwie skonczy sie mam nadzieję w przeciągu ok miesiąca góra dwóch, ale w innych eksponatach też dodam zdjecia pojazdów przed remontem w niektórych przypadkach to na prawde kupa roboty...
23 stycznia 2012
http://myvimu.com/profile/1707/21610#c tu też widać efekt mozolnej roboty, często po nocach do samego rana, bo prawie wszystko staramy sie robić z ojcem i bratem a pojazdów w kolekcji coraz więcej tylko czasu i kasy na remonty brakuje... hehe ale myśle że wiekszość z was zna ten ból... no i w przypadku "dużych eksponatów" ograniczeniem jest też miejsce...
23 stycznia 2012
pięknie adrianblitz :)
ps mam dużo części po radzieckiej ciężarówce, podejrzewam że to właśnie ZiS 5
ma może kolega zdjęcie tarczy sprzęgłowej od zisa?


pozdrawiam
23 stycznia 2012
oj wątpie, ale poszukam w swojej galerii, może gdzieś na częściach są sygnatury?, moge dostać foty na priv? i czy są one na sprzedaż? niestety ruscy rzadko na nczęsciach " wybijali" nazwę producenta, zwykle tylko nr czesci a producent był np malowany albo w ogóle go nie było... (ciekawostka : prawdopodobnie nr ramy Zisa 5 był malowany a nie wybijany bo nigdzie nie trafiłem na żaden nr na ramie, ale to podobno wymysł ruskich stosowany nawet w pierwszych gazach bądź uazach...) pod tym wzgledem " niemiaszki" byli bardzo zorganizowani nawet najdrobniejsze elementy mają nr katalogowy cześci i logo producenta bądź kod producencki, generalnie sygnatury to chyba specjalnosć sąsiadów zza Odry
23 stycznia 2012
obiecuję pokazać, tak jak kolega mówi- numery na częściach :< niestety okoliczna ludność wyzbierała większe fragmenty, część poszła na złom i tak to się kręci:< Ja mam tylko kilka części niestety. Musi kolega trochę poczekać na fotki.
23 stycznia 2012
dla niektórych "fantów" warto czekać na prawde długo ;) może na okolicznych złomowiskach coś jeszcze zostało?
Profil Profesjonalny
23 stycznia 2012
Piękne efekty pracy.... Każdy na pewno włożył w renowację jakiegoś przedmiotu kawałek siebie - liczy się tylko pasja :) i może ja w najbliższym czasie zabiorę się za motocykl.... :)

A tak z innej beczki: bardzo nie lubię określenia "fanty". Lepiej by temat brzmiał: "Przywracanie eksponatów do życia", ewentualnie zastąpienie tego słowa innym synonimem. Ale jak kto woli :)))))

Pozdrawiam!
24 stycznia 2012
Ja już dawno przeglądnąłem prace remontowe nad tymi pojazdami, cieszy mnie że są ludzie, którzy się tym zajmują i ratują przed złomowiskiem. Pozdrawiam i gratuluję.
24 stycznia 2012
tak z ciekawosci "Kired" jaki to motocykl??
co do fantów w przypadku tego tematu możnaby tam zmienić na eksponaty. Jak dla mnie fanty to przedmioty znalezione / wykopane/ otrzymane, a trafiając do kolekcji stają sie eksponatami. Myślę, że znaczną większość użytkowników myvimu.com można nazwać kolekcjonerami, więc mówimy tu własnie o eksponatach, - słuszne spostrzeżenie "Kired"

"Petro1683" dziekuję za uznanie, myśle że jest takich ludzi znacznie wiecej, ale obecnie najbardziej ogranicza ich brak czasu, pieniędzy no i miejsca. Co do miejsca ostatnio i ja zaczynam mieć problemy... Może niedługo wrzuce fotki jak u mnie samochody zacząłem stawiać piętrowo :D
24 stycznia 2012
wracając jeszcze do pierwszej wypowiedzi kurkowa, myśle że czesto wielu z nas staje przed dylematem czy coś odnawiać czy nie. Na pewno wiele warunkuje to jakie mamy przeznaczenie dla danego przedmiotu. Na swoim przykładzie mogę powiedzieć, że elementy jak skrzynki puszki itd zostawiam w oryginale (za wyjątkiem kilku egzemplarzy przeznaczonych na rekonstrukcje). Podobnie jest przy samochodach. Elementy, gdzie jest oryginalny lakier (oczywiście w stanie nienagannym) a dana część nie jest bardzo widoczna( z powodu uczestniczenia pojazdów w filmach nie mogę zostawić kilku łatek oryginalnego lakieru np na drzwiach, czy na masce) pozostawiam, np deska zegarów, kolumna kierownicza (przykład Opel Blitz 3,6-6700A 4x4 zdjecie nr6 http://myvimu.com/exhibit/21696-opel-blitz3-6-6700-a-4x4-dak), reduktor, pedały, mosty napędowe, wnętrze skrzynek narzędziowych i wiele innych.
Na przykładzie tego Blitza 4x4 też widać efekt remontu, uważam że zadowalajacy ;)
Profil Profesjonalny
24 stycznia 2012
A ja zamierzam starego, poczciwego "Komara" do stanu użyteczności doprowadzić :) Wiem, że to nie jest żaden poważny "eksponat" czy zabytek, ale myślę, że w wolnym czasie warto spróbować swoich sił.. :)
24 stycznia 2012
Też się zastanawiałem jakiego słowa użyć, bo podobnie jak koledzy średnio przepadam za słowem "fanty", tylko jakiego słowa użyć wobec dziurawych szmat i rozklekotanych samochodów? W sumie można zmienić tytuł, tylko ja nie wiem jak :P

Co do Komara, to póki co faktycznie unikatem nie jest, ale obserwując je na Allegro widać, że ceny małymi kroczkami rosną...
24 stycznia 2012
o ile sie orientuje to komar już podchodzi pod zabytek. U mnie listonosz komarem jeździ i bajecznie komarek chodzi. W niemal każdym pojeździe można znaleźć coś wyjątkowego. Sprawdź jaki ma nr seryjny może jest jednym z pierwszych albo z ostatnich może ma nietypowy nr jak 1111, 12345 itp
zawsze warto:) ( choć nie zawsze w aspekcie finansowym) Ja swoją P4 robię 5 rok i uważam że warto juz pomijając jakt że było ich tylko 16 sztuk , ale jaka satysfakcja że niemal wszystko robiłem sam, nauczyłem się troche stolarki, elektryki więcej dokładności generalnie duży bagaż doświadczeń.

Co do cen najlepszym przykładem jest poczciwy maluch. Jeszcze 3-5 lat temu bez wzgledu na model za 500zł mogłeś mieć malucha w przyzwoitym stanie a za 1000 nówka pewex. Teraz za maluszka z pierwszej serii dobrze utrzymanego i z małym przebiegiem musisz być gotów na wydatek miedzy 4 a 7 tyś ZŁ
Profil Profesjonalny
24 stycznia 2012
Musiał bym do niego zajrzeć, ogólnie jest do kapitalnego remontu.... może i jeden z pierwszych bo jeszcze ma drewniane pedały... :)
24 stycznia 2012
no widzisz, jeszcze się okaże perełką motoryzacji ...
Profil Profesjonalny
24 stycznia 2012
Będę mieć czas - ściągnę go w końcu do warsztatu i porobię fotki.
24 stycznia 2012
To i ja dodam, że leczy się u mnie jedyna rzecz, jaką do tej pory udało mi się indywidualnie wytargać od jakiegoś gospodarza: WSK 125. Całe 50zł kosztowała ;)
Swoją drogą wiecie może gdzie można dostać te kalki, które są na baku?
24 stycznia 2012
myślę że na portalu aukcyjnym którego nazwa zaczyna sie na literę a, a kończy na o znajdziesz takie rzeczy ;)
8 lutego 2012
Tak na szybko, bo może niedługo się z mundurkiem pożegnam:


9 lutego 2012
Bardzo fajny. Naprawiasz i sprzedajesz?
10 lutego 2012
Nie planowałem go sprzedawać, ale niestety mnie przycisnęło.
Od razu przepraszam za ucięte zdjęcia, ale nie dam rady edytować tego posta. Ikonka od edytowania poleciała poza ramkę, tak jak zdjęcia ;-/
3 marca 2012
No to koledzy, będzie kupa zabawy ;)


A i od razu pytanko. Nie ma ktoś daszka na zbyciu?
3 marca 2012
Ja bym ją z chęcią przygarnął :) Mam wszystko co potrzeba, łącznie z materiałem :)
3 marca 2012
Śmiem wątpić ;)
Profil Profesjonalny Starszy kustosz
6 marca 2012
Satysfakcja z "przywrócenia fantów do życia" jest jednym z powodów dla którego zająłem się kolekcjonerstwem. W przypadku zabytków techniki [ w moim przypadku fonograficznej] co do samych mechanizmów, to nie ma wątpliwości , jeśli brakuje np. zębatki, to trzeba dorobić lub dobrać z innego mechanizmu. Gorzej jest jeśli chodzi o względy estetyczne;(, rozterka -czy położyć nową politurę na skrzyni? czy lakier na tubie nie jest zbyt zniszczony? czasem zanim podejmę decyzję mijają tygodnie. bo zepsuć łatwiej niż naprawić .
Nie bez wpływu są też finanse;( . wiadomo rzeczy zepsute , zniszczone , kupuje się dużo taniej.



fotka z aukcji, bo nie zrobiłem przed renowacją - ale zapewniam jest to ten egzemplarz.
6 marca 2012
No widać różnicę ;) Pytanie z mojej strony- jak zrobiłeś te napisy? Przecież na pierwszym zdjęciu widać, że są ubytki. Jakąś kalkę kupiłeś, czy coś?
Profil Profesjonalny Starszy kustosz
6 marca 2012
Można kupić kalkomanię gotową, ale lepiej zrobić samemu, kupuje się "waterside decal paper" na podłożu białym lub przezroczystym [ drukarka nie drukuje białego -przynajmniej te domowe]. Robisz wówczas dokładnie to, co Ci potrzeba .
6 marca 2012
O właśnie. Gdzie można takie coś kupić? Kiedyś chodziłem po sklepach papierniczych, ale nikt nie miał takiego papieru. Ile w ogóle kosztuje jedna sztuka?
Profil Profesjonalny Starszy kustosz
6 marca 2012
ja kupiłem na eBay-u , wpisz w wyszukiwarkę, to Ci znajdzie .
a- zrobiłem"literówkę " powinno być "waterslide" :)
6 marca 2012
Podziękował ;)
25 marca 2012
Tak na szybko. Póki co tylko zdjęcie od frontu, bo nie skończyłem jej.
2 czerwca 2012
A ja wreszcie projekt "opel p4" mogę uznać za niemal zamkniety oto efekty:

a wiecej info na stronie eksponatu http://myvimu.com/profile/1707/13022117#c
3 czerwca 2012
Pełen wypas. Pogratulować konkretnej roboty
8 lipca 2012
Se przypomniał po dwóch miesiącach...
Kandydat do upiększenia.
19 lipca 2012
Najprawdopodobniej się go niebawem pozbędę i już nic więcej nie dam rady z nim zrobić. W takim wypadku wrzucam zdjęcia stanu obecnego
20 lipca 2012
Witam
Ja mam z kolei pytanie dotyczące renowacji hełmu a raczej o pozbycie się starej farby na nim.Ktoś pomalował hełm farbą typu hammerite i ciężko to trochę schodzi, czy ktoś miał do czynienia z takim problemem?
20 lipca 2012
Miałem hełm pomalowany jakąś dziwną farbą i załatwiłem to w ten sposób, że tarłem drobnym papierem ściernym. Dużo roboty było, ale przynajmniej wszystko było pod kontrolą.
21 lipca 2012
Dokładnie, pozostaje więć chyba tylko czyszczenie, wszelkie srodki chemiczne nie działają.
Dodaj komentarz

Ta witryna korzysta z plików cookies w celu dostosowania zawartości do preferencji użytkownika oraz tworzenia anonimowych statystyk, również przy użyciu usługi Google Analytics. Kliknięcie "Tak, zgadzam się" lub dalsze korzystanie z serwisu bez wybrania żadnej z opcji oznacza akceptację cookies i przetwarzania danych zbieranych automatycznie, zgodnie z Regulaminem.

Kliknij tutaj, jeśli chcesz dowiedzieć się więcej o wykorzystaniu danych zbieranych automatycznie.